wersja mobilna
Online: 719 Czwartek, 2017.10.19

Biznes

Rozłam wśród akcjonariuszy przyczyną upadku Ammono

wtorek, 12 maja 2015 12:15

Firma Ammono, jedna z niewielu innowacyjnych krajowych firm zajmująca się wytwarzaniem wysokiej jakości 2-calowych podłoży półprzewodnikowych z azotku galu metodą ammonotermalną (GaN), po trwającym blisko rok wewnętrznym konflikcie między akcjonariuszami, straciła płynność finansową i upadła. W skali naszego kraju to duża i niepowetowana strata, gdyż jej płytki podłożowe mają znakomitą jakość i przeznaczone były do produkcji zaawansowanych przyrządów półprzewodnikowych, jak lasery, tranzystory w.cz. HEMT do radarów oraz elementy dużej mocy.

Historia firmy Ammono sięga 1992 r., gdy Robert Dwiliński rozpoczął prace nad doktoratem z fizyki w przedmiocie identyfikowania sposobów uzyskiwania azotku galu (GaN). Do badań przyłączył się chemik Leszek Sierzputowski, Jerzy Garczyński oraz Roman Doradziński, którzy wspólnie opracowali koncepcję zupełnie nowego, bardzo efektywnego sposobu otrzymywania GaN w roztworze amoniaku. Kryształy tworzone tą techniką zawierają co najmniej 100 razy mniej defektów niż te tworzone tradycyjnymi metodami.

Pierwsze lata były bardzo trudne dla zespołu naukowców przede wszystkim z powodu braku środków finansowych na inwestycje. Punktem przełomowym do dalszego rozwoju stała się podjęta w 1999 r. współpraca z twórcą pierwszego na świecie niebieskiego lasera opartego na azotku galu, Shuji Nakamurą i firmą Nichia. Dzięki pozyskaniu środków inwestycyjnych firma zbudowała nową siedzibę w podwarszawskim Stanisławowie Pierwszym i zostały rozpoczęte prace badawcze. Ich efektem było m.in. stworzenie największego wówczas na świecie, dwucalowego kryształu azotku galu. Zaczęła się dobra passa, wytwarzane monokryształy dobrze się sprzedawały i wydawało się, że firma ma przed sobą dobre perspektywy.

Konflikt między akcjonariuszami (grupa naukowców-założycieli oraz fundusz Glencross Holdings) rozpoczął się rok temu. Pojawiły się wzajemne roszczenia - założyciele zarzucają funduszowi niewywiązanie się z dalszej inwestycji w firmę poprzez objęcie drugiej emisji ponad 2,3 mln akcji. Fundusz z kolei wskazuje na opóźnienia w realizacji projektów i nieefektywne wydawanie pieniędzy. Obie strony domagają się od siebie odszkodowań.

Efektem sporu było walne zgromadzenie, na którym dyskutowano o przyszłości spółki, a potem niestety postępowanie w sądzie, gdzie spór znalazł swój finał. Jak każdy konflikt, tak i ten negatywnie obciążył działalność operacyjną - zarząd Ammono szukał przez pewien czas inwestora, aby pozyskać środki. Gdy to się nie udało, na skutek utraty płynności konieczne było złożenie wniosku do sądu o upadłość likwidacyjną.

 

World News 24h

czwartek, 19 października 2017 13:55

Hywind Scotland, the first floating wind farm in the world, has started to deliver electricity to the Scottish grid. The 30MW wind farm, operated by Statoil in partnership with Masdar, is located 25 kilometers offshore Peterhead in Aberdeenshire, Scotland and will power approximately 20,000 households. “Hywind can be used for water depths up to 800 meters, thus opening up areas that so far have been inaccessible for offshore wind. The learnings from Hywind Scotland will pave the way for new global market opportunities for floating offshore wind energy. Through their government's support to develop the Hywind Scotland project, the UK and Scotland are now at the forefront of the development of this exciting new technology. Statoil looks forward to exploring the next steps for floating offshore wind,” says Irene Rummelhoff, Statoil.

więcej na: www.statoil.com