wersja mobilna
Online: 327 Wtorek, 2016.12.06

Blogi

Co dalej będzie z Zigbee?

czwartek, 22 lutego 2007 16:10

Cztery lata temu, gdy został opracowany protokół bezprzewodowej transmisji danych Zigbee i zawiązała się grupa firm Zigbee Alliance wydawało się, że technologia ta szybko zyska popularność. Na rynku brakowało rozwiązania zapewniającego łączność bezprzewodową pomiędzy czujnikami, oświetleniem, systemem alarmowym, ogrzewania i klimatyzacji, takiego, które stanowiłoby rdzeń inteligentnego domu przyszłości.

Cztery lata temu, gdy został opracowany protokół bezprzewodowej transmisji danych Zigbee i zawiązała się grupa firm Zigbee Alliance wydawało się, że technologia ta szybko zyska popularność. Na rynku brakowało rozwiązania zapewniającego łączność bezprzewodową pomiędzy czujnikami, oświetleniem, systemem alarmowym, ogrzewania i klimatyzacji, takiego, które stanowiłoby rdzeń inteligentnego domu przyszłości. Zigbee doskonale nadaje się do takich zastosowań, gdyż pozwala na tworzenie sieci o dowolnej i dynamicznie zmiennej topologii dostosowującej się na bieżąco do znajdujących się w domu urządzeń, w której każdy element może pełnić rolę nadajnika lub węzła retransmisyjnego i charakteryzuje się minimalnym zużyciem energii potrzebnej do transmisji. Możliwość sterowania i monitorowania sprzętu domowego z jednego centralnego komputera, również zdalnie za pośrednictwem Internetu, była wymieniana jako unikalna cecha sieci tworzonych za pomocą Zigbee.

Mimo upływu czterech lat, które w elektronice oznaczają całą epokę, w 2005 roku sprzedanych zostało jedynie 250 tysięcy układów Zigbee. Wprawdzie prognozy firmy ABI Research mówią, że liczba ta wzrośnie w 2011 roku do 130 mln, jednak niewątpliwie w stosunku do zapowiedzi twórców standardu i potencjalnie ogromnej chłonności rynku, rezultaty sprzedaży są znikomo małe.

Odpowiedź na pytanie, dlaczego tak się stało, można otrzymać po przyjrzeniu się gdzie trafiają układy Zigbee. Okazuje się, że wbrew pierwotnym założeniom twórców standardu, głównym odbiorcą jest przemysł. Możliwość tworzenia rozproszonych sieci bezprzewodowych ad-hoc o dynamicznie zmieniającej się topologii okazała się strzałem w dziesiątkę w firmach transportowych, systemach monitoringu, kontroli dostępu, a także w systemach sterowania dla wielu systemów w produkcji. Zastosowania profesjonalne okazały się nie tylko popularne, ale dla firm, które zaangażowały się w tworzenie aplikacji do tych zastosowań stały się także działalnością dochodową, co dodatkowo przyspieszyło ekspansję Zigbee w kierunku przemysłu.

Inteligentny dom, po raz kolejny okazuje się hasłem, które trudno przełożyć na masowe aplikacje i biznes ukierunkowany na przeciętnego konsumenta. Okazało się, że cena 3,6 dolara za pojedynczy scalony moduł komunikacyjny realizujący tzw. węzeł, jaka aktualnie obowiązuje w Freescale Semiconductor lub Texas Instruments, przekreśla możliwość szybkiej jego integracji w większości systemów inteligentnego domu. Stworzenie nawet niewielkiej instalacji wymaga użycia kilkudziesięciu czujników, a trudno przecież dodawać do kontaktronowego czujnika otwarcia okna kosztującego kilkanaście centów, 10-krotnie droższy bezprzewodowy nadajnik.

Niewielka podaż systemów wyposażonych w interfejs Zigbee, wynika również z braku systemów zarządzających siecią i pozwalających na sterowanie i monitoring za pośrednictwem Internetu. Ich pojawienie się na rynku opóźnia się, gdyż jak dotąd nie mają one czym sterować - dostępne urządzenia z Zigbee ograniczają się do kilkunastu luksusowych produktów. Efektem jest przedłużający się stan wspólnego wyczekiwania producentów układów scalonych na duże zamówienia, a ich klientów na niższe ceny.

Odpowiedź na tytułowe pytanie, co dalej będzie z Zigbee, nie jest oczywiście łatwa. Niewątpliwie rynek nie zniesie stanu wyczekiwania i o ile w niedługim czasie nie pojawią się atrakcyjne cenowo produkty z Zigbee, inteligentny dom zostanie zbudowany za pomocą innych rozwiązań. Pierwsze przykłady bezprzewodowych interfejsów już się pojawiły a ich autorami są firmy specjalizujące się w domowej automatyce. Ich opracowania, jak np. Z-Wave, nie są tak uniwersalne i zaawansowane technicznie jak Zigbee, ale zdecydowanie tańsze w implementacji. Ich upowszechnienie byłoby dowodem, że tworzenie standardów, nawet najdoskonalszych, zawsze powinno zaczynać się nie od założeń technicznych, ale od biznesplanu.

 

Robert Magdziak

Elektronik bloguje

Trendy, zjawiska i nowe technologie pojawiające się rynku elektroniki, to tematyka unikalnego w skali kraju zawodowego bloga poświęconego elektronice profesjonalnej, prowadzonego przez redaktora naczelnego Magazynu Elektroniki Profesjonalnej "Elektronik" – dr. inż. Roberta Magdziaka. Blog jest okazją do spojrzenia na problemy i wyzwania, jakie stoją przed środowiskiem inżynierów elektroników w Polsce oczami osoby, która jest obecna w branży od 15 lat. Komentarze do wpisów można wysyłać bezpośrednio e-mailem do autora. Zapraszamy do lektury!