wersja mobilna
Online: 375 Czwartek, 2018.04.26

Biznes

Co dalej z fotolitografią?

poniedziałek, 14 lipca 2008 10:08

Wydawać by się mogło, że w dobie nieustająco silnego trendu zmniejszania wymiaru technologicznego układów scalonych, rynek masek fotolitograficznych jest bardzo rentowną branżą. Jednak, mimo iż ceny masek poszybowały ostatnio mocno w górę, w sektorze od jakiegoś czasu obserwowalne jest wyraźne spowolnienie, odzwierciedlające coraz to większy zastój w całym przemyśle półprzewodnikowym. Paradoksalnie do rozwoju rynku ceny fotomasek rosną, a liczba ich producentów stale maleje.

W ostatnich dwóch dekadach na rynku fotomasek nastąpiły ogromne zmiany. Na początku lat 90. ubiegłego wieku, w złotym okresie dla tego sektora, na świecie było 122 producentów masek fotolitograficznych, a obecnie jest ich zaledwie 68. Można wśród nich wyróżnić trzy główne grupy przedsiębiorstw:

- producentów chipów, posiadających własne działy produkcji fotomasek, takich jak IBM, Intel, Micron, Samsung, SMIC, czy TSMC, - niszowe firmy, wyspecjalizowane w konkretnych produktach, takie jak Hoya, czy Taiwan Mask, - niezależnych dużych producentów fotomasek, do których należą przede wszystkim trzy firmy: japońskie Toppan Photomask i Dai Nippon Printing oraz amerykański Photronics.

Według wielu analityków, w 2008 roku na rynku fotomasek obserwowalne będzie wyraźne spowolnienie, odzwierciedlające generalne nastroje w przemyśle półprzewodnikowym. Pierwszym tego symptomem jest fakt, że patrząc pod kątem rozmiarów produkcji, wejście technologii 65nm jest już mniej więcej o rok opóźnione w stosunku do prognoz, gdyż jak na razie jedynie Intel i kilku innych producentów oferuje układy scalone o tym wymiarze technologicznym. Drugim czynnikiem wpływającym na niekorzystną sytuację są mocno rosnące, wraz z miniaturyzacją, koszty wytwarzania fotomasek, które dodatkowo spowalniają proces wchodzenia na rynek wymiaru technologicznego 45nm. Cena za zestaw masek, przy przejściu z wymiaru 90nm na 65nm, zwiększyła się średnio o 80%. Jednocześnie przewiduje się, że cena ta wzrośnie o kolejne 120% przy przejściu z wymiaru 65nm do 45nm.

Dobitnym przykładem problemów na rynku jest firma Photronics, jedyny pozostały w USA niezależny duży producent sfotomasek. Od pewnego czasu krążą plotki, że Photronics jest w trudnej sytuacji ekonomicznej i prowadzi rozmowy z potencjalnym inwestorem strategicznym. Jednak, jeśli Photronics zostałby sprzedany inwestorowi spoza USA, to Stany Zjednoczone pozostałyby bez dużego niezależnego producenta fotomasek. Przejęcie to miałoby również poważne implikacje dla firmy Micron. Obie firmy założyły bowiem w maju 2006 spółkę joint venture, MP Mask, której głównym celem są prace nad maksymalizacją liczby rodzajów układów scalonych wytwarzanych na jednej płytce krzemu. Jej przyszłość byłaby pod znakiem zapytania.

Karol Flont

 

World News 24h

środa, 25 kwietnia 2018 20:02

TSMC appears to be gearing up to start production of Apple’s A12 processors using its new 7-nanometer process. This will be one of the first A-series chips to use the 7nm process. This change brings us down from the current 10-nanometer process used to produce the A11 Bionic, which is found in the iPhone 8 and iPhone X models. This brings both benefits to Apple as well as consumers as the chip can now fit into smaller places and could potentially offer increased battery life, lower heat production, and a boost in processing capacity. It was believed that TSMC would be sharing the orders with Samsung, but with the TSMC’s 7nm advantage they appear to have won over the whole order for this year’s iPhones.

więcej na: www.theapplepost.com