wersja mobilna
Online: 300 Czwartek, 2016.12.08

Blogi

Apple wykupuje komponenty na rynku

wtorek, 13 września 2011 13:22

Jeszcze do niedawna to, co działo się na światowym rynku elektroniki konsumenckiej, niewiele obchodziło specjalistów elektroników, na co dzień zwykle niezwiązanych z tym sektorem. Informacje o nowych wyrobach Apple, Sony lub Philipsa były oczywiście interesujące dla inżynierów, ale raczej nie od strony zawodowej, tylko w zakresie prywatnych zainteresowań. Wojna na patenty Apple z Samsungiem, problemy z produkcją u Foxconna, kłopoty z anteną w iPhonie oraz spory pomiędzy firmami na rynku smartfonów i systemów operacyjnych takich jak Android lub Symbian, to z pewnością wydarzenia już znacznie bliższe elektronice profesjonalnej i naszej branży.

Niemniej nadal są to zjawiska odległe na tyle, żeby znacząco oddziaływać na światowy rynek OEM-owy, nie mówiąc o krajowym. W ostatnich miesiącach zaszły jednak wydarzenia, które można odczytywać jako koniec tej separacji. Sprawcą zamieszania okazała się firma Apple, której tablety i telefony cieszą się na rynku tak ogromnym powodzeniem, że ma ona kłopoty z wyprodukowaniem dostatecznej ich ilości.

Smartfony, tablety, netbooki sprzedają się doskonale i coraz częściej ich producenci mają problemy z kupnem podzespołów i komponentów do ich produkcji. Tylko sam Apple wyda w tym roku 11 mld dolarów na podzespoły, co pokazuje skalę działania tej firmy.

Najwięcej kłopotów jest z wyświetlaczami i szkłem tworzącym panel dotykowy, czyli z najbardziej istotnym elementem wymienionych urządzeń, których po prostu na rynku brakuje. W tej sytuacji Apple podpisało z producentami umowy zapewniające mu wyłączność zaopatrzenia w te produkty lub pierwszeństwo w zakupach przed innymi firmami. W praktyce umowy ustawiają tę firmę na początku kolejki, niemniej w przypadku wyświetlaczy duże zapotrzebowanie na wyświetlacze do tabletów zmusza producentów do ustawienia linii produkcyjnych „pod nie”, a więc na odpowiednią wielkość ekranu i rozdzielczość. Okazało się, że aby obsłużyć Apple, producenci wyświetlaczy zmuszeni zostali do rezygnacji z produkcji małych wyświetlaczy o wysokiej rozdzielczości, a cała oferta produktów o rozmiarze do 10” została przeorganizowana.

Mniej popularne typy i wielkości muszą niestety czekać w kolejce do maszyn produkcyjnych, ustępując miejsca wyświetlaczom tabletowym i do komórek. To oczekiwanie na dostawy okazało się na tyle długie, że już po kilku miesiącach kłopoty zaczęli mieć producenci kamer i aparatów cyfrowych, którzy nie mogli kupić małych wyświetlaczy używanych w wizjerach do podglądu obrazu.

Opóźnienia w dostawach dotknęły wszystkich wiodących azjatyckich producentów subkomponentów do tych produktów i zaczęli oni tracić rynek. Kłopoty sygnalizują też producenci elektroniki medycznej, dla których czas dostawy już teraz przekracza 6 miesięcy. Wynika z tego, że silne zapotrzebowanie na komponenty płynące na rynek elektroniki konsumenckiej może zaszkodzić wielu innym branżom elektroniki. Duzi producenci jak właśnie Apple zaopatrują się w podzespoły z pominięciem rynku dystrybucji, a więc bezpośrednio u producentów.

Rynek dystrybucji w naturalny sposób pozycjonowany jest na kolejnej pozycji w łańcuchu dostaw, co z góry przesądza o tym, kto jest narażony na problemy. Opisane działania Apple stanowią część większego planu budowy strategicznych zapasów magazynowych komponentów na około 6 miesięcy produkcji. Odwrotnie niż wielu innych producentów OEM Apple nie minimalizuje zapasów i nie optymalizuje produkcji, ale przeciwnie, pracuje nad zbudowaniem magazynu, co ma pomóc firmie w likwidacji problemów z niewystarczającą produkcją.

Skutkiem ubocznym tego procesu mogą być problemy z zaopatrzeniem w wielu mniejszych firmach, które będą musiały czekać dłużej na dostawy. Ruch ten już dzisiaj jest oceniany jako nowe narzędzie do walki z konkurencją, które z pewnością może w przyszłości skomplikować biznes elektroniczny. Jest to też przykład, że rynek elektroniki konsumenckiej i świat złożony z wielkich marek coraz silniej w przyszłości będzie oddziaływał na całą branżę. Dostrzegli to już producenci aparatów, dostrzegą też inni wytwórcy.

 

Robert Magdziak

Elektronik bloguje

Trendy, zjawiska i nowe technologie pojawiające się rynku elektroniki, to tematyka unikalnego w skali kraju zawodowego bloga poświęconego elektronice profesjonalnej, prowadzonego przez redaktora naczelnego Magazynu Elektroniki Profesjonalnej "Elektronik" – dr. inż. Roberta Magdziaka. Blog jest okazją do spojrzenia na problemy i wyzwania, jakie stoją przed środowiskiem inżynierów elektroników w Polsce oczami osoby, która jest obecna w branży od 15 lat. Komentarze do wpisów można wysyłać bezpośrednio e-mailem do autora. Zapraszamy do lektury!