wersja mobilna
Online: 393 Sobota, 2016.12.03

Biznes

WG Electronics przestaje sprzedawać podzespoły elektroniczne

środa, 31 grudnia 2014 11:15

Od 1 stycznia 2015 roku WG Electronics przestanie być dystrybutorem podzespołów elektronicznych. Ta część aktywności WG zostanie przeniesiona do firmy Computer Controls Polska w Bielsku Białej. Jednocześnie otworzone zostanie drugie biuro Computer Controls w Warszawie, które zajmie się wyłącznie właśnie sprzedażą komponentów. Ruch ten faktycznie jest przesunięciem kompetencji i pracowników wewnątrz grupy Computer Controls, która działa w krajach Europy Środkowo-Wschodniej. Nie powinien on mieć wpływu na bieżącą obsługę klientów.

W perspektywie zakładane jest wręcz uporządkowanie kompetencyjne grupy, pełne wykorzystanie jej merytorycznego potencjału i podniesienie poziomu obsługi klientów we wszystkich obszarach aktywności grupy.

Tadeusz Górnicki, prezes WG Electronics

  • Co zmieni się w biznesie firmy wraz z Nowym Rokiem?

Poza podzespołami, które jak widać były prawie dwudziestoletnim, ale jednak epizodem w historii firmy, zajmujemy się, od początku istnienia, wspomaganiem prac inżynierskich w zakresie elektroniki oferując oprogramowanie i urządzenia opracowane przez siebie lub przez najlepszych w branży. Wydaje się, że jesteśmy bardziej identyfikowani na rynku, jako autoryzowany dystrybutor firm KEIL i ARM ze sprzedażą narzędzi projektowych dla mikrokontrolerów, a jako również autoryzowany dystrybutor BPM, ELNEC, Algocraft, ALTEC z programatorami wszelkich programowalnych scalaków i modułów niż z podzespołami.

Do tego dochodzą potrzebne na produkcji testery "boundary-scan" firmy JTAG, pakowarki i liczarki podzespołów firmy V-Tek i materiały "Tape & Reel" firmy Advantek. Na tych właśnie tematach będziemy się teraz skupiać i z pewnością w niedługim czasie uwolniony potencjał firmy skierujemy też na nowe obszary pozostając w przestrzeni wspomagania projektowania i produkcji elektroniki. Na podanie konkretów w zakresie planów rozwojowych jest oczywiście jeszcze za wcześnie.

  • Czy wyjście z biznesu związanego z komponentami to dla Was zła wiadomość?

W każdej zmianie trzeba widzieć aspekty pozytywne. Dla nas jest to krok w kierunku uporządkowania merytorycznego i organizacyjnego biznesu oraz poprawy rentowności. Biznes komponentowy staje się coraz trudniejszy. Jest zagarniany przez duże firmy dystrybucyjne działające w skali globalnej. Jest olbrzymia presja na cenę i w wielu obszarach maleje zapotrzebowanie na wartość dodaną ze strony dystrybutora. A ja chcę, aby WG pozostało firmą o wysokich kompetencjach technicznych - taką, która do sprzedaży jest w stanie dodać doradztwo techniczne. Chcę, aby klienci przychodzili do nas po rozwiązanie problemu lub zadania, przed którym stoją, a nie tylko po zakup konkretnego towaru. Procesy zachodzące w obszarze dystrybucji podzespołów elektronicznych z tą wizją przynajmniej częściowo się rozmijają.

Dla nas będzie lepiej, gdy skoncentrujemy się na zagadnieniach trudniejszych niż, oczywiście upraszczając - symbol, ilość, cena i termin dostawy. Warto też zauważyć, że na skutek procesów globalizacji sprzedaż komponentów staje się mniej zyskowna dla małych firm. Działa tutaj mechanizm skali. Wiele inwestycji, jakie trzeba poczynić w budowę sieci sprzedaży w przypadku posiadania kilku linii produktów jak i kilkudziesięciu, jest podobna. Stąd zadowalające dochody można mieć tylko przy dużych obrotach. Innymi słowy wyjście ze sprzedaży komponentów wcale nie musi być wiadomością złą, bo relacje pomiędzy wysiłkiem włożonym w sprzedaż, a dochodami są dla małych graczy znacznie mniej korzystne niż w bardziej specjalistycznych obszarach.

  • Jak duży potencjał rozwojowy drzemie w rynku narzędzi projektowych?

W tym obszarze bardzo liczą się kompetencje dostawcy, który zwykle musi pokazać klientowi korzyści ekonomiczne i techniczne z inwestycji w narzędzia. Są to produkty skomplikowane, które trzeba dobrać, zainstalować, uruchomić i przeszkolić. Z drugiej strony rynek na takie produkty jest za mały, aby skłonić do poważnych inwestycji duże firmy, które nie mają ukierunkowanych na to zasobów ludzkich. My mamy - tu na miejscu w kraju - wymagane certyfikaty kompetencyjne, a potencjał rozwojowy wynika z tego co dzieje się z mikrokontrolerami - czy jest obszar układów scalonych rozwijający się bardziej dynamicznie.

 

World News 24h

sobota, 03 grudnia 2016 19:52

ClassOne Technology announced the formation of a Board of Advisors. This body will be made up of highly-regarded senior executives from the semiconductor industry who will provide their perspective and guidance to ClassOne as it navigates the expansion of its operations. Three distinguished industry notables, Larry Murphy, Eric Choh and Tom Pilla have been named to the board.

więcej na: classone.com