wersja mobilna
Online: 396 Sobota, 2016.12.03

Biznes

Producenci DRAM walczą o zyski

środa, 01 października 2008 14:17

Kłopoty na rynku DRAM zaczęły się już pod koniec 2006 roku, jednak to nagły wzrost dostaw na początku ubiegłego roku jest głównym powodem niestabilnej sytuacji na rynku. Zwiększenie produkcji w roku 2007 według iSuppli mogło spowodować, że na rynek w skali roku trafiło o 94% więcej układów tego typu. Wynikiem nadpodaży było znaczne obniżenie ich cen, a sytuacja ta odcisnęła swoje piętno na wynikach finansowych większości producentów.

Mimo że w trzecim kwartale 2007 r. producenci zmniejszyli dostawy, a ceny zaczęły się stabilizować, rynek ten nadal stanowi wyzwanie dla dużej części producentów, a nawet najwięksi gracze mogą mieć problemy z osiągnięciem zysku. Według części analityków, także pierwsza połowa tego roku upłynęła pod znakiem strat. Sytuacja może się nieznacznie poprawić w drugiej połowie, kiedy to zapotrzebowanie na urządzenia wyposażone w pamięci DRAM jest tradycyjnie większe. Pewne symptomy poprawy koniunktury są już widoczne.

W połowie bieżącego roku ceny pamięci ustabilizowały się lub, jak w przypadku układów Elpidy oraz Hynix, nieznacznie wzrosły. W najbliższym czasie nie należy się jednak spodziewać przełomu. Według analizy firmy Gartner, rynek w 2008 r. zmaleje o 15%, a na trwałą poprawę koniunktury producenci będą musieli poczekać do 2009 r.

Samsung

Firma Samsung jest obecnie liderem branży DRAM. Według rankingu sporządzonego przez iSuppli, jej udziały w rynku w pierwszym kwartale 2008 r. wyniosły 30,6%. W okresie tym obroty firmy osiągnęły pułap 1,8 mld dolarów. Mimo nadal silnej pozycji, w porównaniu z tym samym okresem w roku poprzednim, wyniki finansowe firmy były mniejsze o 28%, natomiast w skali kwartalnej zmniejszyły się o 6,2%. Pomimo tego, przedstawiciele Samsunga nie mówią wzorem reszty branży o potrzebie zwiększenia ceny układów lub zmniejszenia podaży celem stabilizacji rynku.

Przeciwnie, niedawne zapowiedzi koncernu mogą oznaczać spore kłopoty dla konkurencji. Firma zapowiada inwestycję rzędu 7 mld dolarów w rozwój technologii DRAM, co ma na celu osiągnięcie niższych kosztów wytwarzania oraz nawet dwukrotne zwiększenie produkcji. Działania te mają nie tylko zwiększyć różnicę pomiędzy prowadzącym w rankingach Samsungiem a konkurencją. Za polityką firmy stoi przekonanie, że najkorzystniejszym sposobem powiększenia udziałów firmy w rynku jest zmuszenie innych firm do wycofania się z niego.

Rys.1. Wyniki sprzedaży oraz współczynnik marży brutto grupy Infineon

O ile strategia ta jest przeciwieństwem opinii większości analityków co do sposobu wyjścia branży ze stagnacji, to jednak ogromne sumy przeznaczone na opracowanie wydajniejszych metod produkcji mogą w dłuższej perspektywie przynieść firmie wymierne korzyści.

Samsung może pozwolić sobie na takie działania także dlatego, że zróżnicowana oferta produktów firmy umożliwi im kompensacje strat wynikłych z działalności w branży DRAM poprzez zyski osiągnięte w innych gałęziach rynku. Ponadto, sytuacja firmy jest o tyle dobra, że jako jedna z nielicznych może nazwać swoją działalność w branży DRAM dochodową. W pierwszym kwartale tego roku marża operacyjna firmy wyniosła 4% (12% w tym samym okresie rok wcześniej). Nie są to w pełni zadowalające wyniki, jednak należy pamiętać, że duża część konkurencji zmuszona jest sprzedawać swoje układy po mocno zaniżonej cenie.

Konkurencja wciąż traci na DRAM

Według analizy sporządzonej przez Gartner, firmie Hynix udało się w 2007 roku zwiększyć udział w rynku do 21,3% z 16,5% w roku poprzednim. Mimo tego, Hynix traci pieniądze na produkcji układów DRAM. Firma w pierwszym kwartale tego roku osiągnęła stopę zysku operacyjnego na poziomie minus 30%. Koncern odnotował straty w wysokości 677,4 mln dolarów, w porównaniu z zyskiem 430 mln dolarów w tym samym okresie rok wcześniej. Zmniejszyła się sprzedaż produktów firmy, osiągając wartość 1,6 mld dolarów, co stanowi o 13% gorszy wynik w skali rocznej.

W obliczu problemów finansowych firma zmniejszyła swoje nakłady inwestycyjne na 2008 r. do 3,8 mld dolarów, czyli o 25% mniej niż w 2007 r. Tak jak duża część konkurencji, koncern postanowił rozpocząć działalność w innych branżach w celu kompensaty strat odniesionych na rynku DRAM. Hynix w celu większej dywersyfikacji swojej oferty działa także w branży pamięci NAND, a niedawno zdecydował się ponownie wkroczyć na rynek czujników CMOS. Elpida, trzecia firma na liście producentów DRAM, także ma problemy z uzyskaniem zwrotów.

Rok fiskalny 2007 zamknęła ze sprzedażą na poziomie 3,87 mld dolarów, czyli o 17% gorzej niż rok wcześniej. Tym samym straty firmy wyniosły w tym okresie 25 mld dolarów. W odpowiedzi na trudną sytuację na rynku pamięci firma postanowiła zdywersyfikować swoją działalność. Najważniejszym krokiem w tym celu było podpisanie umowy z UMC, na mocy której obydwie firmy m.in. otworzą wspólną fabrykę półprzewodników w oparciu o działający ośrodek firmy Elpida w Hiroszimie. W ramach przedsięwzięcia firma dostarczy sprzęt do produkcji w technologii 300mm.

Projekt ten zdecydowano się zlokalizować na japońskim rynku, jako że coraz więcej tamtejszych firm adaptuje model fablite jako podstawę swojej działalności. Według analityków, jest to jednak dość ryzykowne przedsięwzięcie, gdyż rynek produkcji półprzewodników także cechuje duża konkurencja. Problemy z rentownością są także udziałem Microna. Ostatni rok to dla firmy straty, które w pierwszym kwartale bieżącego roku wyniosły 262 mln dolarów. Aby odwrócić ten niekorzystny trend, Micron podjął kroki w celu wzmocnienia swojej konkurencyjności na rynku DRAM oraz sensorów optycznych CMOS.

Firma rozpoczęła współpracę w zakresie R&D z Nanya Technology w celu współdzielenia wysokich kosztów rozwoju oraz produkcji układów DRAM. Powołując się na przedstawicieli zainteresowanych firm, projekt ten będzie dotyczył przede wszystkim technologii w wymiarze charakterystycznym 50nm oraz poniżej. Według niektórych analityków może się to odbić niekorzystnie na interesach Qimondy, z którą Nanya także współpracuje w ramach spółki joint venture. Inne plany firmy zakładają wydzielenie pionu odpowiedzialnego za operację na rynku CMOS jako niezależną spółkę.

Według analityków, zmiany te są konieczne, aby Micron zaczął przynosić dochód. Wskaźnik rentowności brutto w kwartale kończącym się 28 stycznia 2008 r. wyniósł dla firmy minus 3%, podczas gdy zysk operacyjny w tym okresie spadł do minus 57%. Trzy główne obszary działalności firmy, czyli pamięci DRAM, NAND oraz sensory optyczne CMOS, w wyniku ciężkiej sytuacji na tych rynkach generują niezadowalające wyniki finansowe.

Qimonda walczy o przetrwanie

Firma Infineon zapowiada, że na początku 2009 r. planuje zmniejszyć swoje udziału w Qimondzie do poniżej 50%. Rozważany jest także scenariusz, że pozostałe akcje zostaną rozdzielone pomiędzy udziałowców firmy. Według pierwotnych założeń, wydzielenie Qimondy jako spółki niezależnej od swojej firmy-matki miało trwać o wiele krócej, po czym Infineon w ramach restrukturyzacji miał skupić swoją uwagę na działalności w sektorze komunikacyjnym oraz przemysłowym i motoryzacyjnym. Jednak po przekształceniu jej w spółkę publiczną, z powodu niestabilnej sytuacji na rynku pamięci DRAM Infineon miał problemy ze sprzedażą swoich udziałów.

Malejące ceny akcji oraz słabe wyniki finansowe nie były zachętą dla inwestorów. W kończącym się we wrześniu 2007 roku finansowym firmie udało się zmniejszyć swoje udziały do 77,5%. Z tego powodu jednym z rozważanych przez Infineona scenariuszy jest rozdzielenie majątku firmy pomiędzy kilka konkurencyjnych firm. Wydaje się, że w przypadku braku inwestora rozwiązanie to ma szansę odnieść sukces, jako że pozostałe firmy z branży mogą zechcieć skorzystać z możliwości obniżenia podaży na rynku. Przed Infineonem stoi trudne zadanie.

Według analityków, kupno Qimondy w obecnej sytuacji rynkowej i przy jej wynikach finansowych nie jest racjonalne z ekonomicznego czy technologicznego punktu widzenia. Począwszy od 2005 r. wyniki finansowe Qimondy rzutują na kondycją finansową Infineona. Szacuje się, że w 2007 r. wskaźnik marży brutto spółki wyniósł tylko 7%, co sprawiło, że wartość ta dla całej grupy Infineona była równa tylko 21%. Jest to wynik o 13% mniejszy niż wskaźnik firmy bez uwzględnienia działalności na rynku DRAM.

Z powodu dużych strat w pierwszych miesiącach bieżącego roku, Qimonda zmuszona była zmniejszyć liczbę swoich pracowników o 10% oraz znacznie ograniczyć wydatki na badania i rozwój. Qimonda zmniejszyła także swoje nakłady inwestycyjne prawie o połowę, głównie przez wycofywanie się z produkcji w 200mm oraz znaczne ograniczenie produkcji w 300mm. Firma pod koniec 2007 r. zaprzestała produkcji w 200mm we współpracy z Semiconductor Manufacturing International (SMIC) oraz Winbond Electronics. Podobnie na początku 2008 r. zrezygnowała z produkcji układów w tej technologii w fabryce w Dreźnie należącej do Infineona.

Jacek Dębowski

Tabele

  • TABELA 1. Ranking producentów DRAM w pierwszym kwartale 2008 r. Źródło: iSuppli
Tabela 2. Wyniki finansowe firmy Micron na przestrzeni ostatniego roku. Źródło: Micron
OkresSprzedaż [USD]Zysk/strata [USD]
I kw. 2007 r.1,58 mld192 mln
II kw. 2007 r.1,43 mld-52 mln
III kw. 2007 r.1,3 mld-225 mln
IV kw. 2007 r.1,4 mld-158 mln
I kw. 2008 r.1,5 mld-262 mln
 

World News 24h

sobota, 03 grudnia 2016 19:52

ClassOne Technology announced the formation of a Board of Advisors. This body will be made up of highly-regarded senior executives from the semiconductor industry who will provide their perspective and guidance to ClassOne as it navigates the expansion of its operations. Three distinguished industry notables, Larry Murphy, Eric Choh and Tom Pilla have been named to the board.

więcej na: classone.com