wersja mobilna
Online: 508 Niedziela, 2017.10.22

Biznes

Światowy rynek mikrofonów MEMS czeka duży wzrost

czwartek, 15 stycznia 2015 11:37

Według Yole Development popyt na mikrofony MEMS zwiększy się w latach 2013-2019 z 2,4 mld do 6,6 mld sztuk. Przełoży się to na wzrost wartości globalnego rynku tych komponentów z 785 mln dolarów w 2013 do 1,65 mld dolarów w 2019 roku. Urządzenia te od chwili wprowadzenia do sprzedaży cieszą się stale rosnącą popularnością. Główną tego przyczyną jest upowszechnianie się elektroniki użytkowej, szczególnie smartfonów, z których każdy wyposażony jest w kilka mikrofonów MEMS używanych poza podstawową funkcją odbioru dźwięku również do usuwania efektu echa i udoskonalania funkcji rozpoznawania mowy. Ponadto są one montowane w tabletach, kamerach, aparatach cyfrowych, zestawach słuchawkowych oraz aparatach słuchowych.

Zalety mikrofonów MEMS

Główną zaletą mikrofonów MEMS w porównaniu do tradycyjnych jest rozmiar, nawet dwukrotnie mniejszy, niż tych elektretowych. Rozwój technologii pozwala przewidywać, że będzie on jeszcze malał. Dzięki temu podzespoły te zajmują mniej miejsca na płytce drukowanej urządzenia. Oprócz tego mikrofony te są bardziej kompaktowe od konkurencji - w jednej obudowie zawarty jest układ przetwarzania dźwięku na sygnał elektryczny analogowy oraz przetwornik analogowo-cyfrowy. Z tego wynika kolejna ważna zaleta - dzięki obróbce sygnału tuż po rejestracji jest on w większym stopniu odporny na zaburzenia z zewnątrz.

To z kolei zwiększa dowolność w zakresie miejsca zamontowania mikrofonu. Ponadto mniejsze rozmiary oraz masa komponentów wewnętrznych uodparniają mikrofony MEMS na uderzenia i wibracje, na które są narażone w urządzeniach przenośnych. Podzespoły wykonane w technice CMOS są również odporniejsze na wysokie temperatury, co ułatwia ich lutowanie w technologii SMT. Brak konieczności stosowania dodatkowych mechanicznych połączeń też przekłada się na mniejszą wagę układu odbioru dźwięku. Możliwość automatyzacji montażu zmniejsza natomiast koszty produkcji i zwiększa jej wydajność.

Kto się liczy na tym rynku?

Nieustannie przybywa także nowych zastosowań dla tych komponentów. Duże nadzieje wiązane są szczególnie z rozwojem koncepcji Internet of Things oraz elektroniki noszonej (wearable electronics), m.in. inteligentnych zegarków, okularów, opasek, automatyki budynkowej, sterowania głosem samochodami oraz maszynami. Dzięki tym potencjalnym nowym aplikacjom przewiduje się, że rynek mikrofonów będzie się rozwijał zdecydowanie najszybciej spośród wszystkich komponentów MEMS. Otwiera to szerokie możliwości zarówno przed nowymi dostawcami, jak i producentami o już ustalonej pozycji.

Liderem wciąż jest firma Knowles - głównie dzięki temu, że podzespoły jej produkcji są używane w iPhone'ach 5S i 5C. Jej udział w rynku mikrofonów MEMS ostatnio jednak zmalał i wynosi obecnie 61% w porównaniu do 84% w 2010 roku. Mimo to inni producenci wciąż mogą tylko marzyć o takich zyskach. Na przykład w 2013 roku Infineon uzyskał dochód ze sprzedaży tych podzespołów w wysokości zaledwie nieco ponad 70 mln dolarów w porównaniu do prawie 500 mln, które zarobiła wtedy w ten sposób firma Knowles.

Strategie

Wśród producentów, którzy coraz silniej odznaczają się na tym rynku, są również m.in. chińscy dostawcy. Prawie połowa firm notowanych w rankingu największych producentów mikrofonów MEMS pochodzi z tego kraju. Swoją obecność umacnia też STMicroelectronics, głównie dzięki swojemu najnowszemu kontraktowi z Apple.

Uzyskanie zlecenia od tego ostatniego przedsiębiorstwa nadal pozostaje najważniejszym celem producentów tych podzespołów. Ponadto, by przetrwać na rynku mikrofonów w technologii MEMS, ich dostawcy łączą się i przejmują inne firmy, co pozwala rozszerzyć ofertę. Dotyczy to również producentów tradycyjnych mikrofonów elektretowych, którzy próbują uzupełnić albo zmienić profil swojej produkcji, podejmując wysiłki głównie w zakresie działań badawczo-rozwojowych.

Monika Jaworowska

 

World News 24h

sobota, 21 października 2017 19:58

According to a report published in China, Apple will be using some of the technology found in this year's Apple iPhone X on next year's models that are rumored to have code names of Lisbon and Hangzhou. The report says that Apple is concerned about its market share in China, and believes that by offering many iPhone X features in a lower priced phone, it can help it recapture market share in the country. Another website in Japan, Macotakara, expects the lower-end model would get a 10,000 yen ($90 USD) hair cut from this year's pricing. Next year's phones are all expected to include an OLED display, and the TrueDepth Camera. Face ID will also replace Touch ID on all 2018 Phone models next year.

więcej na: www.phonearena.com