wersja mobilna
Online: 772 Czwartek, 2017.11.23

Galeria produktów

Produkcja urządzeń elektronicznych - najważniejszy proces w branży

poniedziałek, 06 lutego 2017 12:30

 

Spis treści » Kontrolowana produkcja elektroniki
» Płytki drukowane
» Urządzenia technologiczne do produkcji elektroniki
» Wyposażenie warsztatowe do produkcji i serwisu elektroniki
» Obudowy i szafy dla elektroniki i przemysłu
» Oświetlenie specjalistyczne LED
» Laboratoria badania urządzeń elektronicznych
» Pokaż wszystko
Kontraktowa produkcja elektroniki - naszą krajową specjalizacją

Na całym świecie produkcja elektroniki jest dzisiaj zdominowana przez outsourcing. W ciągu ostatniej dekady widać szybko zwiększający się potencjał firm CEM/EMS, które inwestują w sprzęt technologiczny, rozszerzając swoje możliwości, rozbudowują skalę działania oraz powiększają zakres możliwych usług produkcyjnych o kolejne operacje.

Wspólnym mianownikiem wielu zmian i inwestycji jest wysoka jakość usług, czyli innymi słowy zaawansowanie technologii, wysoka powtarzalność i dokładność, które są słusznie postrzegane jako zdolność do konkurowania takich firm na rynku. Usługi EMS zyskują na popularności, bo są one tańszym sposobem na produkcję.

Płace w Polsce są niższe niż w krajach Europy Zachodniej, co przekłada się korzystnie na koszty działalności firm i na ich konkurencyjność. Ta różnica nie jest już może bardzo duża, raczej tylko umiarkowana, ale statystycznie i średnio koszty pracy mamy niższe. Drugim korzystnym czynnikiem jest relatywnie niezła dostępność wykształconej kadry inżynierskiej i jej wysokie kompetencje, bez których firmy elektroniczne nie są w stanie się rozwijać.

Producentom kontraktowym sprzyja to, że sam rynek elektroniki nieprzerwanie rośnie, a urządzenia elektroniczne zaczynają być stosowane w nowych gałęziach przemysłu, bo jest coraz więcej projektów i zleceń. Nowe otwarcia, takie jak oświetlenie LED, komunikacja M2M lub wchodzące na rynek aplikacje IoT, a po stronie bardziej specjalistycznej także aplikacje przemysłowe, są tworzone często przez nowe, innowacyjne i niewielkie firmy.

Takich przedsiębiorstw, które potrafią zaprojektować układ, ale nie mają możliwości jego montażu, mamy coraz więcej, a w połączeniu z coraz większym zaawansowaniem technologii, miniaturyzacją i nowymi obudowami podzespołów, coraz częściej okazuje się, że usługi kontraktowe są bazą i niezbędną infrastrukturą rozwoju.

Oczekiwania klientów korzystających z usług firm EMS i CEM w zakresie oferty i współpracy pod kątem biznesowym wydają się jasno sprecyzowane. Na pierwszej pozycji, jeśli chodzi o hierarchię oczekiwań, ulokowała się cena, co w świetle powyższych rozważań było oczywiście do przewidzenia. Odrobinę słabiej oceniono, ale cały czas pozostają one jako bardzo ważne, termin wykonania i jakość usługi. To również nie jest zaskoczenie. Warto jednak zauważyć, jak wysokie są notowania kompleksowej usługi, potencjału technicznego oraz elastyczności działania, czyli innymi słowy chęci i zdolności organizacyjnej do dopasowania się do nietypowych wymagań i specyficznej sytuacji. Klienci oczekują, że producent kontraktowy będzie pomagał, a nie stawiał warunki i wymagania i wyraźnie oczekują, aby rynek EMS/CEM był frontem do klienta.

Firmy kontraktowe można też traktować jako dostawców zaawansowanej technologii produkcji, bowiem na wiele innowacyjnych maszyn producentów elektroniki, nie stać. Myśląc o produkcji elektroniki w większości przypadków rozważa się drukarkę do nakładania pasty, automat montażowy i piec, ale w praktyce sprzętu potrzeba więcej, coraz więcej, bo wymagania technologiczne rosną.

W warunkach krajowych lokalne firmy kontraktowe obsługują głównie krótkie i średnie serie, gdzie w krótkim czasie trzeba wyprodukować specjalistyczne urządzenie. W tak zdefiniowanym obszarze zawsze jest większa presja na jakość, potrzeba wykonania dodatkowych operacji, np. lakierowania i bogaty park maszynowy usługodawców staje się potężnym atutem.

Od lat zdobywając klientów niskimi kosztami usług produkcyjnych, dostawcy usług EMS nieustannie starają się podążać w kierunku tego wszystkiego, co zapewnia rynkową wartość i wzrost. Konsekwentnie identyfikują kolejne elementy działalności biznesowej renomowanych firm, aby oferować im je jako usługi po konkurencyjnej cenie.

Dostawcy kontraktowi zapewniają im szereg wymiernych korzyści, takich jak przejście do kolejnych etapów wytwarzania, od projektu, przez prototyp, produkcję testową, aż po wytwarzanie wielkoseryjne, jak również coraz krótszy czas realizacji zamówień i oczywiście konkurencyjne koszty.

Branżę kontraktową w Polsce tworzy około stu przedsiębiorstw o różnej wielkości i skali działania. Widać, że branża cały czas się rozwija w dobrym tempie i krajobraz rynkowy jest o wiele bardziej zmienny i dynamiczny niż na przykład w branży aparatury pomiarowej. Kolejną zmianą profilową jest szybka ewolucja rynku w stronę usług EMS w miejsce kontraktowych.

Rynek krajowy szybko ewoluuje w stronę usług EMS i dostawcy, którzy skupiają się na montażu, cenie za położenie elementu, zaczynają tracić rynek. Wymagania klientów rosną i już niedługo będą standardem, czymś oczywistym, co trzeba będzie uznać lub szukać swojego miejsca gdzie indziej.

Paweł Szumny

PB Technik

  • Rynek produkcji elektroniki i usług EMS w Polsce wydaje się dojrzały i chyba za sobą mamy już etap, w którym firmy poszukiwały podstawowych urządzeń produkcyjnych. Czy takie trendy widać w strukturze waszej sprzedaży?

Rynek urządzeń do montażu SMT jest daleki od nasycenia, bo nawet jeśli wszyscy zainteresowani będą mieli już sitodrukarkę, automat i piec, to trzeba pamiętać, że urządzenia te też się starzeją i wymagają z czasem modernizacji lub wymiany. Technologie na rynku elektroniki żyją coraz krócej i ciągle pojawiają się jakieś nowości oraz pomysły, stąd rynek urządzeń produkcyjnych musi się do tych zmian dopasowywać.

Dlatego z czasem firmy dochodzą do wniosku, że potrzebna jest im kolejna linia produkcyjna, często o innych właściwościach i profilu lub też tę posiadaną trzeba zmodernizować. Czas, kiedy taka decyzja się pojawia, nie jest sprecyzowany, dzięki czemu strumień sprzedaży nawet jeśli waha się okresowo, to nie słabnie.

Pomijając te trzy główne składowe urządzenia wchodzące w skład linii, widzimy większe zainteresowanie urządzeniami do inspekcji, a więc głównie AOI, ale otwiera się też rynek na urządzenia SPI, czyli do inspekcji pasty lutowniczej. Z kolei sprzedaż urządzeń do inspekcji rentgenowskiej jest niewielka, kontrakty w tym zakresie są nieliczne, bo i sama specyfika tych badań jest dość wyrafinowana, unikalna i ponadto droga, a przez to potrzebna tylko nielicznym firmom.

Inwestycja w urządzenia do inspekcji na pewno ma pozytywny wpływ na jakość produkcji, ale okazuje się, że często podobne efekty można uzyskać za pomocą nowszych automatów produkcyjnych, bo one też potrafią poprawić wydajność i jakość. Dlatego urządzenia wymienia się także z tych przyczyn, co również odsuwa w daleką przyszłość problemy z nasyconym rynkiem.

  • Czy na polskim rynku widać zapotrzebowanie na nowości takie jak automatyzacja montażu THT?

Z pewnością wiele się o tym dzisiaj mówi, ale moim zdaniem w tym zakresie dużą przeszkodą dla szybkiej popularyzacji automatycznego montażu THT jest brak uniwersalnych rozwiązań i technologii, jakie mamy w sprzęcie do SMT. Dodatkowo dochodzi problem małej standaryzacji opakowań komponentów THT.

Mając urządzenie do montażu powierzchniowego, w zasadzie można układać dowolne podzespoły. A w THT jest specjalizacja - mamy bardzo szybkie sekwensery do obsadzania elementów w ogromnych ilościach na godzinę lub sprzęt o niższej wydajności do układania głównie elementów specjalnych, podawanych luzem, w taśmach itp., traktowany jako montaż uzupełniający.

Takie urządzenia są też z reguły drogie, wymagają dopasowania i konfiguracji sprzętowej pod kątem specyficznych wymagań danego odbiorcy. Pojawiają się one w firmach produkcyjnych najczęściej razem ze sprzętem do lutowania selektywnego, ale nie mają charakteru taniej i uniwersalnej platformy, która rozwiązywałaby większość problemów. Aczkolwiek i to powoli się zmienia.

  • Kolejny modny termin w branży to traceability, który wpisuje się dobrze w problematykę walki o jakość i przejrzystość realizowanych procesów w firmie dla klientów. Czy jest to temat, który dotyczy dzisiaj wszystkich?

Dla grupy firm związanych z rynkiem motoryzacyjnym, medycznym i wojskowym traceability jest od dawna obowiązkową częścią pracy, obojętnie, czy chodzi o montaż usługowy na zlecenie, czy też o produkcję własną. Bezsprzecznie jest to temat na czasie, o którym dużo się mówi i gdzie wiele się dzieje.

Warto zauważyć, że są to systemy stosunkowo drogie, zwłaszcza gdy chce się gromadzić informacje dla wszystkich urządzeń znajdujących się w linii produkcyjnej, bo wówczas cena może się zwiększyć nawet o 20-30%. Dobra wiadomość jest taka, że ich rosnąca popularność powinna z czasem obniżyć te koszty inwestycyjne i tym samym polepszyć dostępność systemów traceability dla wszystkich.

System traceability to innymi słowy specjalizowane rozwiązanie informatyczne, czyli w szczególności odpowiednie oprogramowanie, zbierające dane z poszczególnych urządzeń produkcyjnych i obrabiające wyniki statystycznie. Idea wydaje się prosta a dodatkowo wiele urządzeń takich jak automaty pick & place wspiera traceability, bo gromadzi szczegółowe informacje w swojej pamięci na temat wykonywanych działań.

Niemniej ten automat jest odpowiedzialny za co najwyżej jedną trzecią procesów charakterystycznych SMT i dane płynące tylko z niego nie rozwiązują problemu panowania nad jakością rozumianą przez możliwość śledzenia szczegółów każdej operacji ani też nie są pełnią tego systemu.

Chodzi o to, aby móc precyzyjnie odpowiedzieć na pytania na temat tego, skąd pochodził dany komponent, a więc kiedy był kupiony i gdzie, jak długo oraz w jakich warunkach był przechowywany, jak został położony i polutowany oraz z jakimi wynikami był testowany. Do pełnego obrazu tego systemu trzeba jeszcze dołączyć informacje na temat pracy sitodrukarki, a więc procesu nakładania pasty lutowniczej, która, jak się ocenia, jest przyczyną nawet 70% problemów w montażu SMT. W kolejnym kroku dochodzą dane na temat lutowania i wyniki z AOI. Całość zagadnienia jest już skomplikowana i nagle okazuje się, że nie ma uniwersalnych rozwiązań, które kompleksowo byłyby w stanie te wszystkie informacje pobierać, przetwarzać i gromadzić.

Zadanie związane z gromadzeniem danych o realizowanej produkcji wydaje się proste, ale okazuje się, że ponieważ w ogromnej większości linii produkcyjnych pracuje sprzęt różnych generacji i pochodzący od różnych producentów, liczba kombinacji i wariantów jest bardzo duża. Sprzęt, który potrafi połączyć razem to wszystko, a na dodatek nie tylko archiwizować dane, ale także dostarczać pożytecznych, przetworzonych informacji obrobionych metodami statystycznymi, wcale nie jest taki powszechny.

Dodatkowo powinien umożliwiać wymianę danych z istniejącym w danej firmie ERP. Systemy firmy Cogiscan, które mamy w ofercie, idą nawet krok dalej, bo one gromadzą dane na temat wszystkich procesów produkcyjnych, łącznie z tymi wykonywanymi poza linią SMT. W takiej skali jest to już skomplikowane zadanie, stąd wynikają takie właśnie koszty, ale jeśli system traceability ma być rzeczywistym wsparciem dla produkcji, to tylko taka pełna kontrola ma sens.

Ciągły nacisk na lepszą jakość

Najważniejszym wymogiem stawianym przed kontraktową firmą usługową przez cały czas jest wysoka jakość. Różnica między okresem sprzed pięciu lat a obecnym jest taka, że dawniej kontrolowano ją głównie wizualnie, dzisiaj kontrola jakości musi być potwierdzona poprzez AOI, SPI, X-Ray i odpowiednie testowanie.

Popularnym tematem związanym z jakością jest też traceability, czyli możliwość prześledzenia drogi produktu, od momentu jego powstania z surowców, do momentu, gdy trafi on do ostatniego klienta w łańcuchu dostaw. Wprowadzenie traceability daje firmie kilka korzyści. Najważniejszą są oszczędności. Wiedząc, z jakich elementów wyprodukowano produkt niespełniający norm kontroli jakości, szybko można wstrzymać produkcję i wysyłkę.

Przegląd ofert dostawców usług produkcji elektroniki na zlecenie

Przekłada się to oczywiście na finanse - obsługę reklamacji, zmniejszenie kosztów produkcyjnych (nie produkujemy wyrobu, który potem nie może być wykorzystany), kary umowne dla dostawcy wadliwego komponentu itp.

Z kolei w przypadku firm handlowych mamy przede wszystkim do czynienia z możliwością wycofania wadliwej partii towaru, obsługą reklamacji itp. Nie bez znaczenia jest też kwestia zaufania do marki. Szybkie działania firmy, możliwe po wprowadzeniu systemu traceability, przenoszą się na jej postrzeganie przez konsumentów.

Marek Ermel

Polwat

  • Czy kooperacja w produkcji elektroniki w średniej skali ma sens?

Niestety dobra kooperacja w Polsce dotyczy tylko kilku wąskich obszarów biznesowych takich, jak przykładowo montaż podzespołów SMT. Z czasem coraz trudniej znaleźć taką pomoc w realizacji usług mechanicznych. Wiele mniejszych firm, które zajmowały się taką działalnością, wykrusza się, a globalizujący się rynek zawęża dostępne nisze i ogranicza katalog dostępnych usług w ramach outsourcingu do niewielkiego zakresu. Efekt jest taki, że często łatwiej coś wykonać samemu niż nieustannie walczyć z kooperantami.

Dlatego samodzielnie wykonujemy także zalewanie i zabezpieczanie środowiskowe zasilaczy. Okazuje się, że znalezienie w kraju dobrej lakierni proszkowej lub galwanizerni nie jest wcale łatwe. To samo dotyczy kupowania tzw. galanterii produkcyjnej o odrobinę bardziej nietypowych właściwościach, jak koszulki i przewody teflonowe, płaskie śrubki, które w niewielkich ilościach kupić nie jest łatwo, a Polwat jest za małym producentem, aby kupować 10-kilogramowe opakowania każdego drobiazgu.

Innymi słowy niszowa działalność produkcyjna w średniej skali oznacza konieczność zderzenia się z licznymi problemami, których nie mają wytwórcy masowi. Niestety taki profil rynkowy ogranicza także możliwość rozwoju w kierunku zaawansowanej technologii, bo im bardziej zaawansowane komponenty są potrzebne, tym te problemy się pogłębiają.

Projektowanie i elastyczność działania

Obszar produkcji kontraktowej elektroniki to doskonały przykład, jak szybko rosną wymagania klientów w stosunku do kooperantów. Ponieważ jakość i terminowość realizacji zleceń nie są już elementem konkurencyjności takich firm, tylko standardem, aktualnie klienci koncentrują się na niskiej cenie, przy jednoczesnym zachowaniu dużej elastyczności ze strony dostawcy w zakresie zmieniającego się popytu.

Powszechnie oczekuje się też, że firma kontraktowa zapewni wiedzę oraz pomoże skutecznie ograniczyć koszty produkcji. Galopująca miniaturyzacja, szybko zmieniające się technologie powodują dużo problemów technicznych, zwłaszcza gdy elektronika nie jest centrum biznesu dla zleceniodawcy.

W miarę jak zasięg elektroniki się poszerza o nowe dziedziny, takich firm jest coraz więcej i ich udział w strukturze zleceń dla producentów kontraktowych wzrasta. Jest to logiczne, bo klasyczni producenci elektroniki, tacy, którzy operują na większych seriach produkcyjnych, mają nierzadko własne linie.

Im elektronika jest dla danej firmy bardziej odległa od centrum biznesu, tym zapotrzebowanie na usługę kompleksową jest większe. W teorii wystarczy dostarczyć do firmy kontraktowej dokumentację i odebrać gotowe, zmontowane urządzenie. Niestety, często słabe kwalifikacje i doświadczenie konstruktorów i projektantów w firmach elektronicznych uniemożliwiają bezproblemową realizację takich wymagań. Nakłada to na firmy kontraktowe coraz więcej obowiązków kojarzonych z projektowaniem i przygotowaniem produkcji.

Zestawienie popularnych usług oferowanych przez firmy EMS i ocena ich znaczenia z punktu widzenia klientów. Oczywiście naturalnie na pierwszej pozycji znalazł się montaż SMT/THT, bo od tego zaczyna się ten biznes. Kolejne pozycje tworzą rdzeń usługi kompleksowej (dostawa podzespołów i płytek), co też nie wydaje się zaskakujące. Niemniej warto zauważyć, że znaczenie możliwości zlecania montażu wraz z kupnem podzespołów przez firmę EMS oceniono w tym zestawieniu bardzo wysoko, wyżej niż dawniej. Dowodzi to, że w przyszłości dostęp do tanich komponentów i źródeł zaopatrzenia zapewniających krótkie czasy ich dostaw może stać się kluczowym czynnikiem przewagi rynkowej firm EMS. Usługa kompleksowa z dostawą podzespołów premiuje na rynku firmy duże, takie, które mają duży obrót pozwalający na uzyskanie większych rabatów lub na współpracę bezpośrednio z producentami.

Klienci oczekują kompleksowej obsługi, włącznie z uczestniczeniem w fazie przygotowania projektu i jego wdrożenia, optymalizacji pod kątem funkcjonalnym i kosztowym oraz zapewnienia serwisu dla produktu. Stąd widać, że dla zapewnienia harmonicznego rozwoju biznesu staje się niezwykle istotne własne biuro projektowe oraz profesjonalne laboratorium EMC, z możliwością uzyskania certyfikatów dopuszczających.

Klienci coraz częściej pytają o szkodliwość produktów lub procesu produkcji dla środowiska naturalnego. Wymagają kart charakterystyki substancji i półproduktów, zwracają uwagę na sposób postępowania z odpadami poprodukcyjnymi. Dobrze jest mieć ponadto całościową wiedzę na temat branży - od znajomości produkcji PCB poprzez technologię montażu i znajomość komponentów.



 

Najlepsi w branży