wersja mobilna
Online: 565 Piątek, 2016.12.09

Biznes

Dokąd zmierza NXP?

poniedziałek, 19 stycznia 2009 01:00

Obok Texas Instruments, to Philips Semiconductors był firmą, która najdłużej utrzymywała się w pierwszej dziesiątce w rankingach największych graczy na rynku półprzewodników. Jednak od czasu wydzielenia tego biznesu jako całkowicie niezależnej firmy jego pozycja stopniowo się pogarszała. Pozbawiony wsparcia firmy matki i obarczony długiem już w chwili powołania do życia, NXP nie potrafi sprostać presji konkurencji oraz zmiennej koniunkturze na rynku.

NXP zmaga się z problemem niesatysfakcjonujących wyników finansowych, wysokich długów oraz niskiej wydajności. Dodatkowo, jak przyznają władze firmy, niedawna sprzedaż oddziału bezprzewodowego będzie prawdopodobnie kosztować ją pozycję wśród największych w branży. W obliczu tych problemów władze firmy zapowiedziały wprowadzenie w życie działań restrukturyzacyjnych, mających przynieść firmie oszczędności rzędu 550 mln rocznie.

Koszt przeprowadzenia tej operacji szacuje się na 800 mln dolarów. Oznaczają one utratę pracy przez ok. 4,5 tys. pracowników firmy, głównie z oddziałów holenderskich, niemieckich, francuskich oraz amerykańskich. Około 1/3 likwidowanych miejsc pracy dotyczy działalności badawczo-rozwojowej firmy, reszta natomiast jest wynikiem zamknięcia lub sprzedaży fabryk. Według przedstawicieli NXP, firma zamierza zmniejszyć środki przeznaczane na R&D do poziomu 16%–17% rocznej wartości sprzedaży.

Szacuje się, że plan ten pozwoli zmniejszyć koszty operacyjne o 300 mln dolarów oraz wydatki na badania i rozwój o 250 mln dolarów rocznie. Mimo że zmiany te wydają się nieuniknione, nie wiadomo, na ile poprawią sytuację firmy w obliczu słabnącego kursu dolara, problemów światowej gospodarki czy stale rosnących kosztów wytwarzania oraz R&D. Pojawiają się głosy, że mimo znaczących oszczędności, plan ten zmniejszając zdolności produkcyjne oraz potencjał badawczo rozwojowy firmy, negatywnie wpłynie na jej kondycję.

O ile zwiększenie dochodowości, jakie przyniosą wprowadzane zmiany, jest pozytywnym sygnałem w oczach analityków, część z nich zwraca uwagę na okoliczności, w jakich zdecydowano się je wprowadzić. Rosnące zadłużenie oraz sprzedaż biznesu bezprzewodowego firmie STMicroelectronics może oznaczać, że NXP wpadnie w pułapkę ciągłego zmniejszania skali oraz wydzielania kolejnych dziedzin swojej działalności jako niezależnych spółek, co w końcu może zakończyć się fuzją z inną firmą.

Zmiana profilu działalności

Według przedstawicieli NXP, wprowadzane zmiany są zgodne z polityką firmy wycofywania się z obecności w sektorach, w których nie ma ona czołowej pozycji. Operacje związane z wytwarzaniem oraz montażem są tego najbardziej widocznym przykładem. Dla znawców rynku jest to dowodem, że profil działalności firmy przechyla się coraz bardziej w stronę modelu fablite.

Według oświadczenia wydanego na początku bieżącego roku, powierzenie produkcji zewnętrznym partnerom pozwoli firmie nie tylko zmniejszyć koszty, ale również wzmocnić elastyczność oraz skrócić czas dotarcia produktów na rynek. Przeniesienie części produkcji na zewnątrz pozwoli ponadto na poprawę poziomu wykorzystania pozostałych fabryk NXP. Obecnie współczynnik ten wynosi niewiele ponad 70%, podczas gdy docelowo ma być zwiększony do co najmniej 90%. Jednocześnie jednak, przedstawiciele firmy zaprzeczają, aby kierowała się ona w stronę fabless.

Produkcja we własnym zakresie będzie kontynuowana w takich gałęziach działalności, jak m.in. półprzewodniki na potrzeby motoryzacji, podczas gdy projekty realizowane w obszarach, w których firma nie jest w stanie konkurować, jak przykładowo układy CMOS, będą realizowane przy współpracy z zewnętrznymi firmami EMS. Przykładem zmiany polityki firmy jest sprzedaż firmie STMicroelectronics udziałów we wspólnym biznesie bezprzewodowym typu joint venture. Zyski z tej transakcji w lipcu 2008 r. wyniosły 1,55 mld dolarów.

Przedmiotem negocjacji pozostaje nadal 20% akcji, które pozostały w rękach NXP, jednak ich wycena jest zależna od wyników finansowych spółki. Według przedstawicieli firmy, krok ten był spowodowany koniecznością skupienia uwagi na rynkach, na których NXP nadal pozostaje liderem. Podczas gdy ST w segmencie bezprzewodowym zajmowało piątą, natomiast NXP szóstą pozycję, w przypadku pozostałych czterech głównych dziedzin działalności firmy istnieje wiele obszarów, gdzie zajmuje ona pierwsze pozycję.

I właśnie poprzez budowanie swojej oferty w zakresie, w którym pozostaje ona liderem, władze firmy planują wzmocnić jej pozycję na rynku. Według analityków, NXP będzie prawdopodobnie powoli wycofywać się z rynku elektroniki konsumenckiej oraz domowej, natomiast starał się zwiększyć swój potencjał w zakresie segmentu motoryzacyjnego, przemysłowego, identyfikacyjnego oraz multimarket.

Problemy sięgają głębiej

Problemy NXP zaczęły się już w czasie powstawania firmy, kiedy to Philips postanowił wycofać się z rynku półprzewodników. Spółka w 20% pozostała własnością firmy, podczas gdy pozostałe 80% udziałów sprzedano zewnętrznym inwestorom. Według części opinii, Philips zdecydował się utrzymać pakiet udziałów w NXP, licząc na znaczne zyski z przyszłego wprowadzenia jej do obrotu giełdowego.

To właśnie decyzja o całkowitym wyłączeniu biznesu półprzewodnikowego ze swoich operacji zamiast stworzenia firmy typu spin-out oraz obarczenie go wysokim długiem spowodowało, że NXP od początku miał problemy w rywalizacji z konkurencją o większej płynności finansowej.

Czynnikiem działającym na niekorzyść nowo powstałej firmy były działania inwestorów pod przewodnictwem Kohlberg Kravis Roberts. Aby zdobyć fundusze potrzebne na jej przejęcie, zaciągnęli oni długi, którymi następnie obarczono NXP. W wyniku tych działań, przedsiębiorstwo to już w chwili powstania obarczone było ogromnym długiem, który w drugiej połowie bieżącego roku wzrósł do poziomu 6,7 mld dolarów.

Według wyliczeń Standard & Poor, firma na obsługę zadłużenia przeznacza rocznie ok. 485 mln dolarów. Sytuacja ta drastycznie wpływa na płynność finansową firmy, jako że według wyliczeń analityków ze Standard & Poor’s, NXP zakończył 2007 r. mając 706 mln euro w środkach pieniężnych i innych aktywach.

Czynniki te sprawiły, że mimo rocznej wartości sprzedaży na pułapie 6 mld dolarów, firma odnotowuje straty. W kwartale zakończonym w czerwcu wyniosły one 330 mln dolarów netto. Według analizy Gartnera, w pierwszej połowie 2008 r. firma straciła łącznie 408 mln dolarów.

Problemem, z którym zmaga się zarząd firmy, jest niska wydajność oraz stosunkowo wysokie koszty operacyjne. Liczone jako procent wartości sprzedaży, koszty ogólne, administracji oraz sprzedaży firmy są znacząco wyższe niż u konkurencji. Jeśli współczynnik ten dla takich firm jak Intel czy STMicroelectronics wynosi odpowiednio 15% oraz 11%, w przypadku NXP jest on równy 22%. Oznacza to, że firma przeznaczyła na te cele w II kwartale bieżącego roku 327 mln dolarów.

Wysokie nakłady NXP przeznacza także na R&D. W II kwartale działalność badawczo-rozwojowa kosztowała firmę 345 mln dolarów, czyli ok. 23% wpływów ze sprzedaży. Dla porównania, Intel oraz STMicroelectronics przeznaczyły na ten cel 16% oraz 20% wartości sprzedaży.

Czy jednak masowe zwolnienia, cięcia kosztów i sprzedaż biznesu bezprzewodowego jest lekarstwem na problemy firmy? Według części analityków, sytuacja, w jakiej znajduje się NXP, jest o wiele bardziej złożona i istnieje ryzyko, że wprowadzane zmiany, mimo że koniecznie, mogą zaowocować jedynie krótkotrwałą poprawą jej kondycji. Dużo zależy od tego, w jaki sposób NXP wykorzysta zaoszczędzone środki oraz ponad 1,5 mld dolarów od ST.

Tabela. Finanse NXP. Źródło: NXP Semiconductors
 Przychód
Strata netto
Dług długoterminowy firmy 
II kwartał 2007
1,538 mld dol.
359 mln dol.
5,875 mld dol.
II kwartał 2008
1,524 mld dol.
330 mln dol.
6,215 mld dol.

Jacek Dębowski

 

World News 24h

czwartek, 08 grudnia 2016 20:00

Mobile chipmaker Qualcomm is making its next big move in its uphill battle with Intel in the data center market. The San Diego, Calif.-based company announced its second-generation server chip built on the most advanced chip manufacturing process at 10 nanometers. The chip, called the Centriq 2400, will contain 48 ARM-based cores. Qualcomm is calling its custom ARM processors Falkor.

więcej na: www.forbes.com