Rewolucyjne przyłącze T-LOX w praktyce

Kilka lat temu odbyła się premiera nowego złącza przepustowego z firmy Phoenix Contact. Choć właściwie należałoby powiedzieć - nowej techniki przyłączania przewodów. To wystarczający czas, aby można było sprawdzić je w praktyce.

Dodaj do ulubionych źródeł w Google
Posłuchaj
00:00

Fot. 1. Komora przyłączeniowa najnowszego falownika produkcji Eniki. Pojedyncze przewody bez tulejki oczkowej przeplata się przez dławnicę, a następnie wygodnie zapina na terminalach przyłączeniowych

Pokusiła się o to między innymi łódzka firma Enika, uznany producent urządzeń energoelektronicznych dla taboru kolejowego, tramwajowego, trolejbusowego, autobusów elektrycznych oraz dla przemysłu.

Enika, opracowując najnowszy projekt falownika trakcyjnego, poszukiwała wydajnego i niezawodnego systemu przyłączy przewodów o dużych przekrojach. Urządzenie służące jako zasilanie napędu tramwaju ma moc znamionową 2×100 kW, a wykonane jest w technologii SiC pozwalającej na zwiększenie sprawności dzięki ograniczeniu strat mocy. Wodne chłodzenie umożliwiło zmniejszenie gabarytów i masy falownika, dzięki czemu łatwiej można je zamontować na dachu wagonu.

Specyfika urządzenia wymagała, aby można było wprowadzić pojedyncze, grube przewody do komory przyłączeniowej. Konieczność zapewnienia szczelności przyłącza poprzez poprowadzenie ich przez indywidualne dławnice wykluczyła możliwość zastosowania końcówek oczkowych, które są powszechnie stosowane w branży i umożliwiają łatwe wykonanie podłączenia. Końcówki te, zaciśnięte na kablach wcześniej - nie zmieściłyby się w dławnicy.

Fot. 2. Dzięki zaawansowanej przekładni, działając niewielką siłą na dźwignię, uzyskuje się solidny chwyt przewodu

Instalowanie ich po przepuszczeniu kabli przez dławnicę wymagałoby dodatkowych narzędzi i operowaniu na dachu pojazdu. Firmie zależało na znalezieniu takiego rozwiązania, które pozwoli na zrealizowanie łatwego procesu łączeniowego, minimalizując ryzyko pomyłki. W takich aplikacjach bezpieczeństwo zawsze stawiane jest na najwyższym miejscu.

Przy urządzeniach pracujących z dużymi prądami ważne także jest, aby miejsce podłączenia przewodu miało jak najmniejszą rezystancję styku, co pozwala uniknąć niepotrzebnego nagrzewania się elementów w jego pobliżu (możliwość uszkodzeń, ryzyko pożaru, straty energii).

Kiedy główny projektant podczas jednej z imprez targowych odwiedził stoisko Phoenix Contact, zobaczył tam najnowsze rozwiązanie T-LOX. Zainteresował się nim i zapamiętał niespotykaną do tej pory zasadę jego działania. Przy pracy z najnowszym projektem postanowił skorzystać z tego przyłącza.

T-LOX umożliwia podłączanie przewodów bez konieczności zaciskania tulejek. Połączenie wykonuje się w banalny i intuicyjny sposób - wystarczy wsunąć wkrętak w otwór dźwigni, położyć odizolowaną końcówkę kabla na dnie komory a następnie działając dźwignią, skutecznie zamknąć przyłącze.

Fot. 3. Wytrzymałość na wyrywanie przewodów została potwierdzona rzetelnymi testami laboratoryjnymi

Istotny jest fakt położenia końcówki kabla, a nie wykonywania ruchu wsuwającego do komory przyłączeniowej. Dzięki temu - po pierwsze - widzimy, jak daleko ma sięgać jego koniec, a po drugie - w przypadku sztywniejszych przewodów jest to zadanie o wiele łatwiejsze niż siłowe wyginanie twardego kabla.

Zaawansowana konstrukcja złącza, zawierająca w swym wnętrzu precyzyjną w działaniu i bardzo wytrzymałą przekładnię, gwarantuje wysokie siły dociskowe (powyżej 800 N). Dzięki temu połączenie takie ma bardzo małą rezystancję styku, a także jest odporne na ewentualne luzowanie się przewodu. Jednocześnie zachowane są wygodne siły operowania przyłączem. Wystarczy dźwignia stworzona za pomocą odpowiedniej grubości wkrętaka.

Dostępne obecnie wersje pozwalają na przyłączanie przekrojów od 10 do 50 mm² (seria TW 50 do prądów maks. 150 A) lub od 25 do 95 mm² (seria TW95 do 232 A). Oba warianty pracują z napięciami do 1000 V i można je nabyć w blokach od 1 do 6 przyłączy. Zintegrowany zatrzask pozwala na osadzenie przyłącza na ściance o grubości od 1 do 5 mm.

Niezaprzeczalną zaletą konstrukcji tego przepustu jest możliwość zamówienia specjalnego wykonania, które można nasunąć na odpowiednio przygotowane szyny prądowe wystające z urządzenia. Mechanizm dźwigniowy w takim wypadku będzie dociskał przyłączany przewód bezpośrednio do metalowej szyny, co pozwoli uniknąć ewentualnych połączeń wewnętrznych.

Phoenix Contact
www.phoenixcontact.pl

Chcesz częściej widzieć nasze artykuły w Google? Dodaj ElektronikaB2B do ulubionych źródeł
Powiązane treści
Złącza silnoprądowe w urządzeniach elektronicznych zyskują na znaczeniu
Zobacz więcej w kategorii: Prezentacje firmowe
Komponenty
Cewki powietrzne POLFER – konstrukcje, zastosowania i produkcja na zamówienie
Pomiary
Systemy rejestracji czasu pracy – technologie identyfikacji i kryteria wyboru
PCB
Jak wyeliminować błędy w produkcji PCB? Zasady DFM i DRC w praktyce
Komunikacja
Switche Moxa TWS-3010: Single Pair Ethernet i Ethernet-APL w automatyce przemysłowej
Komponenty
Architektura Intel Twin Lake: wydajne komputery SBC z chłodzeniem pasywnym dla przemysłu
Elektromechanika
SCHUNK EZU – elektryczny chwytak do obsługi detali o różnych średnicach
Zobacz więcej z tagiem: Artykuły
Magazyn
Październik 2026
Magazyn
Wrzesień 2026
Magazyn
Sierpień 2026

Zobaczyć obiekt oczami radaru, czyli dlaczego potrzebujemy laboratorium do pomiarów RCS?

Radar postrzega świat inaczej niż człowiek. Zamiast obrazu tworzonego przez światło widzialne rejestruje echo wysłanej fali elektromagnetycznej. Na odpowiedź radarową obiektu wpływają nie tylko jego rozmiary, lecz także kształt, zastosowane materiały, częstotliwość oraz kierunek obserwacji. Dlatego dwa przedmioty o podobnych wymiarach mogą być dla radaru widoczne zupełnie inaczej. Jak zatem sprawdzić, co radar rzeczywiście "widzi"? Służą temu pomiary RCS, prowadzone między innymi w specjalistycznych laboratoriach, które zapewniają kontrolowane i powtarzalne warunki oraz umożliwiają uzyskanie dokładności wymaganej w danym zastosowaniu.
Zapytania ofertowe
Unikalny branżowy system komunikacji B2B Znajdź produkty i usługi, których potrzebujesz Katalog ponad 7000 firm i 60 tys. produktów