wersja mobilna
Online: 330 Sobota, 2016.09.24

Raporty

Oscyloskopy, analizatory, generatory i rejestratory - polscy producenci i dystrybutorzy

wtorek, 26 września 2006 10:15

Rynek aparatury pomiarowej od wielu lat jest doskonałym barometrem zapowiadającym na kolejne miesiące sytuację w elektronice i kilku branżach pokrewnych, jak automatyka, telekomunikacja czy energetyka. Inwestycje w aparaturę pomiarową, zwłaszcza w tę z górnej półki, zapowiadają zazwyczaj pojawienie się wzrostu produkcji oraz wyprzedzają inwestycje w gospodarce, gdyż przyrządy pomiarowe zalicza się do grupy niezbędnych narzędzi badawczo-rozwojowych i produkcyjnych.

Spis treści » Trendy
» Oscyloskopy
» Rejestratory
» Pokaż wszystko

Sytuację na rynku aparatury pomiarowej kształtują również nowe technologie związane z bezprzewodowymi sieciami transmisji danych, telewizją cyfrową i telefonią komórkową 3G, które zaczynają już wchodzić na rynek dając dodatkowe impulsy do wzrostu. Rynek aparatury pomiarowej rośnie także na skutek ogólnej ekspansji elektroniki w wielu dziedzinach techniki.

Po czterech latach przerwy raport Elektronika ponownie koncentruje się na aparaturze pomiarowej. Biorąc pod uwagę obecną dobrą sytuację w gospodarce pojawiające się co chwila informacje o nowych inwestycjach zagranicznych, jak też patrząc na wzrost potencjału polskich firm elektronicznych, trudno znaleźć lepszy moment na przyjrzenie się co słychać w tym sektorze rynku.

Trendy

Od dziesiątek lat oscyloskop jest filarem wyposażenia każdej firmy o profilu elektronicznym, obojętnie, czy chodzi o laboratorium, serwis lub biuro projektowe. Oferta rynku w tym zakresie aparatury jest bardzo szeroka, co jest pochodną różnorodnych potrzeb klientów w tej grupie aparatury pomiarowej.

Największe emocje budzą oczywiście oscyloskopy z górnej półki, których parametry techniczne obsługują z zapasem techniczne kresy, gdzie sięga współczesna elektronika. Rozwój przyrządów najwyższej klasy w największym stopniu napędzają nowe technologie, takie jakimi obecnie jest telekomunikacja bezprzewodowa w postaci sieci komórkowych i transmisji danych oraz łączność przewodowa w zakresie sieci i łącz optycznych.

Ważnym czynnikiem sprzyjającym rozwojowi tej grupy przyrządów jest również cyfrowa telewizja, która powoli aczkolwiek konsekwentnie pojawia się na rynku. Telekomunikacja posługuje się coraz wyższymi częstotliwościami pracy systemów, nowymi protokołami transmisji i coraz bardziej złożonymi typami modulacji sygnału po to, aby zapewnić rozwój rynku i zaoferować nowe wydajniejsze usługi.

W tym wyścigu technologicznym aparatura pomiarowa zawsze odgrywała rolę niezwykle znaczącą, chociaż może mało spektakularną. Prace badawcze, testowanie, uruchamianie nowych technologii wymagają posiadania aparatury pomiarowej, której parametry z zapasem przekraczają wymagania aplikacji, które pojawią się za pewien czas, stąd właśnie często pojawia się niedowierzanie, iż są klienci którzy potrzebują np. 50-gigahercowego pasma przenoszenia toru Y. Oprócz zastosowań komercyjnych, spore zapotrzebowanie na aparaturę pomiarową o najwyższej jakości ma wojsko, które dla wielu firm pomiarowych jest klientem o kluczowym znaczeniu.

Podobnie jak w wielu innych dziedzinach techniki najnowsze technologie, które pojawiają się w aparaturze z górnej półki z czasem są przez producentów adaptowane do sprzętu bardziej popularnego. Czołowe firmy zajmujące się produkcją aparatury pomiarowej bronią się w ten sposób przed konkurencją ze strony firm dalekowschodnich, raczej nie obniżając cen aparatury o słabszych możliwościach pomiarowych, tylko z czasem zastępując poszczególne modele nowymi wersjami o lepszych parametrach.

Oprócz naturalnego trendu wzrostu osiągów pomiarowych warta zauważenia jest coraz większa modułowość konstrukcji współczesnych przyrządów pomiarowych. Wymienne bloki wejściowe lub przetwarzania sygnału zapewniające różne funkcje użytkowe lub też wymaganą pojemność pamięci pozwalają producentom na łatwe dopasowanie parametrów bez konieczności tworzenia dziesiątek różnych wersji. Modułowość aparatury widoczna jest chociażby w cenie przyrządów, która waha się niekiedy w bardzo szerokim zakresie.

Sprzęt pomiarowy bardziej uniwersalny, taki jak oscyloskopy, analizatory widma czy rejestratory, w wielu przypadkach traci również dzisiaj ściśle jednoznacznie określone funkcje pomiarowe, przejmując funkcje charakterystyczne dla innych grup. W oscyloskopach pojawiają się funkcje zarezerwowane do niedawna dla analizatorów widma lub rejestratorów.

Najczęściej rozszerzanie możliwości pomiarowych dotyczy oscyloskopów, ale mniejszym stopniu i w ograniczonym zakresie trend taki jest również widoczny w odwrotnym kierunku. Producenci wykorzystują fakt, że dużą część funkcji pomiarowych realizuje się przez oprogramowanie dlatego w ramach modernizacji rozbudowują je uzyskując niewielkim kosztem dodatkowe funkcje użytkowe.

Przykładem może być chociażby funkcja obliczania szybkiej transformaty Fouriera FFT dla przebiegu wejściowego, która przekształca oscyloskop w analizator widma. Zawiera ją większość nowych oscyloskopów cyfrowych. Przenikanie się typów aparatury jest również widoczne w coraz większej ofercie mierników specjalizowanych przeznaczonych do konkretnych zadań jak na przykład pomiary kompatybilności elektromagnetycznej lub sygnałów telewizji kablowej.

Na rynku dostępnych jest wiele mierników ukierunkowanych na takie zagadnienia, co tworzy wyraźny kierunek rozwoju rynku.
Nowoczesne urządzenia radiokomunikacyjne, które niewątpliwie są bardzo skomplikowane technicznie, od kilku lat konstruuje się już w nieco inny sposób niż dawniej. Zmiany wiążą się z dostępnością niezwykle wydajnych układów cyfrowego przetwarzania sygnałów i szybkich przetworników analogowo-cyfrowych o wysokiej dokładności konwersji.

Pozwala to przetwarzać sygnał na postać cyfrową tuż za obwodami wejściowymi, zaraz po dokonaniu kondycjonowania sygnału analogowego (w oscyloskopach) lub bezpośrednio za mieszaczem (w analizatorach widma). Cała dalsza obróbka odbywa się w za pomocą procesora sygnałowego i oprogramowania, które nie tylko jest w stanie zrealizować podstawowe funkcje związane z prezentacją przebiegu na ekranie, ale również dokonać analizy złożonych modulacji cyfrowych i kodowania sygnału, dokonać automatycznych pomiarów parametrów przebiegu i wielu podobnych funkcji.

Szybki procesor DSP i oprogramowanie pozwalają także na wykrywanie anomalii i nieokresowych zakłóceń w mierzonym sygnale, symulację obwiedni charakterystycznej dla analogowego luminoforu, obserwację przebiegu przed wyzwoleniem i inne podobne właściwości. Cyfryzacja całego toru przetwarzania sygnału jest również sposobem na różnicowanie produktów.

Potrzebne funkcje pomiarowe, na przykład obsługę konkretnego protokołu sieci bezprzewodowej, można wtedy dodać do przyrządu, np. kupując odpowiedni moduł oprogramowania. Dla przyrządów średniej klasy na rynku, oprócz tradycyjnych wersji będących kompletnymi urządzeniami, dostępna jest aparatura pomiarowa wykonana w postaci kart do komputera lub też modułów z nim współpracujących w standardach PCI/PXI/VXI/USB. Wykonania takie przeznaczone są do realizacji systemów pomiarowych, automatycznego sprzętu testującego lub też innych zastosowań, w których celem jest wykonanie pomiarów bez uczestnictwa operatora.

Rynek

Mimo, że grupa czołowych producentów aparatury pomiarowej nie zmienia się od lat, nie oznacza to, że na rynku nic się nie dzieje, a pozycje liderów są wolne od jakichkolwiek zagrożeń. Względna stabilność panuje wyłącznie w przypadku aparatury laboratoryjnej z najwyższej półki, którą produkuje kilka firm o doskonale znanych markach.

Współczesna elektronika jest dzisiaj dziedziną bardzo szeroką, a urządzenia pomiarowe potrzebne są w przypadku każdego etapu tworzenia i obsługi technicznej produktu. Z tego powodu charakterystyczną cechą rynku aparatury pomiarowej jest wyjątkowo duży asortyment dostępnych wyrobów, zarówno pod względem podziału na typy mierzonych wielkości, jak też w zakresie dokładności pomiaru i innych parametrów użytkowych.

Sytuacja ta wymusza specjalizację producentów na określone branże, aplikacje lub poziom cen i tym samym silnie sprzyja konkurencji. Dlatego firmy markowe jak Tektronix, Agilent, czy Rhode&Schwarz stawiają na przyrządy wysokiej i średniej klasy, nieustannie modyfikują i usprawniają oferowane modele tak, aby utrzymać nad innymibezpieczną przewagę na rynku.

Znacznie więcej dzieje się w środkowym segmencie, na którym obecne są firmy takie, jak Fluke, Hameg, Appa lub GW Instek. Konkurencja jest tutaj znacznie silniejsza co wynika z faktu, że znaczna część z wyrobów tych firm kierowana jest w stronę produkcji, serwisu i obsługi technicznej, a więc rynku o różnych potrzebach w zakresie jakości i funkcji i cen.

Duża liczba producentów specjalizujących się w takich urządzeniach jest pochodną sporego zapotrzebowania rynku na solidne narzędzia pracy i specjalizacji. Ceny przyrządów z tej grupy wahają się od około 3 do 15 tys. zł. Najsilniejsza konkurencja panuje w przypadku aparatury z niższej półki, a więc takiej, która kosztuje poniżej 3 tysięcy złotych.

W tym segmencie konkurują ze sobą dziesiątki firm dalekowschodnich, oferujących przyrządy o podobnych możliwościach pomiarowych. Firmy te opierają biznes na założeniu, że na rynku zawsze znajdą się klienci na tańszą aparaturę pomiarową taką, która nie imponuje parametrami, ale realizuje podstawowe i najpotrzebniejsze funkcje i zapewnia korzystny stosunek jakości do ceny.

Skoro przez cały czas istnieje zapotrzebowanie na tanie jednokanałowe oscyloskopy analogowe o paśmie toru Y wynoszące 20MHz, to znaczy, że rynek aparatury pomiarowej jest bardzo szeroki i dynamiczny.  Tania aparatura dalekowschodnia, jaka jest oferowana przez szereg dostawców w kraju charakteryzuje się zaskakująco dobrą, jak na poziom cen, jakością wykonania.

Z jednej strony wynika to z tego, że producenci chińscy przekonali się, że niska cena nie jest jedynym warunkiem znalezienia klienta na takie produkty, a z drugiej strony jest to spora zasługa krajowych dystrybutorów. Krajobraz firm dystrybucyjnych zajmujących się aparaturą pomiarową nie zmienia się od lat.

Dystrybutorzy nauczyli się ze sobą pokojowo współistnieć i zgodnie nie ulegają pokusie wprowadzenia na rynek cudownie tanich marek. Doskonale wiedzą, że branża, w której istnieją opiera się na długofalowych relacjach z klientem, co wyklucza szybki biznes oparty na okazjach. Można oczywiście próbować sprzedać tanią aparaturę o słabej jakości, ale oprócz niewielkiego zysku firma będzie się borykać po pewnym czasie z niezadowolonymi klientami oddającymi sprzęt do serwisu. Kilka spięć z importerami „walizkowymi” lub próby współpracy z supermarketami, jakie były podejmowane w ciężkich latach 2001-2002, dało branży szereg przykładów, że szkoda na to czasu.