wersja mobilna
Online: 513 Sobota, 2016.12.03

Raporty

Moduły RFID - polscy producenci i dystrybutorzy

poniedziałek, 03 grudnia 2007 15:14

Możliwości, jakie dają układy RFID są niewątpliwie ogromne, a lista potencjalnych zastosowań jest na tyle długa, że już dawno technologia ta powinna zdominować główne obszary zastosowań obejmujące logistykę towarów, handel oraz zagadnienia związane z identyfikacją osób i kontrolą dostępu. Mimo, że zakres zastosowań radiowej identyfikacji stale się poszerza, mimo dużego potencjału i obiecujących zastosowań biznesowych oraz upływu wielu lat, wciąż jest to specjalistyczna technologia niszowa, blokowana przez szereg trudności technicznych i prawnych, a przede wszystkim przez stosunkowo wysokie koszty.

Spis treści » Rynek światowy
» Rynek krajowy
» Pokaż wszystko

Transpondery montuje się w ubraniach, paszportach, kartach płatniczych, biletach, a nawet w ciele człowieka. Wykorzystuje się je w handlu, do walki z podróbkami farmaceutyków, a w przemyśle do zarządzania materiałami w produkcji. Niestety wszystkie te zastosowania, biorąc pod uwagę liczbę wdrożeń w porównaniu do potencjału rynku, można w dalszym ciągu nazwać projektami próbnymi o ograniczonym zasięgu.

Mimo, że pozytywne wyniki testów zachęcają do inwestowania w tę technologię, analitycy są zgodni, że dopiero zdecydowane obniżenie cen nośników danych może w poważnym stopniu otworzyć rynek i przenieść radiową identyfikację do kategorii produktu masowego.

Rynek światowy

Potencjał globalnego rynku RFID najłatwiej scharakteryzować przyglądając się wynikom sprzedaży transponderów. Jak podaje firma IDTechEx na świecie sprzedano łącznie 3,7 mld tagów z czego 27% w roku 2006, natomiast tylko 19% w 2005. Oznacza to, że większość dotychczasowej sprzedaży przypada na ostatni rok.

Zdaniem firm analitycznych przewidywany rozwój rynku w ciągu najbliższych lat ma wynieść od 15-20% rocznie i aż 47% według Komisji Europejskiej. Duże rozbieżności dowodzą o dużej niepewności, co do stawianych prognoz, tym bardziej, że według analityków, sprzedaż identyfikatorów RFID na poziomie 1 mld sztuk, jaką zanotowano w 2006 roku, jest sporym zawodem dla tych, którzy przewidywali znaczny wzrost obrotów.

Słaba sprzedaż to skutek tego, że większość zastosowań, gdzie udało się wdrożyć RFID obejmuje zastosowania profesjonalne, a nie masowe aplikacje konsumenckie. Według badań Frost & Sullivan, największe zainteresowanie RFID przejawia branża motoryzacyjna, transportowa i logistyczna. Jednym z największych projektów dotyczących RFID jest planowane wprowadzenie dowodów osobistych Chinach i Wielkiej Brytanii, a w drugiej kolejności dotykowych kart płatniczych w USA. Powoduje to, że ten segment będzie stanowił ponad 60% rynku, włączając w to sprzęt, usługi oraz infrastrukturę.

Ceny transponderów

Oprócz braku powszechnie uznanego i jednolitego standardu, rozwój rynku RFID, a w szczególności obszarów zawiązanych z masowym zastosowaniem etykiet radiowych, rozwój rynku ograniczają wysokie ceny transponderów. W ostatnim raporcie Elektronika sprzed trzech lat najtańszym tagiem była plastikowa karta ISO, która kosztowała około 1 euro dla małych lub średnich zamówień. Obecnie taka karta kosztuje ok. 40 centów. Jest to niewątpliwie mniej, ale niestety nie dużo mniej. Ceny identyfikatorów do szczególnych zastosowań (np. typu Mount On Metal) wynoszą nawet kilka euro za sztukę.

W przypadku sprzedaży hurtowej i identyfikatorów przeznaczonych dla handlu, czyli etykiet samoprzylepnych smart labels, cena taga waha się w granicach od 10 do 17 centów. Mimo tendencji malejącej, wartości te sprawiają, iż zastosowanie RFID nadal nieopłacalne w handlu. Według analityków, dopiero poziom 5 centów za etykietę RFID będzie gwarantował szersze wejście tej technologii do rozwiązań masowych, na co poczekamy jeszcze co najmniej kilka lat.

Potwierdza to przykład amerykańskiej sieci handlowej Wal-Mart, która częściowo korzysta z RFID i zachęca swoich dostawców do inwestycji w tę technologię. Mimo ambitnych planów, tylko 600, czyli ok. 3% zaopatrzeniowców współpracujących z Wal-Mart, korzysta z RFID. Co więcej uważają oni najczęściej, że łączne inwestycje wynoszące 250 mln dolarów były pieniędzmi wyrzuconymi w błoto.

Według oceny AMR Resesarch koszt wdrożenia RFID, a więc koszt sprzętu, oprogramowania i elektronicznych identyfikatorów za każdym razem okazuje się większy niż się spodziewano. Dlatego wiele firm decyduje się tylko na minimalne inwestycje. Problemy pogłębia również brak zwrotu z takiej inwestycji. W przypadku produktów konsumenckich niskiej wartości sens inwestowania w RFID jest w ogóle bardzo wątpliwy. Dlatego wdrożenia to nadal rzadkość, są to wręcz izolowane przypadki, także w obrębie poszczególnych przedsiębiorstw.

Brak jednolitego standardu

Ważnym czynnikiem popularyzującym RFID, który mógłby okazać się impulsem do rozwoju rynku, byłoby przyjęcie wspólnego standardu technologicznego. Dzięki temu mogłoby dojść do większej konsolidacji wśród producentów, a na rynku mogłoby pojawić się więcej kompatybilnych ze sobą systemów. Podobnie jak w wielu innych dziedzinach techniki kreowaniem wspólnych norm zajmują się grupy firm skupiające liderów technologicznych, które najpierw tworzą rozwiązania wykorzystywane początkowo przez członków, a potem promują je wśród pozostałych przedsiębiorstw.

W ostatnich latach powstało kilka standardów definiujących technologię RFID w paśmie UHF. Największy rozgłos i znaczenie dla branży, poza normalizacją ISO, ma standard EPC Gen 2 promowany przez grupę EPC Global jednoczącą firmy takie jak Wal-Mart, Tesco, Gillette, Procter & Gamble, HP, Johnson & Johnson.

EPC Global zajmuje się standaryzacją RFID mającą na celu zastąpienie tradycyjnych kodów kreskowych i skupia się na zastosowaniu w handlu. Rekomendowanym przez grupę standardem jest Class 1 Generation 2 UHF RFID, nazywany w skrócie „Gen 2”. W ramach niego pełnej standaryzacji poddano dotychczas same transpondery, a prace nad infrastrukturą i systemem wymiany danych są dopiero w toku.

Rozwój kieruje się także w stronę zapewnienia możliwości pracy czytników w kilku pasmach częstotliwości jednocześnie. Zapewnienie działania tego samego produktu w Europie (865-869 MHz), USA (915 MHz) jak i na przykład w Japonii (952-954 MHz) stanowi istotny przełom w faktycznej globalizacji i unifikacji standardu UHF na całym świecie i stanowi kolejny krok do szybkiego rozpowszechnienia technologii RFID, a tym samym obniżania ceny pojedynczego identyfikatora. Jednak jak na razie Gen 2 to temat głównie dotyczący rynku w USA.

Jacek Bogusz, dyrektor techniczny Astat sp. z o. o.

Jaka koniunktura panuje na rynku RFID w Polsce?

Aktualnie rynek powoli przekonuje się do stosowania identyfikacji bezprzewodowej. Sprzedaż zwiększa się, jednak zdaniem moim jesteśmy w przededniu gwałtownego wzrostu liczby aplikacji związanych z zastosowaniami techniki radiowej identyfikacji. W związku z tym spodziewamy się dużego wzrostu sprzedaży urządzeń i transponderów w przeciągu najbliższych 2-3 lat.

Kto obecnie jest największym odbiorcą produktów identyfikacji radiowej?

Odbiorcami produktów RFID, w naszym przypadku, są głównie firmy, które są dysponują odpowiednią wiedzą i technologią, aby zaimplementować takie urządzenia we własnych rozwiązaniach. Naszym zadaniem jako firmy dystrybutora jest jednak nie tylko sprzedaż komponentów, ale również udzielenie im wsparcia technicznego. Z naszego punktu widzenia istotne jest zatem, aby potencjalny klient rozumiał nie tylko zasadę działania RFID, ale również możliwości, ograniczenia związane z ich stosowaniem oraz potencjalnie zagrożenia.

Jaka branża ma w największym stopniu stać się koniem napędowym tych zastosowań w przyszłości?

Na dziś dzień trudno jest powiedzieć, kto będzie największym odbiorcą, jednak jak wynika z naszych badań rynku wydają się nim być zakłady produkcyjne i przemysłowe. Bardzo ciekawym rozwiązaniem jest również sprzężenie telefonu komórkowego ze znacznikiem RFID tak, że telefon może być kartą płatniczą kontaktującą się w czasie rzeczywistym z bankiem klienta. To technologia masowa, która wymaga jednak standaryzacji i dlatego na dalszy rozwój trzeba będzie poczekać.

Na ile istotne są zabezpieczenia przed nieuprawnionym użyciem RFID?

Zabezpieczenia są ważne, ponieważ mnóstwo pytań dotyczących stosowania RFID związanych jest z systemami płatności. Nie zawsze idzie to w parze z wymaganiami klienta związanymi z cenami stosowanych urządzeń. Niestety na dziś dzień im lepiej zabezpieczony jest dany transponder, tym jest droższy.

Trendy

Coraz więcej produktów oferowanych na rynku wykorzystuje wyższe częstotliwości pracy z zakresu UHF, dzięki którym można uzyskać większy zasięg odczytu, szybszą transmisję danych z transpondera oraz skuteczniejsze funkcje antykolizyjne. Popularność wyższych częstotliwości pracy powoduje równoległy proces spadku cen tagów, co jest korzystne dla rozwoju takich dziedzin jak logistyka dystrybucji, magazynowanie lub śledzenie produkcji.

Pasmo 125kHz powoli staje się domeną najprostszych zastosowań związanych z kontrolą dostępu (np. w domofonach), rejestracją czasu pracy, w immobilizerach samochodowych w identyfikacji zwierząt. W tych przypadkach wykorzystuje się tagi read-only Unique i najtańsze czytniki jednosystemowe, gdyż są to aplikacje bardzo wrażliwe na cenę.

Pasmo 125kHz nie doczekało się globalnych standardów i nie prowadzi się intensywnych prac nad rozwojem tej technologii. Niemniej biorąc pod uwagę, że najprostsze czytniki na ten zakres można kupić już za kilkadziesiąt złotych, w dalszym ciągu produkty te będą cieszyć się popularnością. Coraz więcej produktów oferowanych na rynku wykorzystuje częstotliwość 13,5MHz a wiele sprzedawców promuje systemy pracujące w paśmie 868MHz.

W pierwszym z wymienionych zakresów istnieje standard ISO15693, co umożliwia kompatybilność identyfikatorów i czytników pochodzących od różnych producentów, jak również daje możliwość wykorzystania identyfikatorów z większą pojemnością pamięci, możliwością zapisu i kodowania transmisji, takich jak dominujący na rynku krajowym Mifare.

Obszar wykorzystania tego pasma obejmuje obecnie głownie aplikacje niewymagające dużego zasięgu odczytu, jednak zapewniające możliwość odczytu wielu transponderów jednocześnie oraz zapewniających rozbudowane funkcje bezpieczeństwa i ochrony przed nieuprawnionym działaniem. Korzystają z tego systemy biletowe komunikacji miejskiej, karty bankowe, a nawet szereg aplikacji w transporcie.

Ważnym i stopniowo rozwijającym się obszarem rynku są systemy katalogowania i inwentaryzacji towarów wykorzystujące tagi w postaci etykiet samoprzylepnych, które można drukować na specjalnych drukarkach termotransferowych. Urządzenia te mają wbudowany dekoder RFID umożliwiający, w momencie drukowania etykiety, jednoczesne zapisywanie danych w pamięci identyfikatora.

Sporo dzieje się w produktach dla pasma 868MHz. Rozwój napędzają w tym obszarze zastosowania związane z handlem, produkcją, magazynowaniem i dystrybucją. Transpondery i czytniki na pasmo 868MHz przy dopuszczalnej efektywnej mocy promieniowania do 2W pozwalają na odczyt identyfikatorów z odległości nawet 4-6m, co w wielu miejscach okazuje się na tyle dużą wartością, że nie trzeba korzystać ze znaczników aktywnych.

Te ostatnie są znacznie droższe i charakteryzują się większymi wymiarami. Dlatego rynek rozwija się w kierunku technologii, które z jednej strony zapewniają duży zasięg, a z drugiej strony nie wymagają aktywnych transponderów, które obecnie wykorzystuje się obecnie właściwe tylko do identyfikacji szybko poruszających się obiektów.

Zjawisko to widać wyraźnie, gdy porównamy tabele z przeglądem ofert dostawców z marca 2005 roku (pierwsza edycja raportu na temat RFID), a z obecnie publikowanymi danymi, w których znacznie częściej pojawiają się informacje o systemach na wyższe częstotliwości. Jednak to, że na rynku pojawia się coraz więcej produktów na wyższe pasma nie oznacza automatycznie wyższej sprzedaży na krajowym rynku. Ta nowość nie tylko kosztuje znacząco więcej, ale potrafi przysporzyć problemów technicznych związany z zmienną propagacją fal radiowych o długości 35cm.

Wielu producentów coraz powszechniej oferuje czytniki wielostandardowe, to znaczy takie, które są w stanie czytać transpondery różnych standardów i producentów. Rozwiązania takie stają się wygodne np. w logistyce gdzie inne tagi stosuje się do oznaczania palet, inne do opakowań zbiorczych a jeszcze inne do poszczególnych produktów. W takiej sytuacji oparcie się na jednym produkcie bywa mało efektywne. W przyszłości oprócz obsługi wielu standardów kodowania sygnału należy oczekiwać rozszerzenia uniwersalności o obsługę kilku pasm częstotliwości pracy.