wersja mobilna
Online: 732 Piątek, 2016.12.09

Raporty

Rynek złączy sygnałowych zaskakuje bogactwem asortymentu i dużą liczbą nowych produktów

poniedziałek, 02 lutego 2015 10:34

Złącza to produkt uniwersalny, popularny i trafiający do wielu obszarów rynku, stąd w dużej mierze procentowe wskaźniki wzrostu sprzedaży dostawców wynikają z rozwoju całego rynku elektroniki, automatyki, robotyki, elektroniki wojskowej i podobnych sektorów. Spory udział w rozwoju mają też nowe otwarcia, takie jak oświetlenie LED, IoT, smart cities, nowe technologie komunikacji (np. USB 3.0, M2M, sieci ethernetowe), rozwój aplikacji budynkowych lub informatyzacja w budownictwie i transporcie.

Spis treści » Nowości w zakresie technologii
» Pozytywne czynniki kształtujące rynek złączy
» Problem jest generalnie jeden
» Walka z inżynierską inercją
» Złącza przemysłowe są najcenniejsze
» Złącza dają zarobić, ale nie zawsze i nie wszystkim
» Duża konkurencja na rynku złączy
» Czynniki odpowiedzialne za sprzedaż
» Wiodący producenci i dostawcy złączy
» Przegląd firm dystrybucyjnych
» Zestawienie ofert w tabelach
» Pokaż wszystko

Takie obszary szybko się rozwijają i pod ich kątem tworzone są nowe specjalistyczne wykonania złączy, o parametrach technicznych i obudowach z małymi rastrami i unikalną funkcjonalnością. Dobre jakościowo złącza zawsze były i będą towarem poszukiwanym, dlatego szeroki i chłonny rynek tych elementów obsługują liczne firmy dystrybucyjne oraz lokalni przedstawiciele producentów zagranicznych obsługujące z reguły sprzedaż bezpośrednią na potrzeby największych firm OEM i EMS oraz zakładów motoryzacyjnych lub fabryk AGD.

Rynek od strony produktów też wydaje się skomplikowany, bo brak standardów przy ogromnej liczbie dostępnych elementów, a nawet przy nieistnieniu wspólnego systemu oznaczeń powoduje, że niewielu inżynierów dobrze się orientuje w tej tematyce.

Wiedza o produktach zwykle ogranicza się do podstawowych i używanych od dawna wersji. Niełatwo także być na bieżąco w zakresie zjawisk i trendów panujących w branży. Stąd po 3 latach przerwy powracamy do tematyki złączy. Przyglądamy się zmianom w technologii, nowościom produktowym oraz relacjom między firmami na rynku tych komponentów, starając się uchwycić wszystkie istotne szczegóły.

Nowości w zakresie technologii

Rynek złączy zawsze zaskakiwał bogactwem asortymentu i dużą liczbą nowych produktów pojawiających się w ofertach producentów każdego roku. Przyglądając się tym nowościom, można próbować znaleźć kilka ogólnych trendów technicznych odpowiadających za rozwój.

Najbardziej widać dążenie do maksymalnego ułatwienia podłączania przewodów. Jeszcze dekadę temu złącza ze stykiem sprężynowym, pozwalającym na podłączanie przewodów bez mozolnego przykręcania śruby, były nowością o niepewnej przyszłości. Wtedy wydawało się, że styk sprężynowy przyjmie się tylko w ograniczonym zakresie, głównie w aplikacjach oświetleniowych, automatyce budynkowej i podobnych "mniej odpowiedzialnych" od strony technicznej obszarach. Złącza takie były droższe, bardziej skomplikowane od strony konstrukcji mechanicznej, więc specjaliści obawiali się możliwych problemów z jakością połączenia w długoterminowym aspekcie i reakcji na wyższe ceny.

Aktualnie widać, że styk sprężynowy, a zwłaszcza wersja pozwalająca na obsługę beznarzędziową, sprawdził się i jest coraz chętniej wybierany przez konstruktorów, także w wymagających aplikacjach przemysłowych. Okazało się, że z jakością połączenia nie ma problemów, ceny tych rozwiązań też dla wielu klientów nie są odpychające, a komfort pracy jest bardzo wysoki.

Dla wielu osób ma to znaczenie, bo czas i wygoda też mają swoją cenę. Co więcej, złącza takie mają bardzo dobre parametry w zakresie odporności na wibracje. Okazało się też, że takie elementy pozwalają zabezpieczyć się przed niewłaściwym wpięciem przewodu, gdyż przyłącze sprężynowe zapewnia właściwy kontakt przewodu ze stykiem (w wypadku przyłącza śrubowego kontakt jest zależny od właściwego dokręcenia śrubki).

Efekt jest taki, że asortyment takich produktów szybko się zwiększa i nie są one już domeną nielicznych firm, jak na przykład Phoenix Contact (który włożył wiele wysiłku w promocję tego rozwiązania).

Do technologii szybkich połączeń należy zaliczyć też nowatorskie rozwiązania połączeń magnetycznych, w których gniazdo i wtyk mają wbudowane silne magnesy trwałe zapewniające silne połączenie mechaniczne po zetknięciu obu części. Takie elementy pojawiły się kilka lat temu w sprzęcie komputerowym, obecnie są też dostępne w niewielkim zakresie dla zastosowań profesjonalnych.

Drugim widocznym trendem jest stale postępująca miniaturyzacja złączy. Nowe elementy przeznaczone do podłączania linii zasilających są wyraźnie mniejsze przy tych samych rozmiarach, a do tego wersje o dużej obciążalności dostępne są w różnych wykonaniach, np. do montażu na PCB. Dzisiaj można kupić złącze o obciążalności 300 A montowane na płytce drukowanej, co jeszcze parę lat temu było nie do pomyślenia.

Takie wartości prądów nie są wcale szokujące, bo napięcia zasilania wielu aplikacji są niskie, w przypadku sprzętu zasilanego z baterii 3,5 V to nierzadko maksymalne napięcie wejściowe, stąd setki amperów niekoniecznie oznaczają kilowaty mocy. Takie elementy są potrzebne w szeroko rozumianej mechatronice, a więc robotach, dronach i innych rozwiązaniach, gdzie za pomocą elektroniki steruje się siłownikami i silnikami.

Małe złącza zapewniające szybki montaż bez narzędzi to także szybko rozwijający się obszar oświetlenia ledowego. Dla takich potrzeb tworzy się specjalizowane produkty o zwartej konstrukcji. Drugim takim wyraźnie wyspecjalizowanym obszarem aplikacyjnym jest kolejnictwo, pod potrzeby którego tworzy się specjalizowane złącza spełniające określone normy i branżowe wymagania kolejowe. To głównie wersje okrągłe M12.

Po stronie złączy niskosygnałowych miniaturyzacja oznacza bardzo małe rastry międzykońcówkowe. Pojawiają się wersje z wbudowanymi ekranami i nowe rozwiązania adapterów z łatwym montażem ekranów przy jednoczesnym zapewnieniu bardzo dobrych właściwości EMC, bo częstotliwości sygnałów stale rosną - przykładem może być szybko upowszechniający się USB 3.0, ale także gigabitowy Ethernet oraz interfejsy wideo jak Display Port, HDMI czy LVDS.

Producenci stają się coraz bardziej elastyczni, jeśli chodzi o modyfikację produktów pod konkretne wymagania klienta i aplikacji. Dodatkowo większość standardowych złączy jest dostosowywana do montażu w procesie THR, co staje się ostatnio coraz częstszym wymogiem klientów, bo umożliwia ograniczenie kosztów montażu ręcznego.

Natalia Kleist

Elhurt

  • Co jest ważne w handlu złączami?

Najważniejsze czynniki pozwalające osiągnąć sukces na polskim rynku to oferowanie złączy wysokiej jakości w stosunkowo niskiej cenie, utrzymanie krótkiego czasu dostawy oraz zaoferowanie możliwości utrzymywania buforów dla klienta. Liczy się również pomoc w wyborze odpowiedniego rozwiązania, które spełniłoby dane wymagania projektowe.

Firma Elhurt stawia sobie między innymi za zadanie pomoc techniczną dla klientów i oferuje rozwiązania, które najlepiej mogą się sprawdzić w danym projekcie. W tym celu korzystamy nie tylko z własnego doświadczenia, ale również z pomocy technicznej producentów złączy, z którymi współpracujemy.

  • Jakie nowości i trendy w technologii są warte zauważenia na rynku złączy?

W zakresie złączy sygnałowych cały czas rosną częstotliwości pracy magistral interfejsowych przy jednoczesnym zmniejszaniu przesyłanej mocy sygnału. Z tego powodu obserwujemy trend do miniaturyzacji połączeń, a co za tym idzie redukcji wielkości samego złącza. Ponadto pojawiają się rozwiązania przygotowywane pod konkretne aplikacje, jak na przykład złącza do oświetlenia LED.

  • Jakim czynnikiem w sprzedaży złączy jest jakość wykonania?

Jakość wykonania złącza to jeden z kluczowych czynników w sprzedaży złączy. Klienci budując własną markę, unikają rozwiązań, które miałyby niekorzystny wpływ na niezawodność finalnego produktu. Wadliwe złącze może spowodować nie tylko wysokie koszty napraw, ale także problemy i opóźnienia już na etapie produkcji. Z tego powodu firma Elhurt decyduje się na współpracę wyłącznie z producentami złączy, co do których nie ma wątpliwości co do jakości wykonania.

Pozytywne czynniki kształtujące rynek złączy

Popyt na złącza i ciągle rosnący rynek takich produktów kształtują w dużej mierze zmiany w elektronice, jak rosnąca złożoność układowa, coraz większa penetracja rozwiązań mechatronicznych w przemyśle, miniaturyzacja i modułowość konstrukcyjna oraz podobne. Postępujące skomplikowanie przekłada się na wzrost zapotrzebowania na złącza i zjawisko to nie zmienia się od lat.

Sam rynek produktów OEM też rośnie w dobrym tempie, przewyższającym zwykle trzykrotnie średnioroczny wzrost PKB w kraju, a spory potencjał Polski w zakresie produkcji EMS oraz usług outsourcingowych w zakresie produkcji wiązek kablowych też jest znaczącym wsparciem dla rozwoju. Mimo że sytuacja w gospodarce europejskiej od dłuższego czasu jest nie najlepsza, im bliżej wschodniej granicy UE, tym okazuje się, że wzrosty w biznesie elektronicznym są większe.

To efekt tego, że w poszukiwaniu niższych kosztów działalności następuje transfer biznesu w nasz rejon i ma on różnorodną formę: od zleceń produkcyjnych kierowanych do firm EMS, przez tworzenie lokalnych oddziałów produkcyjnych przez firmy z zagranicy po filie B+R. Krajowy biznes też nieźle rośnie w ostatnich latach, na tyle dobrze, że mówi się o tym, że nareszcie widać odrodzenie w branży.

Ostatnie lata przyniosły także szybki wzrost wysoce zautomatyzowanej produkcji przemysłowej oraz wszystkich rodzajów działalności, gdzie bezpieczeństwo i jakość transmisji i komunikacji jest priorytetem (wojsko, B+R, medycyna). Mimo braku oczywistości powiązań, proces ten jest korzystny dla rynku złączy, bo sprzyja wzrostowi wymagań co do jakości. Liczne inwestycje w transporcie szynowym i drogowym oraz energetyce przekładają się na wzrost zapotrzebowania na dobre produkty.

Problem jest generalnie jeden

Trudno znaleźć sektor elektroniki poza złączami, gdzie asortyment produktów byłby równie szeroki. W omawianej branży poza unikalnymi konstrukcjami tworzonymi przez wiodących producentów na rynku wymierną część stanowią odpowiedniki (zamienniki). Celują w tym producenci azjatyccy, którzy bez skrępowania tworzą złącza wyglądem przypominające wysokojakościowe produkty firm zachodnich, po to, aby ich kosztem i bez większego wysiłku zdobywać rynek. Aby dostrzec ten proces, wystarczy wybrać się na większe targi i pooglądać ekspozycje o takiej tematyce. Okaże się, że sporo z nich pokazuje właśnie kompatybilne elementy, które bez cienia skrępowania są reklamowane przez sprzedawców, jako "takie same jak Wago, tyle że o połowę tańsze".

Stwierdzenie to dotyka sedna problemów rynku złączy w Polsce, którym są w największym stopniu tanie złącza chińskie, konkurujące niską ceną, często niestety idącą w parze ze słabą jakością.

Dobre i markowe złącza niestety kosztują. Wielu specjalistów już to wie i stara się nie oszczędzać na złączach, bo ma w pamięci niedawne wpadki z tanim dostawcą, cudownymi zamiennikami lub podróbkami. Osoby, które przeszły przez piekło masowych reklamacji, serwisu i zachwiania wiarygodności, są dla rynku złączy najlepszą reklamą markowych produktów.

Niemniej zawsze znajdą się chętni do eksperymentów, bo trzeba uczciwie powiedzieć, że nie zawsze chińskie znaczy złe i tam też są wytwórcy produktów lepszych i gorszych, a wszyscy mają nadzieję, że trafią na tych pierwszych. Części się to udaje, innym nie, niemniej proces edukacji producentów elektroniki jest powolny, zwłaszcza na rynku, gdzie nacisk klientów na niską cenę komponentów jest cechą charakterystyczną i dotyczącą całości nie tylko akurat tych elementów.

Działy zakupów premiowane od tego, co zdołają zbić z ceny oferty przedstawionej przez dystrybutora, nie wnikają, czy rabat ma być na złączu, przekaźniku, czy na kondensatorze. Niestety złącza są w porównaniu do wielu innych podzespołów elektronicznych relatywnie drogie, więc procentowy rabat jest wyjątkowo cenny. O ile mikrokontrolera lub wyświetlacza nie da się najczęściej zamienić, to niestety złącze lub przekaźnik już często tak. Innymi słowy komponenty elektromechaniczne są szczególnie narażone na takie działania oszczędnościowe i to niestety w branży widać.

Trudno ocenić dokładnie, jak silne są dwa przeciwstawne trendy kształtujące rynek, ten związany z oszczędnościami i nastawieniem głównie na niską cenę oraz drugi, w którym rynek można uznać za dojrzały, gdzie nabywcy rozumieją, że za dobrą jakość i markę warto zapłacić więcej, bo per saldo wychodzi się na tym lepiej.

W praktyce wszytko zależy od konkretnej firmy i sytuacji. Statystycznie coraz więcej klientów zwraca uwagę bardziej na jakość i dostępność złączy niż cenę, jak to miało miejsce w przeszłości, a także na markę (renomę) producenta. Tak wynika z naszego badania ankietowego, mówią to wykonane na jego podstawie wykresy, które można traktować jako zestawienie wielu różnych opinii. Dla rynku złączy to bardzo dobra wiadomość.

Na koniec warto przypomnieć, że do czynników negatywnych zalicza się ponadto wielkie rozdrobnienie rynku złączy widoczne w dużej liczbie producentów, typów i wykonań produktów. Efektem jest bardzo mała standaryzacja (głównie w produktach wojskowych oraz wybranych aplikacjach przemysłowych dla złączy okrągłych), która poprzez wypromowanie wiodących typów tych elementów uporządkowałaby rynek. Dotyczy to nawet braku spójnego i wspólnego nazewnictwa tych elementów pozwalającego na orientację po oznaczeniu.

Piotr Kacperczyk

HARTING Polska

  • Jakie wymagania stawiane są dzisiaj przed dostawcami złączy?

Nasi klienci dbają o wysoką jakość usług i produktów, dlatego potrzebują niezawodnych i łatwych w montażu złączy z niewielką liczbą elementów składowych, które mogą być również instalowane w ekstremalnych warunkach i jednocześnie bardzo szybko i niezawodnie.

  • Jakie nowości i trendy w technologii są warte zauważenia na rynku złączy?

W produkcji elektroniki podstawą jest montaż automatyczny możliwie wszystkich komponentów oraz oczywiście jak największe upakowanie podzespołów na płytkach drukowanych. Tendencją jest ponadto zapewnienie jednolitości procesów produkcyjnych, czyli umożliwienie umieszczania i lutowania w tym samym procesie złączy oraz komponentów SMD jak kondensatory, rezystory lub układy scalone.

Do takich zadań projektowane są nowe rozwiązania połączeniowe, umożliwiające optymalizację procesu produkcji i obniżanie kosztów. Przykładem mogą być złącza har-flexicon oraz har-flex przeznaczone do montażu na PCB za pomocą automatów "pick-and-place" i techniką lutowania rozpływowego.