Kolejny kamień milowy w rywalizacji "mikrokontroler za dolara"

STMicro wprowadza na rynek mikrokontrolery z rodziny STM32C5, która, jak twierdzi firma, redefiniuje wydajność i opłacalność mikrokontrolerów klasy podstawowej. Układy te bazują na rdzeniu Arm Cortex-M33 zapewniającym wydajność trzykrotnie lepszą od typowego Cortex M0+, przy cenie poniżej 1 dolara.

Dodaj do ulubionych źródeł w Google
Posłuchaj
00:00

Efektywność kosztową osiągnięto dzięki zastosowaniu rdzenia Arm Cortex-M33 w opatentowanym procesie produkcyjnym STMicro w technologii 40 nm, który obsługuje wyższe taktowanie i umożliwia obsługę pamięci powyżej 512 KB, gdzie technologie o niższej gęstości są niekonkurencyjne. Wbudowane bloki takie jak jednostka zmiennoprzecinkowa i DSP oznaczają, że nowe mikrokontrolery mogą szybciej realizować obliczenia, w filtrach cyfrowych do kondycjonowania sygnałów z czujników oraz realizować zadania, takie jak tłumienie szumów i eliminacja odbić.

Dodatkowo mikrokontrolery spełniają wymagania certyfikatów bezpieczeństwa SESIP3 i PSA Level 3, oferując ochronę pamięci przed manipulacją, silniki kryptograficzne (szyfrowanie symetryczne z AES i algorytmem haszującym) oraz izolację czasową (HDP) w celu ochrony procesów takich jak bezpieczny rozruch i aktualizacja oprogramowania firmware. Bezsprzecznie STMicro ustanowił nowy rynkowy kamień milowy funkcjonalności w kategorii MCU tańszych niż 1 dolar - ceny wynoszą od 0,64 dolara przy zamówieniach 10 tys. sztuk.

Chcesz częściej widzieć nasze artykuły w Google? Dodaj ElektronikaB2B do ulubionych źródeł
Zobacz więcej w kategorii: Gospodarka
Projektowanie i badania
525 mln euro na rozwój projektowania chipów w Europie
Mikrokontrolery i IoT
Analog Devices sfinalizował przejęcie Alif Semiconductor
Produkcja elektroniki
Infineon uruchomi pierwszą na świecie masową produkcję półprzewodników mocy GaN na podłożach 300 mm
Zasilanie
ME Embedded rozpoczyna współpracę z KOLT Power i rozszerza ofertę rozwiązań zasilających
Zasilanie
Kinterra kupiła grunt w Opolu pod fabrykę komponentów bateryjnych. W grze 1,22 mld zł dotacji
Produkcja elektroniki
Europejski rynek EMS odbija, ale problemem znów staje się łańcuch dostaw
Zobacz więcej z tagiem: Mikrokontrolery i IoT
Gospodarka
Analog Devices sfinalizował przejęcie Alif Semiconductor
Nowości
Kolejowe komputery panelowe Axiomtek GOT700A z klawiaturą UIC 612-01
Gospodarka
Raspberry Pi zwiększa przychody o 90% dzięki klientom przemysłowym

Zobaczyć obiekt oczami radaru, czyli dlaczego potrzebujemy laboratorium do pomiarów RCS?

Radar postrzega świat inaczej niż człowiek. Zamiast obrazu tworzonego przez światło widzialne rejestruje echo wysłanej fali elektromagnetycznej. Na odpowiedź radarową obiektu wpływają nie tylko jego rozmiary, lecz także kształt, zastosowane materiały, częstotliwość oraz kierunek obserwacji. Dlatego dwa przedmioty o podobnych wymiarach mogą być dla radaru widoczne zupełnie inaczej. Jak zatem sprawdzić, co radar rzeczywiście "widzi"? Służą temu pomiary RCS, prowadzone między innymi w specjalistycznych laboratoriach, które zapewniają kontrolowane i powtarzalne warunki oraz umożliwiają uzyskanie dokładności wymaganej w danym zastosowaniu.
Zapytania ofertowe
Unikalny branżowy system komunikacji B2B Znajdź produkty i usługi, których potrzebujesz Katalog ponad 7000 firm i 60 tys. produktów