Systemy elektroniczne powoli otwierają oczy

Wzrok jest nam bardzo potrzebny, bez niego jesteśmy niemal bezradni. Obecnie jesteśmy w centrum nowej rewolucji technicznej - rozwoju wzroku układów elektronicznych. Większa część nowych właściwości elektroniki obejmuje wideokamery.

Dodaj do ulubionych źródeł w Google
Posłuchaj
00:00

Pierwszym odruchem po rannym przebudzeniu jest otwarcie oczu, a ostatnim przed zaśnięciem jest ich zamknięcie. Historia wzroku sięga przeszło 270 milionów lat wstecz. To trylobity były pierwszą gromadą, która dobrze rozwinęła ten nowy sposób postrzegania. Okazał się potężny. Posiłkowanie się wzrokiem ułatwiało poszukiwanie pokarmu, dbanie o potomstwo, ochronę przed zagrożeniami. Ten zmysł prawdopodobnie przyczynił się do tzw. eksplozji kambryjskiej, okresu znacznego zwiększenia liczby nowych gatunków zwierząt.

W domu pięcioosobowej rodziny można znaleźć około trzydziestu kamer, po dwie w każdym smartfonie i tablecie, po jednej w każdym laptopie, kilka w cyfrowych fotoaparatach, nie licząc tych, które wraz ze starymi telefonami komórkowymi jeszcze oczekują na recykling.

Więc oczy w elektronice są obecne. Są małe rozmiarowo - kamera do selfie to tylko kilka milimetrów kwadratowych - a kosztując kilkadziesiąt złotych, wykonuje fotografie wysokiej jakości. Współczesne kamery służą do tworzenia, przechowywania i rozsyłania obrazów. Następnym krokiem będzie konstruowanie kamer rozumiejących - choćby nie w pełni - obserwowane widoki, interpretujących je i na podstawie zebranych informacji inicjujących działania.

Nie całkiem jednak wiadomo, jak taki system miałby działać. A człowiek? Jak w ułamku sekundy rozpoznaje osobę na fotografii? Jak czyta teksty niezależnie od czcionki, jaką zostały złożone? Jak prowadzi samochód po ciemku w deszczu albo powoli pośród tłumu pieszych na ruchliwej ulicy?

Na szczęście dokonano ostatnio znacznego postępu. Dotychczas algorytmy rozpoznawania obrazów musiały być budowane drobiazgowo, krok po kroku - praca ciężka, a wyniki nieoszałamiające. Ale przełom nastąpił dzięki stosowaniu złożonych sieci neuronowych.

Elektroniczny wzrok - minikameraGłówną zaletą tej techniki jest po prostu uczenie tych sieci licznymi przykładami. Sieci te ponadto znacznie teraz lepiej i dokładniej rozpoznają i uogólniają obrazy, niż to było kilka lat temu możliwe. W niektórych zadaniach rozpoznawczych rywalizują nawet z możliwościami człowieka. Łącząc tę technologię z bardziej opartej się na klasycznej matematyce z techniką przetwarzania obrazów, jak algorytmy przepływu optycznego czy SLAM (Simultaneous Localization and Mapping), które wykrywają lokalizację i przemieszczanie się obrazów, można już budować potężne i inteligentne systemy, rozumiejące to, co widzą.

Jednakże te techniki przetwarzania wymagają dużych mocy obliczeniowych i wielkich pamięci. Według neurologów człowiek tylko na przetwarzanie widzenia zużywa około połowy mocy przerobowej mózgu. Na szczęście, zgodnie z prawem Moore'a, krzemowa moc obliczeniowa wzrasta nieustannie. Niemniej sieci neuronowe wymagają ogromnych klastrów obliczeniowych.

Obecne oczekiwania nie są już rozwojowo-badawcze, tylko sprzętowo-projektowe. Do rozwiązywania problemów obliczeniowych potrzebne są specjalne wbudowane procesory wizyjne, korzystające z tranzystorów znacznie skuteczniej niż standardowe CPU czy GPU. Potrzebne są odpowiednie narzędzia projektanckie do zmniejszania i optymalizowania sieci neuronowych oraz zasobów obliczeniowych i pamięciowych, niepogarszające zadań detekcyjnych. A narzędzia software'owe powinny zostać tak udoskonalone, aby ułatwić użycie i implementację oprogramowania przetwarzania obrazów do obniżenia mocy i kosztów krzemu. Zwiększenie sprawności krzemu i narzędzi przetwarzania wizualnego to jest właśnie to, nad czym od wielu lat pracuje się w "videantis". Mamy satysfakcję, że nasza technologia jest szybko akceptowana przez rynek.

Ale nadal jesteśmy na początku tej drogi i jeszcze trzeba wiele dobrych produktów, pomysłów i strategii do wykorzystania elektronicznego wzroku. Mamy oczywiście świadomość, że z właściwymi oczami samochody będą mogły jeździć same, a drony automatycznie dostarczać paczki i posiłki. A co z kamerami obserwującymi nas samych, czy jesteśmy zdrowi? Co z pralkami wiedzącymi, kiedy pranie jest już czyste, kuchenkami zapobiegającymi przypaleniu potraw? Możliwości są nieskończone.

Chcesz częściej widzieć nasze artykuły w Google? Dodaj ElektronikaB2B do ulubionych źródeł
Powiązane treści
Intel przejmuje firmę Movidius, specjalistę w zakresie widzenia maszynowego
Zobacz więcej w kategorii: Gospodarka
Produkcja elektroniki
Globalna ekspansja półprzewodników mocy GaN - rynek osiągnie 3,5 mld dolarów do 2031 roku
Komponenty
Infineon przejmuje C2i Semiconductors. Cel: zasilanie centrów danych AI
Produkcja elektroniki
Rynek półprzewodników mocy dla EV osiągnie wartość 14,5 mld dolarów
Komponenty
Google rozszerza współpracę z Marvell przy układach AI. Umowa obejmuje opcję zakupu akcji za 12,2 mld dolarów
Projektowanie i badania
BGK i EIF przeznaczają 129 mln zł na polskie startupy deep tech. W grze AI, cybersecurity i defense tech
Projektowanie i badania
Kwantowy skok w inżynierii - Mouser Electronics przybliża przyszłość przetwarzania komputerowego
Zobacz więcej z tagiem: Artykuły
Magazyn
Sierpień 2026
Targi zagraniczne
Electronica 2026 - targi i konferencja producentów elektroniki
Targi zagraniczne
Elmässan Stockholm 2026

Szafa wydawcza JotKEl

Nowoczesny przemysł stanowi szczególne wyzwanie dla gospodarki magazynowej. Duże znaczenie ma zwłaszcza pozyskanie informacji zwrotnej o aktualnym stanie zasobów, co umożliwia optymalizację dostaw. Dobrze zorganizowana gospodarka magazynowa zapewnia ciągłość produkcji, a to bezpośrednio wpływa na redukcję kosztów postojów. Wychodząc naprzeciw tym wymaganiom i bazując na prawie 50-letnim doświadczeniu, firma JotKEl stworzyła system automatycznych mebli wydawczych.
Zapytania ofertowe
Unikalny branżowy system komunikacji B2B Znajdź produkty i usługi, których potrzebujesz Katalog ponad 7000 firm i 60 tys. produktów