Czas – ukryty i niedoceniany problem nowoczesnych technologii

W jednej z dużych i ważnych korporacji wykryto niedawno, że w systemie komputerowym czas cofnął się o dwadzieścia lat – gdzieś do roku dwutysięcznego. Po skontaktowaniu się z serwisem, informatycy dowiedzieli się, że padli ofiarą tzw. błędu GPS WNRO (GPS Week Number Roll Over).

Dodaj do ulubionych źródeł w Google
Posłuchaj
00:00

Okazało się, że dbając o dokładność nanosekundową łatwo pomylić się dziś o znacznie grubsze miana godzin i lat. Standard GPS od samego początku używa 10-bitowego binarnego licznika służącego do reprezentowania GPS Week Number (numeru tygodnia). Z tego powodu co 19,7 roku (co odpowiada 1024 tygodniom – 210) licznik się resetuje i ustawia z powrotem na zero. Pierwszy raz zdarzyło się to w roku 1999, a kolejny w 2019. Brak kontroli nad czasem, w instalacjach korzystających z czasu podawanego przez GNSS (Global Navigation Satellite System – jak np. GPS czy Galileo), powoduje takie niespodzianki. Jak widać jedna z podstawowych funkcji systemów satelitarnych – dostarczanie dokładnego i wiarygodnego czasu – działa, ale tak nie do końca. Dodatkowo, za niewielkie pieniądze można obecnie łatwo zakłócić pracę odbiorników GPS (tzw. spoofing i jamming) i wprowadzić je w błąd. Znane są już przykłady takich zdarzeń, na razie za granicą, ale nie należy wykluczyć, że podobne sytuacje mogą także zaistnieć także w naszym kraju. Niepokojące jest uśpienie czujności rynku obdarzającego zaufaniem projekty oparte o GPS, podczas gdy on nadal pozostaje swoistą "piętą Achillesa" zautomatyzowanych konfiguracji. Wszystko to powoduje, że najprostsze/ najtańsze rozwiązania nie zdają egzaminu – szczególnie w krytycznych infrastrukturach energetyki, administracji, telekomu czy sektora finansowego.

Znaczenie precyzyjnego czasu stale się zwiększa

Powyższy przykład to tylko jeden z problemów związanych z czasem w sieciach informatycznych. W erze komputerowego handlu papierami wartościowymi, połączonych centrów danych (w różnych zakątkach świata) oraz nadchodzących gigantycznych prędkości przesyłu danych związanych z 5G, dokładny, godny zaufania i zsynchronizowany czas jest niesamowicie istotny. Jego brak, eksperci porównują do "cichej dywersji", która niezauważona, w długim okresie może doprowadzić do dużych awarii infrastruktury. Chociażby w systemach energetycznych (smart-grid), gdzie współpraca wielu urządzeń wymaga dokładnego czasu (np. do wykrywania usterek czy ich lokalizacji), zakłócenie może spowodować nie tylko błędy w rozliczeniach, ale także problemy pracy całej sieci, a nawet w ekstremalnych przypadkach blackout. Z kolei w centrach danych będących elementem ogólnoświatowej infrastruktury, od Polski do Nowej Zelandii, destabilizacja czasu grozi nie tylko obniżeniem wydajności pracy, ale wręcz utratą danych. Brak zgodnego z kolejnością stempla czasu powoduje na początku niepozorne, mało groźne turbulencje. Gdy pozostawi się je bez korekcji, mogą doprowadzić do efektu domina uruchamiając lawinę niezgodnych z zadanymi algorytmami zleceń. Przecież takie centra mogą obsługiwać instytucje finansowe i urzędy państwowe. A to już nie tylko jest niedotrzymaniem zasad określonych w dyrektywach takich jak MIFID II. To grozi gigantycznymi stratami dla korzystających oraz właścicieli i zarządców Data Center.

Dlatego w newralgicznych miejscach powinno się działać w pełnej świadomości ryzyka i nie wolno oszczędzać. Mam nadzieję, że także w rodzimej administracji, polskich finansach i swojskiej energetyce problem wiarygodnego czasu i jego synchronizacji jest znany i uwzględniany. Zwłaszcza biorąc pod uwagę, że od lat firmy znad Wisły odnoszą w temacie profesjonalnej synchronizacji liczne międzynarodowe sukcesy. Zauważyłem, że polskim specjalistom powierza się misję synchronizacji całych państw o czym piszą nawet różne agencje międzynarodowe*). Decydenci nie oszczędzajcie – tak aby frajda z 5G czy włączania OZE do ogólnokrajowej sieci energetycznej – nie zmieniła się kiedyś w rozczarowanie nowymi technologiami.

Waldemar Sielski

*) https://brandsit.pl/czas-ukryty-iniedoceniany- problem-nowoczesnychtechnologii
https://www.gsa.europa.eu/newsroom/ news/demetra-delivers-dividends-elproma

 

Elproma Elektronika Sp. z o.o.

ul. Szymanowskiego 13
05-092 Łomianki, tel. 22 7517680
www.elpromatime.com

Chcesz częściej widzieć nasze artykuły w Google? Dodaj ElektronikaB2B do ulubionych źródeł
Zobacz więcej w kategorii: Technika
Mikrokontrolery i IoT
Układy analogowe od 3PEAK
Projektowanie i badania
Badania Kompatybilności Elektromagnetycznej w Laboratoriach OBR CTM SAC 10 - normy ogólne i obronne oraz nowe metody EMC dla urządzeń trójfazowych, medycznych i laboratoryjnych
Projektowanie i badania
Symulacje elektromagnetyczne w projektowaniu urządzeń elektronicznych
Pomiary
Zobaczyć obiekt oczami radaru, czyli dlaczego potrzebujemy laboratorium do pomiarów RCS?
Projektowanie i badania
Kompatybilność elektromagnetyczna
Elektromechanika
Ewolucja aparatury modułowej - jak nowoczesne przekaźniki odpowiadają na współczesne wyzwania automatyki?
Zobacz więcej z tagiem: Komunikacja
Gospodarka
Reset na rynku RF: Smartfony ustępują miejsca obronności, motoryzacji i 6G
Gospodarka
eSIM staje się nowym fundamentem cyberbezpieczeństwa
Gospodarka
Gdzie kończy się satelita, a zaczyna kosmiczny śmieć

Kompatybilność elektromagnetyczna

Historia EMC (electromagnetic compatibility) zaczyna się od potrzeby opanowania problemu: co zrobić, gdy jedno urządzenie zaczyna zakłócać pracę drugiego. Miała swój początek wraz z pojawianiem się coraz większej liczby urządzeń elektrycznych wykonujących bardziej złożone zadania. Początkowo problem ten miał charakter niemal przypadkowy, a przybrał rolę istotnego wyzwania technicznego wymagającego systematycznego podejścia. Aktualnie jest to obowiązkowy punkt w produkcji urządzeń elektrycznych oraz elektronicznych.
Zapytania ofertowe
Unikalny branżowy system komunikacji B2B Znajdź produkty i usługi, których potrzebujesz Katalog ponad 7000 firm i 60 tys. produktów