wersja mobilna
Online: 827 Poniedziałek, 2017.06.26

Blog

Jak panować nad kosztami w działalności dystrybucyjnej?
wtorek, 04 grudnia 2012 12:39

Praktycznie wszystkie nowości związane z podzespołami elektronicznymi mają jedną niezmienną cechę wspólną - prowadzą do obniżki kosztów wyrobów finalnych i przez to są pożądane przez rynek. Skutkiem tego cena podzespołów, a przede wszystkim nowych komponentów i modułów, zawsze znajduje się na samym szczycie kryteriów selekcji produktu, obojętnie czy badamy to w zakresie rynku krajowego naszą redakcyjną ankietą, czy też zaglądamy w wyniki Gartnera, SCM lub iSuppli badających zachowania klientów na całym świecie.

Koszty pojawiają się u producenta, który musi kupić materiały, zapłacić pensje i utrzymać zakład po to, aby wyprodukować podzespół. Koszty wytwarzania tych elementów po zwiększeniu o marżę wytwórcy "opuszczają" fabrykę, następnie zwiększają się o transport i spedycję oraz trafiają do dystrybutora. Tam ceny elementów znajdujących się w łańcuchu dostaw dalej rosną, tym razem o wartość obsługi klienta, magazynowania, zarządzania i inne składniki oraz o marżę dystrybutora. Patrząc na łańcuch dostaw komponentów elektronicznych, można stwierdzić, że obniżanie kosztów przez producentów jest łatwiejsze. Mogą przenieść zakład w tańszy rejon świata, automatyzować produkcję lub wykorzystać tańsze materiały i technologie. Dystrybutorzy nie mają takich możliwości, a z uwagi na to, że często elementy jednego producenta sprzedaje w...

Jak odnosić sukcesy na rynku dystrybucji?
poniedziałek, 22 października 2012 11:18

Firmy dystrybucyjne obsługujące klientów końcowych i będące pomostem pomiędzy producentami sprzedającymi komponenty hurtowo a klientami kupującymi je w małych partiach, są bardzo ważną częścią branży elektroniki i jej złożonego łańcucha zaopatrzenia. Na przestrzeni ostatnich lat liczba istniejących na świecie firm tego typu nieco się zmniejszyła, głównie na skutek przejęć dużych przedsiębiorstw i upadłości małych dystrybutorów. Cała czołówka rynku w ostatniej dekadzie stała się też do siebie bardzo podobna od strony sposobu działania, konstrukcji biznesu i strategii.

Skoro zatem większość czołowych dystrybutorów reprezentuje podobny potencjał pod względem liczby reprezentowanych dostawców, wielkości magazynu, czasu dostawy, dostępności w sieci i za pomocą lokalnych biur, to gdzie należy szukać różnic i korzyści dla klientów w aspekcie długoterminowym? Na co będą stawiać dystrybutorzy w kolejnych latach, aby móc odnosić sukcesy i dalej się rozwijać? Wiele odpowiedzi można znaleźć w raporcie poświęconym światowemu rynkowi dystrybucji firmy E2open. Zdaniem jej specjalistów dystrybutorzy będą ewoluować zmieniając profil biznesowy z silnie powiązanego z daną marką producenta, którego reprezentują, w stronę bycia ekspertami z danej tematyki, na przykład komunikacji bezprzewodowej. Mniejsze zainteresowanie dotyczyć będzie produktów popularnych i masowych, większe specjalizowanych i unikalnych. Zmiany...

Czas próby dla zielonych technologii
środa, 10 października 2012 12:03

Ostatnie trzy lata okazały się okresem ciężkiej próby dla dostawców tzw. zielonych technologii i produktów o charakterze ekologicznym. Doskonałym przykładem mogą być tutaj panele fotowoltaiczne, których sprzedaż gwałtownie spadła, po tym jak na skutek kryzysu rządy zmuszone były skasować dotacje i subsydiowane kredyty, z pomocą których finansowano te inwestycje.

Szybko się okazało się, że mimo preferencyjnych stawek na skupowaną energię elektryczną i wielu mniejszych udogodnień jest to technologia zbyt droga, aby dało się ją aplikować masowo, tworząc alternatywne źródła energii nawet w krajach, gdzie słońca jest dużo przez cały rok. Niemniej pozbawiona kroplówki finansowej fotowoltaika będzie się rozwijać w kolejnych latach, ale znacznie wolniej i głównie jako wsparcie i uzupełnienie tradycyjnej sieci energetycznej, a nie jako jej równorzędna alternatywa. Drugim "zielonym" obszarem, który brutalnie zderza się aktualnie z ekonomiczną rzeczywistością, jest motoryzacja, a dokładniej pojazdy z napędem elektrycznym. Mimo że trudna sytuacja w światowej gospodarce trwa już długo, cały czas nie brakuje osób, które bezkrytycznie wierzą w szybki rozwój rynku samochodów elektrycznych, które ich zdaniem...

Produkcja wraca do domu
środa, 01 sierpnia 2012 09:06

Jak wynika z badania rynku przeprowadzonego przez organizację IPC, na światowym rynku elektroniki zaczyna być widoczny trend przenoszenia przez firmy OEM swoich zakładów produkcyjnych z powrotem do macierzystych lokalizacji w krajach Europy Zachodniej i w USA. IPC nazywa to zjawisko terminem on-shoring i wskazuje, że ma ono przeciwny charakter do obserwowanego przez ostatnią dekadę przenoszenia produkcji na Daleki Wschód, które miało na celu zyskanie przewagi na rynku dzięki niskim kosztom wytwarzania (off-shoring).

Migracja fabryk w rejony zasobne w tanich pracowników, o mało restrykcyjnym prawie, łagodnym podejściu do zagadnień związanych z ochroną środowiska, zawsze była ważnym celem dla wielu dużych firm OEM. Z tego samego powodu niezwykłą popularnością cieszą się obecnie na rynku firmy usługowe EMS świadczące usługi produkcyjne dla OEM, mające oddziały na całym świecie i korzystające obficie z ulg podatkowych i wspomnianych korzyści regionalnych. Skoro zatem zaczyna być widać odwrót, to warto zastanowić się, jakie powody są za te zmiany odpowiedzialne. Zdaniem specjalistów ankietowanych przez IPC składa się na to wiele drobnych czynników, które razem jednak stają się ważniejsze od niskiej ceny. Jako pierwsi na powrót z Chin decydują się producenci sprzętu high-tech, a więc firmy, dla których priorytetem jest jakość, pracujące na rzecz...

REACH, WEEE – coraz więcej wątpliwości
poniedziałek, 02 lipca 2012 08:57

Minęło dziewięć lat, od kiedy obowiązuje dyrektywa o zużytym sprzęcie elektrotechnicznym i elektronicznym WEEE. Nałożyła ona na producentów elektroniki obowiązek zorganizowania, sfinansowania zbierania i recyklingu zużytego sprzętu pochodzącego z gospodarstw domowych, wyprodukowanego i wprowadzonego na rynek krajowy. Nieco krócej obowiązuje REACH - dyrektywa, której celem jest rejestracja, ograniczanie poziomu i obowiązek informowania użytkowników wyrobów o potencjalnie niebezpiecznych substancjach wykorzystywanych przy produkcji i mogących się wydzielać podczas eksploatacji produktu. Obydwa akty prawne obowiązują już na tyle długo, że ich pozytywne skutki powinny zacząć być widoczne.

Trudno bowiem nie zgadzać się lub wręcz kwestionować odpowiedzialność producentów za trafiające na wysypiska elektrośmieci lub też polemizować z sensem eliminacji toksycznych chemikaliów z wyrobów i procesu produkcji. Podobnie jak było z RoHS obie dyrektywy zostały narzucone branży przy pełnym przekonaniu autorów o ich celowości i skuteczności i wydawało się, że do nowych obowiązków przedsiębiorcy podejdą z zapałem. W ostatnich miesiącach pojawiło się jednak kilka doniesień, że WEEE działa słabo. Ilość wyrzucanej na wysypiska elektroniki szybko rośnie i zdaniem Komisji Europejskiej tylko jedna trzecia elektrośmieci jest przetwarzana zgodnie z procedurami. Pozostała część trafia dalej na wysypiska komunalne w krajach unijnych lub częściej na dzikie składowiska śmieci, pozbawione jakiejkolwiek kontroli i ochrony,...

Usługi posprzedażne nowym rynkiem dla firm elektronicznych
poniedziałek, 21 maja 2012 07:40

Współczesna elektronika jest branżą bardzo dynamicznie się rozwijającą. Wszyscy się z tym zgadzamy i przywykliśmy już nawet, że tempo pojawiania się nowości produktowych i podzespołowych jest oszałamiająco duże. Wiele komponentów pojawia się na rynku, aby po chwili zniknąć na skutek niewielkiego zainteresowania klientów lub być zastąpione przez nowe lepsze wersje. Efekt jest taki, że tempo wypadania produktów z rynku w ostatnich latach znacząco wzrosło, w czym z pewnością miał udział kryzys w światowej gospodarce.

Krótki czas życia podzespołów to czynnik odpowiedzialny w dużym stopniu za to, że czas eksploatacji wielu urządzeń staje się coraz krótszy i coraz szybciej wypadają one z rynku tworząc miejsce na kolejne nowsze wersje. Nad tym strumieniem starego sprzętu próbuje się zapanować za pomocą regulacji prawnych zmuszających do zapewnienia recyklingu i odzyskiwania cennych surowców. Obszary te stają się na tyle duże, że coraz więcej firm elektronicznych próbuje znaleźć w nich swoje miejsce, poszerzając biznes właśnie w tę stronę. W ostatnim okresie Avnet i Arrow zainwestowały w przedsiębiorstwa zajmujące się naprawą, wymianą, recyklingiem i utylizacją urządzeń elektronicznych. To dlatego, że na usługach określanych jako aftermarket daje się coraz więcej zarobić i w niedługim czasie mogą one stać się kolejną nieodłączną częścią biznesu...

Kupić nowe czy naprawiać?
środa, 18 kwietnia 2012 10:26

Czy jest jeszcze sens naprawiania popularnej elektroniki? Czy lepiej po prostu wyrzucać źle działający sprzęt i kupować nowy? Takie pytanie zadajemy sobie coraz częściej, a patrząc jak szybko znikają lub przebranżawiają się serwisowe punkty usługowe widać, że podobne dylematy nurtują wiele osób.

Duża złożoność współczesnej elektroniki obojętnie, czy chodzi o produkty konsumenckie, czy też sprzęt profesjonalny sprawia, że naprawianie staje się coraz trudniejsze i nierzadko niemożliwe. Duża gęstość upakowania i specjalistyczne podzespoły, których nie da się kupić na wolnym rynku, konieczność posiadania narzędzi specjalistycznych do demontażu i napraw, interfejsów komunikacyjnych i oprogramowania, coraz częściej stawiają na z góry przegranej pozycji zakłady serwisowe niepowiązane umowami z producentem. Wiadomo, że większość współczesnych urządzeń ma jakiś mikrokontroler, firmware, wiele jest wykonanych na wielowarstwowych płytkach drukowanych. Producenci nie starają się ułatwiać już pracy serwisu poprzez dodawanie opisów sygnałów, lampek kontrolnych i punktów testowych. To kosztuje i zabiera czas, przez co ta...

Kiedy elektronika zdominuje motoryzację?
środa, 04 kwietnia 2012 08:23

Wystarczyło kilka lat, aby średnia wartość urządzeń elektronicznych montowanych w nowych samochodach osiągnęła bardzo wysoki pułap wynoszący 40% wartości pojazdu. I na tym z pewnością elektronizacja samochodów się nie skończy, bo obecnie kupującym nie wystarczają już systemy wspomagające hamowanie i kontrolę kierownicy. Nabywcy chętnie wydają pieniądze na wiele innych układów związanych z ogólnym bezpieczeństwem podróży, uważając te wydatki za dobrą inwestycję. Coś w tym z pewnością jest, bo skoro w 70% przypadków za wypadki na drogach odpowiedzialni są kierowcy, to jasne jest, że każde wsparcie kierowcy ze strony systemów elektronicznych przekłada się realnie na wzrost bezpieczeństwa podróżowania.

Co więcej - celem, jaki stawiają sobie producenci, jest całkowite wyeliminowanie w niedalekiej przyszłości możliwości popełnienia błędu przez kierującego pojazdem. Najsilniej akcentuje to Volvo, które chce, aby kierowca nowego auta już w 2020 roku nie miał możliwości popełnienia błędu skutkującego poważnym wypadkiem. Inni producenci z pewnością pójdą też w tym kierunku. Czy jednak taki cel jest realny? Plany producentów są z pewnością imponujące. Wiele czołowych firm motoryzacyjnych pracuje dzisiaj intensywnie nad systemami kontrolowania pozycji samochodu w stosunku do pasów ruchu i innych pojazdów, tak aby auto mogło samo zwolnić lub wrócić na środek pasa, korygując błąd kierowcy. Inne urządzenia nie pozwolą nam jechać za szybko, gdy będzie ślisko lub widoczność nie będzie zadowalająca. Przykładowo radar...

Cynowe wąsy zablokowały pedały gazu w Toyotach
czwartek, 26 stycznia 2012 08:06

Kilkanaście miesięcy temu media szeroko informowały o problemach niektórych modeli samochodów Toyoty, których użytkownicy obserwowali chwilowe, nagłe i samoczynne przyspieszanie auta. W pojedynczych przypadkach doszło nawet do na szczęście drobnych kolizji. Awarie te były na tyle dziwne, że w wersję wydarzeń przedstawianą przez kierowców mało kto wierzył, szczególnie, że samochody w serwisach nie wykazywały istnienia jakichkolwiek anomalii z działaniem. Mimo to problemy z pedałem gazu mocno uderzyły w markę Toyoty i spowodowały wiele strat finansowych związanych z utratą zaufania klientów.

Dzisiaj o tych wydarzeniach już trochę zapomniano, ale ostatnio na International Tin Whisker Symposium agencja kosmiczna NASA, zajmująca się także badaniem niezawodności elektroniki, poinformowała, że przebadała układ elektronicznego gazu montowany w toyotach Camry w latach 2002-2006. Badaniom poddano przykładowe sterowniki o jakości zakwestionowanej przez kierowców, takie które były eksploatowane przez dłuższy czas, czyli powyżej 100 tys. km przebiegu. Powodem złej pracy okazały się cynowe wąsy (wiskhersy), których w jednym z układów potencjometru gazu znaleziono aż 17. Cynowe wąsy, które powodowały zwarcia w czujnikach położenia pedału gazu (APP sensor) instalowanych w samochodach Toyoty Cynowe włoski o długości dochodzącej do 20 milimetrów powstają na stopach o dużej zawartości cyny i rosnąc mogą powodować szereg przypadkowych...

Kiedy gwarancja jest problemem?
wtorek, 03 stycznia 2012 08:56

Producenci elektroniki często przerzucają serwis na importera lub dystrybutora, a powodem jest zwykle chęć ograniczenia kosztów transportu i skrócenia czasu napraw. Niemniej w ten sposób producenci pozbywają się nadzoru nad serwisami i zwykle nie mają żadnego wypływu na skuteczność napraw gwarancyjnych i ich jakość.

Każdy producent urządzeń elektronicznych stara się dbać o swoją markę producenta i pozycję rynkową wytwarzanych wyrobów. Jednym z ważniejszych elementów takich działań jest obsługa posprzedażna klientów, w której z kolei najważniejsza jest gwarancja. Klientowi udziela jej producent lub w jego imieniu dystrybutor, zapewniający, że produkt o kwestionowanej jakości zostanie naprawiony z zachowaniem pełnej jakości, narzędzi i procedur jak podczas produkcji. To wszystko po to, aby klient nie zawiódł się na produkcie, producencie i przy kolejnych zakupach lub przy staraniach o kontrakt na produkcję szanse wyboru jeszcze raz tej samej marki były takie same a może nawet większe. Zgodnie z analizą przygotowaną przez IDC Manufacturing Insights, ten modelowy obraz nierzadko nie ma pokrycia w rzeczywistych działaniach firm. Warto więc zadać pytanie, jaka...

 

Szukaj w serwisie Semicon

Robert Magdziak

Elektronik bloguje

Trendy, zjawiska i nowe technologie pojawiające się rynku elektroniki, to tematyka unikalnego w skali kraju zawodowego bloga poświęconego elektronice profesjonalnej, prowadzonego przez redaktora naczelnego Magazynu Elektroniki Profesjonalnej "Elektronik" – dr. inż. Roberta Magdziaka. Blog jest okazją do spojrzenia na problemy i wyzwania, jakie stoją przed środowiskiem inżynierów elektroników w Polsce oczami osoby, która jest obecna w branży od 15 lat. Komentarze do wpisów można wysyłać bezpośrednio e-mailem do autora. Zapraszamy do lektury!