wersja mobilna
Online: 752 Piątek, 2016.09.30

Raporty

Złącza sygnałowe polscy producenci i dystrybutorzy

piątek, 17 lutego 2006 02:00

Złącza oferuje w Polsce wiele firm dystrybucyjnych, co widać chociażby po dużej liczbie uczestników tego raportu Elektronika. Choć nasz rynek nie jest ogromny, biznes związany z tymi podzespołami uważa się za dobry. Bierze się to z relacji cen złączy do popularnych biernych elementów elektronicznych, takich jak rezystory czy kondensatory, licząc w stosunku do ceny urządzenia. W porównaniu elementów biernych złącza są istotnie droższe, dlatego, nawet przy stosunkowo niewielkich marżach, można osiągnąć zadowalające zyski.

Spis treści » Jest ożywienie
» Dyrektywa RoHS
» Pokaż wszystko

Jest to z pewnością jedna z przyczyn dla której praktycznie każdy większy dystrybutor komponentów elektronicznych w Polsce oferuje całą gamę złączy, tym bardziej że są to produkty popularne i spotykane w praktycznie wszystkich urządzeniach elektronicznych. Drugim powodem obecności tych elementów w ofertach wielu firm jest fakt, że często można sprzedać je "przy okazji", uzupełniając zamówienie klienta, który chce zostać kompleksowo obsłużony w jednym miejscu. Widać to po aktywności poszczególnych firm w tym sektorze rynku, co również często pokazuje, czy dla danej firmy jest to produkt strategiczny i główny element biznesu, czy też nie.

Duża oferta złączy na rynku to również pochodna rozwoju całej elektroniki. Współczesne urządzenia elektroniczne są coraz mniejsze i coraz bardziej złożone. Niewielka ilość miejsca na płytce drukowanej zmusza często do dzielenia jej na połączone ze sobą złączami moduły.

Przemysław Muciek handlowiec w firmie WW Elektronik

Jak w ciągu ostatnich lat zmieniał się rynek złączy sygnałowych i jakie są prognozy jego przyszłego rozwoju?

Złącza sygnałowe obejmują szeroką grupę produktów i w różnych segmentach tego rynku można zaobserwować wiele zmian. Dobrym przykładem może być porównanie wersji stosowanych w automatyce przemysłowej i motoryzacji. Kiedyś urządzenia stanowiące elementy automatyki miały głównie złącza typu D-sub, które są dzisiaj zamieniane na modularne lub typu USB. Zdarzają się również urządzenia bez złączy, gdyż coraz więcej sprzętu komunikuje się bezprzewodowo. W przypadku motoryzacji widać z kolei zmianę standardów. Popularność zdobyły złącza z rastrem 3 mm, obserwujemy również zwiększanie liczby kontaktów w zamawianych elementach. Z kolei wewnątrz urządzeń istnieje tendencja do zmniejszania liczby złączy i coraz gęstszego upakowania wyprowadzeń. W tym zastosowaniu nadal dominują złącza typu Gold Pin i gniazda do kabli płaskich lub taśm FCC. Osobną grupą są podzespoły na pograniczu złączy sygnałowych i zasilających, czyli tzw. terminal blocks (złącza śrubowe służące do podłączania przewodów do płytki drukowanej). Jako dystrybutor firmy Sauro obserwujemy w tym przypadku tendencję zamiany elementów tego typu na rozłączane konektory z zaciskami śrubowymi.

Można również stwierdzić, że kończy się czas dominacji na rynku elementów o najniższej cenie i, idącej z nią w parze, niskiej jakości. Z jednej strony jest to związane z wysokimi wymaganiami, jakie stawia przed producentami urządzeń elektronicznych rynek europejski, z drugiej ze złego doświadczenia ze stosowania tanich elementów. Producenci zaczęli bowiem bardziej szanować swoją markę i coraz bardziej doceniają markowe podzespoły, stosując je w swoich produktach. Można zaobserwować również zwiększone zainteresowanie materiałami, z których wykonywane są złącza. I choć jest to wymuszone głównie przez dyrektywę RoHS i konieczność wprowadzenia technologii bezołowiowej, przekłada się to na fakt, że pojawiające się na rynku tanie złącza nie cieszą się już, szczególnie w elektronice profesjonalnej, tak dużym zainteresowaniem jak dawniej.


Mgr inż. Jacek Rzeźnicki
Kierownik Działu Produktów Światłowodowych Radiotechnika Marketing Sp. z o.o.

Co odróżnia złącza optyczne do zastosowań specjalnych od optycznych złączy telekomunikacyjnych (IT)?

Optyczne złącza specjalne można podzielić na złącza przemysłowe i wojskowe. Pierwsze z nich różnią się od telekomunikacyjnych odpornością mechaniczną, wodoszczelnością i służą typowo do łączenia włókien plastikowych. Z kolei złącza wojskowe muszą przede wszystkim odznaczać się szczególną odpornością na warunki środowiskowe (brud, wodę, wysokie i niskie temperatury) i wytrzymałością mechaniczną. Powinny one umożliwiać także wykonywanie częstych i powtarzalnych połączeń włókien szklanych.

Podniesienie odporności na zabrudzenia osiąga się zazwyczaj poprzez stosowanie soczewek na końcach łączonych światłowodów – umożliwia to zwiększenie przekroju przesyłanej wiązki światła nawet kilkaset razy, co kolosalnie podnosi odporność złącza na zabrudzenia. Technologia soczewkowa (Expanded Beam) pozwala dodatkowo rozsunąć końce łączonych światłowodów, co zabezpiecza je przed uszkodzeniem spowodowanym np. przez ziarna piasku, które mogą dostawać się między dwie części złącza. Te i inne cechy złącz militarnych skutkują znaczną komplikacją ich budowy mechanicznej oraz wymagają zastosowania specjalnych materiałów i technologii obróbki. Ma to również bezpośredni wpływ na wymiary, wagę i ceny złączy.

Czy można zatem sądzić, że optyczne złącza IT oraz złącza do zastosowań specjalnych należą do rozdzielnych grup produktów?

Zasadniczo tak jest, choć kilku producentów próbuje te światy połączyć. Niedawno pojawiły się złącza optyczne będące de facto przemysłowo-militarnymi obudowami do tradycyjnych złączy IT, takich jak LC, MTRJ czy LX. Należy jednak mieć na uwadze, że złącza optyczne nie są samodzielnymi podzespołami, ale stanowią komplet z kablami i muszą być do nich dopasowane. W złączach IT używane są delikatne kable wnętrzowe, które nie nadają się do aplikacji militarno-przemysłowych. Stosując obudowy do tych złączy, należy mieć świadomość, że zabezpieczają one jedynie złącze, a nie sam kabel optyczny, który, będąc z natury dużo bardziej wrażliwy mechanicznie niż kable elektryczne, staje się krytycznym punktem połączenia.

Czy istnieją złącza optyczne typu płytka-płytka?

Takie złącza są już produkowane w postaci złączy do płytek, a nawet całych płyt bazowych (backplanes). Większość z nich jest adaptacjami istniejących złączy elektrycznych, w których kontakty elektryczne zastąpiono kontaktami optycznymi. Istnieją również ciekawe rozwiązania konstrukcyjne pozwalające na eliminację znacznych luzów (±1mm/±6°) pomiędzy wymiennym modułem a ramą.

Najczęstszym obszarem zastosowań złączy płytka-płytka jest awionika, która wymaga dużych pojemności informacyjnych łączy i dużej odporności na zakłócenia elektromagnetyczne. W tym przypadku stosuje się zazwyczaj złącza hybrydowe, tj. elektryczno- -światłowodowe.

Rynek złącz sygnałowych

Wiele renomowanych firm przeniosło w ostatnich latach swoje fabryki na Daleki Wschód, przez co powoli tracą aktualność określenia łączące tani i kiepskiej jakości wyrób z Chinami, a dobry i markowy z produkcją na naszym kontynencie. W tamtym rejonie świata powstaje większość opisywanych w raporcie złączy, zarówno tych dobrych, markowych i legitymujących się certyfikatami, jak też najtańszych, w przypadku których nie liczy się nic oprócz niskiej ceny. Dlatego trzeba się mieć na baczności i nie można utożsamiać automatycznie wyrobów chińskich z produktami kiepskimi pod względem jakości.

Podobnie jak w przypadku wielu innych podzespołów przeznaczonych do produkcji urządzeń elektronicznych, dostawcy złączy sprzedają takie elementy, jakich poszukują ich klienci, natomiast oferują do sprzedaży głównie to, co produkują producenci złączy z którymi współpracują.

Ta naturalna strategia wynika w dużej części z faktu, że na polskim rynku funkcjonuje większość dużych firm produkcyjnych obecnych również na rynku światowym, które starają się promować swoje wyroby na rynkach lokalnych.

Wiele z tych firm, a doskonałym przykładem może być tutaj Phoenix Contact, jest już w Polsce od dawna, ale początkowo ich produkty sprzedawane były za pośrednictwem lokalnych dystrybutorów. Rozwój rynku krajowego, a w szczególności trend przenoszenia produkcji z Europy Zachodniej do Polski powoduje, że producenci złączy coraz częściej decydują się na otwieranie polskich przedstawicielstw.

Krok ten pomaga im sprawniej obsługiwać coraz większe zamówienia oraz oferować klientom sprawnie działające doradztwo techniczne, próbki i cały szereg innych usług wspierających sprzedaż. Na ten krok zdecydowało się już kilku liczących się producentów, z czego firmy takie jak Harting lub TTI przekształcenia dokonało całkiem niedawno. Potwierdza to tezę, że dla rynku nadeszły dobre czasy.

Normalizuje się również sytuacja od strony konkurencji między firmami, zwłaszcza po stronie producentów wyrobów markowych. Większość profesjonalnie przygotowanych projektów zawiera jasne wskazania co do typu i producenta złączy, jakie mogą zostać użyte w wyrobie. Taka informacja jest zapisywana w plikach BOM (Bill of Materials), co znacznie ogranicza możliwość manewru przez np. producenta kontraktowego, który na zamówienie klienta dokonuje również zakupów.