wersja mobilna
Online: 427 Sobota, 2016.12.03

Blogi

Powrót zielonej elektroniki

piątek, 05 września 2008 11:53

Pomiędzy rokiem 2000 a 2005 podwoiło się zużycie energii przez komputerowe centra przetwarzania danych wzrastając z 71 mld kilowatogodzin rocznie do 150 mld kWh/r. Ponieważ zmiana ta wiąże się przede wszystkim z gwałtownym rozwojem Internetu i rosnącym znaczeniu komunikacji bezprzewodowej, należy więc oczekiwać, że w kolejnych latach zapotrzebowanie na energię będzie rosło jeszcze szybciej.

Liczba użytkowników Internetu i telefonów komórkowych w krajach Dalekiego Wschodu szybko rośnie, dlatego mimo, że aktualnie 2/3 z podanych wartości zużycia przypada na USA i Europę oczekuje się, że za kilka lat proporcje między Dalekim Wschodem oraz USA razem z Europą wyrównają się, co dodatkowo zwiększy zapotrzebowanie na prąd.

Energia elektryczna szybko drożeje i tym samym koszt eksploatacji serwerowni i banków danych stał się obecnie jedną z głównych pozycji w kosztach ich utrzymania.

O ile jeszcze dziesięć lat temu termin „zielona elektronika” był w dużej mierze sloganem marketingowym, pięć lat temu miał prawie obojętny wydźwięk, to obecnie jest on już terminem komercyjnie atrakcyjnym. Oznacza to, że w niedalekiej przyszłości możemy oczekiwać wielu działań i inicjatyw, które znowu zmienią oblicze biznesu elektronicznego.

Wiele firm jest dzisiaj przekonanych, że zielona elektronika to zgodność produkcji z normami RoHS i WEEE, wszystko wskazuje jednak, że nadchodzące zmiany sięgną prawdopodobnie o wiele głębiej i obejmą wszystkie aspekty przedsiębiorczości.

O ile do niedawna większość inwestycji kierowana była w stronę zmniejszenia poboru mocy przez pracujące urządzenia, to obecnie liczy się też koszt wytworzenia, recyklingu, koszt demontażu, a nawet to, jaką część urządzenia daje się wykorzystać ponownie.

Takie całościowe podejście do projektowania określa się dzisiaj terminem Design for Environment, a jego osią staje się minimalizacja carbon footprint, czyli parametru określającego emisję dwutlenku węgla w trakcie wszystkich czynności wytwarzania i dla całego cyklu życia produktu.

Drożejąca energia sprzyja nie tylko popularyzacji zasad projektowania pod kątem środowiska, ale również jest źródłem coraz większej liczby zaskakujących i nietypowych inicjatyw. Przykładem może być firma Google, która regularnie inwestuje w źródła energii odnawialnej lub inne zasoby pozwalające obniżyć koszty zasilania.

W sierpniu firma poinformowała o kolejnej inwestycji, którą będzie elektrownia bazująca na źródłach geotermalnych. Google szuka też sprzętu komputerowego, który będzie charakteryzował się niższym poborem mocy. Zmiana dotychczasowych zasilaczy charakteryzujących się 80% sprawnością na wersje o 10% efektywniejsze jest w stanie dać milionowe oszczędności.

Jeszcze większy zysk może przynieść wymiana pamięci DRAM w serwerach na NOR Flash, obniżająca pobór mocy nawet o 75%.

Dla firmy Fairchild Semiconductors projektowanie pod kątem środowiska w ciągu ostatnich 7 lat pozwoliło osiągnąć 43-procentowe obniżenie zużycia mediów. Oprócz oszczędności energii elektrycznej złożyła się na to minimalizacja zużywanej wody, ale również zmiana lokalizacji niektórych fabryk w takie rejony, aby zminimalizować koszty transportu.

Obecnie Fairchild planuje budowę własnej elektrowni. Zużycie energii podczas produkcji półprzewodników jest dość duże, przez co oszczędności nawet na opłatach przesyłowych mogą być znaczne. Tania energia elektryczna, lokalizacja w strefie klimatycznej, gdzie nie są wymagane rozbudowane systemy klimatyzacji, może dać nawet kilkanaście procent oszczędności.

Dni, w których inżynierowie zajmowali się tylko projektowaniem, można dzisiaj uznać za historię elektroniki i przyjąć, że już nigdy nie wrócą.

To dlatego, że katalog zasad według których powinno być realizowane tworzenie urządzeń przez cały czas się rozszerza. Listę „Design for” taką jak Manufacturability, Quality, Test, Construction Safety, uzupełnia teraz „środowisko”, co niewątpliwie zapowiada, że zakres zmian, jakie nastąpią będzie szerszy niż od wszystkich poprzednich zbiorów zasad razem.

 

Robert Magdziak

Elektronik bloguje

Trendy, zjawiska i nowe technologie pojawiające się rynku elektroniki, to tematyka unikalnego w skali kraju zawodowego bloga poświęconego elektronice profesjonalnej, prowadzonego przez redaktora naczelnego Magazynu Elektroniki Profesjonalnej "Elektronik" – dr. inż. Roberta Magdziaka. Blog jest okazją do spojrzenia na problemy i wyzwania, jakie stoją przed środowiskiem inżynierów elektroników w Polsce oczami osoby, która jest obecna w branży od 15 lat. Komentarze do wpisów można wysyłać bezpośrednio e-mailem do autora. Zapraszamy do lektury!