wersja mobilna
Online: 625 Niedziela, 2017.01.22

Biznes

Rośnie zapotrzebowanie na średnioformatowe LCD

środa, 30 kwietnia 2008 11:38

Coraz większa popularność cyfrowych ramek fotograficznych oraz niewielkich komputerów przenośnych sprawiła, że producenci wyświetlaczy LCD reorganizują swoją produkcję. Jednym z bardziej popularnych prezentów świątecznych w 2007 roku były kilkucalowe ramki do wyświetlania cyfrowych zdjęć. Zapotrzebowanie na nie rośnie z roku na rok, wraz z upowszechnianiem się aparatów cyfrowych.

Ponadto, coraz mniejsze ceny ramek sprawiają, że wchodzą one w zasięg możliwości finansowych dużej liczby klientów. Szacuje się, że w roku 2008 w samych Stanach Zjednoczonych wzrost sprzedaży tego typu produktów przekroczy 100%. Podobnie jest z niewielkimi laptopami, które także coraz liczniej pojawiają się w sprzedaży. Jeden z ich producentów, firma Asustek Computer planuje sprzedać w 2008 roku 10 razy więcej takich urządzeń niż w całym roku 2007.

Reorganizacja produkcji

Rys. 1. Światowa produkcja LCD z podziałem na generacje fabryk. Dane w mln m2/miesiąc. Źródło Displaybank.

W efekcie, producenci paneli LCD do tego typu produktów zostali zmuszeni do zmiany taktyki i znacznego powiększenia woluminu produkcyjnego, w celu zaspokojenia popytu. Jednakże, aby to było możliwe, większość z nich zaczęło wytwarzać kilkucalowe wyświetlacze w fabrykach 5. generacji. Na krok ten zdecydowały się m.in. koncerny AUO i CMO, jedni z największych producentów paneli LCD. Jednakże przepełnienie fabryk 3,5G i 4G oraz przeznaczenie części mocy produkcyjnych zakładów 5G może spowodować ograniczenie dostaw większych wyświetlaczy, takich, jakie stosowane są w monitorach 17- i 19-calowych. Tymczasem klienci coraz częściej wybierają panele o przekątnej powyżej 20 cali, które produkowane są w najnowszych fabrykach. Jeśli zapotrzebowanie na LCD będzie dalej rosło, a wszystko wskazuje na to, że tak się właśnie stanie, konieczna będzie budowa nowych fabryk. Najnowsze dane opublikowane przez firmę Displaybank wskazują, że cały rynek LCD będzie się w najbliższym okresie rozwijał w tempie 6% na kwartał, a sam segment wyświetlaczy wielkopowierzchniowych, czyli takich, jakie stosowane są w dużych monitorach i w telewizorach, ma wzrosnąć w 2008 roku o 54%.

Światowa produkcja szklanych podłoży TFT-LCD powinna z początkiem roku 2008 przekroczyć 16 mln m2 miesięcznie. W wyniku reorganizacji, w produkcji zwiększy się przede wszystkim udział fabryk 6. i 8. generacji. O ile pod koniec 2006 roku, 40% powierzchni wytwarzanych podłoży wykonywana była w zakładach 5G, szacuje się, że w roku 2008 udział ten spadnie do nieco ponad 30%, podczas gdy produkcja w fabrykach 6G i 8G pokryje odpowiednio 24% i 8% rynku.

Nowe zakłady

Rys. 2. Zmiany na rynku telewizorów LCD w kolejnych latach. Źródło Displaybank

Rosnące zapotrzebowanie i dobre prognozy rynkowe zachęcają producentów paneli do nowych inwestycji. Koncentrują się one w Korei i Japonii. W pierwszym z tych państw, w połowie 2008 roku otwarte mają zostać fabryki 8. generacji należące do Samsung Electronics. Podobną inwestycję planuje spółka LG.Philips LCD. W Japonii wciąż rozwija się założony przez firmę Sharp, pierwszy na świecie zakład 8G, a w planach jest budowa linii 10G, która będzie pracować w oparciu o szklane płyty o wymiarach 2,88x3,08m. Mają one być cięte na panele 57- i 65-calowe. Ponadto Japonia jest największym dostawcą kolorowych filtrów do LCD. Ich główny producenci, firmy DNP i Toppan zaopatrują dwie trzecie całego rynku.

W Tajwanie, Chi Mei uruchamia zakład generacji 7,5, a AU Optronics planuje zainwestować w linię 8G, jednocześnie intensyfikując produkcję w nowo otwartej fabryce 7,5G. Powstać ma też linia produkcyjna 3,5G o miesięcznej wydajności 60 tys. sztuk, której budowę zapowiedziała firma Cando. Tymczasem w Chinach firmy IVO, SVA-NEC i BOE OT w ostatnim czasie otworzyły zakłady 5G, a Tianma wdraża masową produkcję w fabryce 4,5G. Jednocześnie firma Century przygotowuje fabrykę 5G w Shenzen.

Marcin Karbowniczek

 

World News 24h

niedziela, 22 stycznia 2017 08:02

Open markets and global trade have been blamed for job losses over the last decade, but global CEOs say the real culprits are increasingly machines. And while business leaders gathered at the annual World Economic Forum in Davos relish the productivity gains technology can bring, they warned this week that the collateral damage to jobs needs to be addressed more seriously.

więcej na: www.reuters.com