Samozasilająca się głowica termostatyczna LoRaWAN Milesight WT102

Głowica termostatyczna Milesight WT102 wykorzystuje wbudowany generator termoelektryczny do zasilania układów sterowania i komunikacji LoRaWAN bezpośrednio z ciepła grzejnika. Rozwiązanie to eliminuje konieczność cyklicznej wymiany baterii w rozległych instalacjach HVAC, co znacząco redukuje koszty operacyjne w budynkach komercyjnych. Zastosowanie superkondensatorów zamiast ogniw chemicznych zapewnia wysoką trwałość urządzenia i odporność na degradację termiczną.

Dodaj do ulubionych źródeł w Google
Posłuchaj
00:00

Milesight WT102 – głowica termostatyczna zasilana ciepłem grzejnika

Systemy HVAC odpowiadają za 30–40% całkowitego zużycia energii w budynkach komercyjnych, a wdrożenie rozwiązań IoT do zarządzania klimatyzacją i ogrzewaniem pozwala ograniczyć te zużycie o 20–25%. Realizacja takich oszczędności zależy jednak od niezawodności urządzeń końcowych – a zarządzanie instalacjami złożonymi z setek głowic termostatycznych na bateriach wiąże się z powtarzającymi się kosztami operacyjnymi: cykliczną wymianą ogniw, koniecznością dostępu do pomieszczeń i utylizacją zużytych baterii. Głowica termostatyczna LoRaWAN Milesight WT102 eliminuje ten problem, pozyskując energię bezpośrednio z ciepła grzejnika i magazynując ją w superkondensatorach. Urządzenie nie posiada wymienialnej baterii, co usuwa materiały eksploatacyjne z całego cyklu życia produktu.

Zasada działania układu samozasilania

Podstawą działania jest generator termoelektryczny, który przetwarza różnicę temperatur między korpusem zaworu a powietrzem w pomieszczeniu na energię elektryczną, gromadzoną następnie w superkondensatorach. Próg wystarczający do rozpoczęcia ładowania wynosi 20°C różnicy temperatur, co oznacza, że układ działa również w instalacjach niskotemperaturowych.

Superkondensatory mają istotną przewagę nad ogniwami litowymi: nie degradują się chemicznie, nie wycieka z nich elektrolit, a wysoka temperatura panująca w pobliżu grzejnika – skracająca żywotność tradycyjnych baterii – pozostaje dla nich bez znaczenia.

Efektywność energetyczna urządzenia wynika ze struktury jego pracy. Głowica spędza w trybie uśpienia do 95% czasu pracy, a energię pobiera wyłącznie podczas krótkich impulsów: ruchu siłownika i transmisji radiowej LoRaWAN. W czasie czuwania generator termoelektryczny stale uzupełnia bufor małymi porcjami energii, które w sumie wystarczają na pokrycie tych szczytowych obciążeń.

Praca przy ograniczonym dopływie ciepła i po sezonie grzewczym

Układ zaprojektowano pod warunki rzeczywistej instalacji, nie laboratoryjne. W budynkach z ogrzewaniem przerywanym urządzenie wykorzystuje każde załączenie grzejnika do szybkiego doładowania bufora. Kilka godzin realnego grzania w ciągu doby zapewnia 24-godzinny zapas energii dla logiki sterowania i komunikacji.

Po zakończeniu sezonu grzewczego urządzenie przechodzi w stan uśpienia, utrzymując zawór w bezpiecznym położeniu. Powrót do pracy następuje automatycznie po osiągnięciu przez wodę w instalacji temperatury około 60°C – bez konieczności ręcznego uruchamiania ani doładowywania przez USB. W ciągu maksymalnie 24 godzin od uruchomienia kotłowni głowica dołącza do sieci LoRaWAN, przeprowadza kalibrację siłownika i wraca do realizacji harmonogramów.

Zachowanie urządzenia w sytuacjach awaryjnych

Gdy napięcie bufora spadnie poniżej 3,0 V, aktywuje się tryb wymuszonego grzania: urządzenie kieruje całą dostępną energię na zablokowanie zaworu w położeniu 50% otwarcia, zapewniając stały przepływ i chroniąc rury przed zamarznięciem. Normalne sterowanie powraca automatycznie po odbudowie napięcia do 3,1 V, bez ingerencji obsługi.

Awaria sieci LoRaWAN nie wpływa na działanie regulacji. Logika sterowania jest realizowana lokalnie – głowica samodzielnie mierzy temperaturę, podejmuje decyzję i przestawia zawór, niezależnie od stanu bramy czy zasięgu radiowego. Wcześniej skonfigurowane harmonogramy i nastawy komfortu są w tym czasie w pełni realizowane, a brak zbędnych transmisji radiowych dodatkowo obniża zużycie energii przez superkondensator.

 

Źródło: Elmark Automatyka

Więcej na www.elmark.com.pl
Chcesz częściej widzieć nasze artykuły w Google? Dodaj ElektronikaB2B do ulubionych źródeł

Zobaczyć obiekt oczami radaru, czyli dlaczego potrzebujemy laboratorium do pomiarów RCS?

Radar postrzega świat inaczej niż człowiek. Zamiast obrazu tworzonego przez światło widzialne rejestruje echo wysłanej fali elektromagnetycznej. Na odpowiedź radarową obiektu wpływają nie tylko jego rozmiary, lecz także kształt, zastosowane materiały, częstotliwość oraz kierunek obserwacji. Dlatego dwa przedmioty o podobnych wymiarach mogą być dla radaru widoczne zupełnie inaczej. Jak zatem sprawdzić, co radar rzeczywiście "widzi"? Służą temu pomiary RCS, prowadzone między innymi w specjalistycznych laboratoriach, które zapewniają kontrolowane i powtarzalne warunki oraz umożliwiają uzyskanie dokładności wymaganej w danym zastosowaniu.
Zapytania ofertowe
Unikalny branżowy system komunikacji B2B Znajdź produkty i usługi, których potrzebujesz Katalog ponad 7000 firm i 60 tys. produktów