Model PSP następcą BSIM3 i BSIM4

Organizacja Compact Model Council, zrzeszająca ponad 30 dużych firm półprzewodnikowych i dostawców oprogramowania do symulacji obwodów, wybrała model PSP (Penn State Philips), jako następcę obecnie stosowanych w przemyśle półprzewodnikowym modeli tranzystorów CMOS, a więc głównie BSIM3 i BSIM4. Model PSP, który został opracowany przez Uniwersytet w Pensylwanii i firmę Philips, nieznacznie wygrał z konkurentem, modelem HiSIM-RF, promowanym przez Uniwersytet w Hiroszimie. Obydwa modele mają podlegać standaryzacji w maju tego roku i będą dostępne jako kod w języku Verilog-A.

Modele z rodziny BSIM są standardami przemysłowymi od wielu lat. I choć, zdaniem technologów, BSIM4 jest bardzo dobrym modelem dla procesów technologicznych 90nm i nowszych, może być niewystarczający w niektórych projektach analogowych, w tym również w starszych technologiach. Model PSP, którego działanie oparte jest na potencjale powierzchniowym tranzystora MOS, a nie jak w BSIM na napięciu progowym, powinien rozwiązać problemy pojawiające się w symulowaniu układów analogowych, pozwalając jednocześnie na wykonywanie dokładnych symulacji w szerokim paśmie częstotliwości pracy tranzystorów (ponad 50GHz).

Posłuchaj
00:00
Zobacz więcej w kategorii: Gospodarka
Produkcja elektroniki
Yamaha Robotics stawia na półprzewodniki. Nowa struktura wzmocni obsługę procesów back-end w Europie
Projektowanie i badania
Mitsubishi Electric i MHI inwestują w następcę modułu ISS. Nowa era komercjalizacji orbity LEO
Produkcja elektroniki
Afrykańskie minerały w centrum uwagi
PCB
Standard oHFM: Nowe perspektywy dla modułów FPGA w systemach embedded
Produkcja elektroniki
Recykling ostatnią szansą dla Europy?
Komponenty
Microdis dołącza do paneuropejskiej grupy dystrybucyjnej Steliau Technology
Zobacz więcej z tagiem: Artykuły
Magazyn
Styczeń 2026
Magazyn
Grudzień 2025
Magazyn
Listopad 2025

Kiedy projekt elektroniki jest „wystarczająco dobry”, a kiedy staje się ryzykiem biznesowym

W projektowaniu elektroniki bardzo łatwo wpaść w pułapkę myślenia: „działa, więc jest OK”. Układ się uruchamia, firmware odpowiada, prototyp przechodzi testy na biurku. I na tym etapie wiele zespołów uznaje projekt za „wystarczająco dobry”. O decyzjach „good enough”, presji czasu i momentach, w których inżynieria zaczyna generować straty.
Zapytania ofertowe
Unikalny branżowy system komunikacji B2B Znajdź produkty i usługi, których potrzebujesz Katalog ponad 7000 firm i 60 tys. produktów