wersja mobilna
Online: 471 Sobota, 2016.12.03

Blogi

Jak zdobywać doświadczenie w projektowaniu elektroniki?

wtorek, 11 października 2011 12:07

Od kilku lat przemysł elektroniczny uskarża się na brak dobrych specjalistów, a najwięcej problemów jest ze znalezieniem kompetentnych projektantów układów analogowych. Przyczyn tych problemów wymienia się wiele, a jedną z częściej pojawiających się hipotez jest to, że coraz mniej osób chce studiować elektronikę, a ci, którzy się na to zdecydują najczęściej wybierają łatwiejsze specjalizacje. Niemniej wiadomo, że studia zapewniają tylko wiedzę, a specjalista projektant musi mieć jeszcze doświadczenie i możliwie długą praktykę w konstruowaniu układów elektronicznych.

To doświadczenie przez wiele dekad zdobywało się samodzielnie, w ramach zainteresowań i hobby, potem doskonaliło je w pracy zawodowej. Dla większości specjalistów z naszej branży, elektronika jest nie tylko jest źródłem utrzymania, ale też osią zainteresowań, dlatego dawniej wielu inżynierów zaczynało w szkole średniej od budowy układów lampowych, odbiorników detektorowych, później sprzętu audio, a obecnie głównie od układów z mikrokontrolerami. Urządzenia budowane przez pasjonatów, na przykład audio i radiokomunikacyjne, przez lata były nawet lepsze od fabrycznych, a wielu hobbystów z czasem kończyło studia i stawało się cennymi specjalistami z doświadczeniem.

Dzisiaj osiągnięcie lepszej funkcjonalności i parametrów w rozwiązaniu nieprofesjonalnym i w porównaniu do konstrukcji fabrycznej jest prawie niemożliwe. Rzadko też konstruuje się sprzęt elektroniczny, którego nie ma w sprzedaży. W praktyce wiele układów amatorskich ma swoje odpowiedniki profesjonalne i często są one tańsze, bo kupowane na sztuki elementy bywają drogie. Najlepiej widać to w krótkofalarstwie - fabryczny sprzęt radiokomunikacyjny bazuje na zaawansowanych modulacjach, ma fantastyczną czułość, jakość emisji, korzysta z procesorów sygnałowych i zaawansowanych układów obróbki sygnału analogowego w torze odbiorczym. Nawet zwykły telefon bezprzewodowy jest skomplikowany - modulacja z rozpraszaniem widma, protokoły cyfrowe, a nawet przepisy związane z ochroną widma elektromagnetycznego, ustawiają pasjonatów radiokomunikacji na z góry straconych pozycjach.

Nie najlepiej jest też z nowoczesnymi układami cyfrowymi. Do budowy układów mikroprocesorowych potrzebne są narzędzia sprzętowe i oprogramowanie. Kolejne generacje mikrokontrolerów są coraz bardziej złożone, zmiany na rynku zachodzą co kilkanaście miesięcy, powodując, że co chwila potrzebne są nowe narzędzia i tym samym szanse studentów i osób zajmujących się elektroniką w ramach zainteresowań na pracę z profesjonalnym sprzętem deweloperskim z czasem stopniowo maleją. Nawet serwis i modyfikacje układów fabrycznych stają się coraz trudniejsze, bo dzisiaj nie tylko potrzebna jest do tego lutownica, ale i komputer z oprogramowaniem pozwalającym na diagnostykę i ustawianie parametrów. A przecież producenci nie udostępniają takich narzędzi komukolwiek i już samo zdobycie oprogramowania serwisowego bywa niemożliwe.

Wymienione zjawiska z pewnością działają zniechęcająco na młodych ludzi, dla których zbudowanie radia czy sterownika z mikrokontrolerem niekoniecznie dzisiaj musi oznaczać frajdę, a jedynie kłopoty. W efekcie coraz trudniej o specjalistę, który po studiach miałby też jakieś realne doświadczenie w projektowaniu. Nie oznacza to oczywiście, że pasjonatów elektroniki już nie ma, tylko że jest ich zbyt mało w stosunku do oczekiwań rynku.

Niemniej najsilniejszy cios wszystkim pasjonatom mogą zadać niedługo producenci komponentów. Większość nowych podzespołów dostępna jest obecnie tylko w miniaturowych obudowach bezwyprowadzeniowych, BGA, QFN, a elementy dyskretne są wielkości ziaren maku. Hobbysta nie jest już w stanie ich wykorzystać i staje się skazany na starsze generacje. Już dzisiaj większość nowości półprzewodnikowych dostępna jest tylko w wersjach bezwyprowadzeniowych, za kilka lat w takiej formie będzie wytwarzana ogromna większość układów, co może stworzyć przepaść technologiczną między światem profesjonalnym a amatorskim.

Niewątpliwie zainteresowania związane z elektroniką będą wymagały coraz więcej samozaparcia od młodych elektroników. Dobre publikacje i literatura oraz wsparcie ze strony dystrybutorów i firm usługowych zajmujących się montażem dla takich osób, mogą być pierwszym krokiem, aby osoby kończące studia miały też doświadczenie.

 

Robert Magdziak

Elektronik bloguje

Trendy, zjawiska i nowe technologie pojawiające się rynku elektroniki, to tematyka unikalnego w skali kraju zawodowego bloga poświęconego elektronice profesjonalnej, prowadzonego przez redaktora naczelnego Magazynu Elektroniki Profesjonalnej "Elektronik" – dr. inż. Roberta Magdziaka. Blog jest okazją do spojrzenia na problemy i wyzwania, jakie stoją przed środowiskiem inżynierów elektroników w Polsce oczami osoby, która jest obecna w branży od 15 lat. Komentarze do wpisów można wysyłać bezpośrednio e-mailem do autora. Zapraszamy do lektury!