wersja mobilna
Online: 722 Sobota, 2017.10.21

Biznes

Europejski raport technologiczny

wtorek, 03 lipca 2007 15:37

Europa od dłuższego czasu znajduje się na drugim miejscu pod względem wydatków na badania i rozwój technologiczny (R&D), za dzierżącymi pozycję lidera Stanami Zjednoczonymi. Co więcej w niektórych sektorach zamienia się nawet pozycjami z trzecią Japonią. Ponadto aktualnie Europa staje w obliczu bardzo silnego nacisku na zwiększanie wydatków na badania w Azji.Zgodnie z badaniami Battelle Memorial Institute dotyczących globalnych wydatków na R&D w roku 2006 Chiny zwiększyły środki przeznaczane na ten cel o około 17% w ciągu ostatnich 12 lat, podczas gdy wzrost ten w Europie i w Stanach Zjednoczonych wyniósł tylko około 4% do 5%.

Ponieważ Chiny i Indie inwestują w badania, mają tanią i wykwalifikowaną siłę roboczą oraz rozwijają swoje rynki, to oba te kraje mogą niebawem dołączyć do grupy największych światowych inwestorów R&D.

Dodatkowo inwestycje azjatyckie w dziedzinie R&D doznają znacznego przyspieszenia. Instytut BMI przeprowadził ankietę wśród przedsiębiorstw działających globalnie zadając pytanie, czy firmy planują w roku 2007 zwiększenie wydatków na R&D w Europie. Ok. 28% odpowiedziało pozytywnie a 48% negatywnie. W przypadku analogicznego pytania zadanego w kontekście Azji 65% odpowiedzi było pozytywnych, a tylko 10% negatywnych.

Europejskie pomysły

Aby zwiększyć innowacyjność europejskiego przemysłu rozpoczęto dyskusje nad utworzeniem Europejskiego Instytutu Technologicznego (EIT). Miałoby to być zjednoczone centrum badawcze, łączące projekty zarówno akademickie jak i przemysłowe. Celem tego działania byłoby zatrzymanie naukowców w Europie. W Brukseli trwają już prace nad odpowiednim projektem. Wniosek Komisji Europejskiej dotyczący powołania EIT przechodzi jeszcze przez nowelizacje, a sama koncepcja ma wielu krytyków. Wszystko to wskazuje na to, że Europa zbliża się do kryzysu w dziedzinie R&D.

Na pierwszy rzut oka kryzys w dziedzinie R&D wydaje się osobliwy. W Europie znajduje się wiele światowej klasy instytutów badawczych, takich jak IMEC w Belgii, Fraunhofer w Niemczech i VTT w Finlandii. Mnóstwo działań badawczych na światowym poziomie, ale tylko niewielki procent z nich znajduje zastosowania komercyjne. W Europie powstaje dużo publikacji, ale niewiele patentów i wdrożeń.

Po części przyczyną takiego stanu rzeczy jest fragmentacja rynku. Granty badawcze nie posiadają centralnego zarządcy. Kolejny problem to duża liczba dyskusji, a nie działań. Europejska „strategia lizbońska”, imponujący program rozwoju ogłoszony w roku 2000, miała przekształcić Unię Europejską do 2010 roku w „najbardziej konkurencyjną na świecie i dynamiczną gospodarkę opartą na wiedzy”. Cele do zwiększenia wydatków na R&D zostały określone, ale nie osiągnięte. Pamiętać należy także, że elementem kryzysu jest malejąca populacja ludności w państwach Unii Europejskiej i wynikające z tego konsekwencje.

Winne są za to także uwarunkowania kulturowe. Europejska kultura jest niechętna do podejmowania ryzyka, co ogranicza przedsiębiorczość, a organizacyjne struktury powodują przywiązanie ludzi do miejsca. W Europie nie ma np. tradycji przechodzenia ludzi z akademii do zarządzania przedsiębiorstwami i odwrotnie, a innowacyjność wymaga tego typu ruchów.

Politycy Unii Europejskiej wierzą, iż powoływany EIT może być małym fragmentem większego rozwiązania. Powinny za tym iść także fundamentalne zmiany kulturowe, które zachęcałyby do mobilności i promowały podejmowanie ryzyka przez przedsiębiorców. Uważa się, że to co dzieje się w Europie to po prostu wczesne oznaki stopniowego ale ogromnego przegrupowania na arenie dominacji w globalnej technologii spowodowanego powstaniem azjatyckich gigantów.

Tabela. Zmiany modelu globalnego - procent ogólnoświatowych wydatków w dziedzinie R&D (źródło: Battelle Meorial Institute)
 200520062007
Stany Zjednoczone32,7%32,4%31,9%
Europa24,3%23,6%23,2%
Japonia12,7%12,6%12,5%
Chiny12,7%13,4%14,8%
Indie3,7%3,8%4,0%

Arkadiusz Chłopik

 

World News 24h

sobota, 21 października 2017 08:07

As the values for some major cryptocurrencies continue rising and prolonging related graphics card demand, graphics card vendors, including Asustek Computer who was originally conservative about the mining trend, have been expanding their orders for Nvidia and AMD GPUs, according to sources from the upstream supply chain. Gigabyte Technology and MSI, TUL, Colorful and Galaxy Microsystems have all been aggressive about the cryptocurrency opportunity since the mining trend emerged, and they have seen dramatic growths in related businesses. Asustek only started to see benefits from the segmnet in the third quarter. Because of the quickly subsided cryptocurrency mining hype in 2013, some graphics card players were originally conservative about the development in 2017.

więcej na: www.digitimes.com