wersja mobilna
Online: 649 Piątek, 2018.04.27

Biznes

Europejski raport technologiczny

wtorek, 03 lipca 2007 15:37

Europa od dłuższego czasu znajduje się na drugim miejscu pod względem wydatków na badania i rozwój technologiczny (R&D), za dzierżącymi pozycję lidera Stanami Zjednoczonymi. Co więcej w niektórych sektorach zamienia się nawet pozycjami z trzecią Japonią. Ponadto aktualnie Europa staje w obliczu bardzo silnego nacisku na zwiększanie wydatków na badania w Azji.Zgodnie z badaniami Battelle Memorial Institute dotyczących globalnych wydatków na R&D w roku 2006 Chiny zwiększyły środki przeznaczane na ten cel o około 17% w ciągu ostatnich 12 lat, podczas gdy wzrost ten w Europie i w Stanach Zjednoczonych wyniósł tylko około 4% do 5%.

Ponieważ Chiny i Indie inwestują w badania, mają tanią i wykwalifikowaną siłę roboczą oraz rozwijają swoje rynki, to oba te kraje mogą niebawem dołączyć do grupy największych światowych inwestorów R&D.

Dodatkowo inwestycje azjatyckie w dziedzinie R&D doznają znacznego przyspieszenia. Instytut BMI przeprowadził ankietę wśród przedsiębiorstw działających globalnie zadając pytanie, czy firmy planują w roku 2007 zwiększenie wydatków na R&D w Europie. Ok. 28% odpowiedziało pozytywnie a 48% negatywnie. W przypadku analogicznego pytania zadanego w kontekście Azji 65% odpowiedzi było pozytywnych, a tylko 10% negatywnych.

Europejskie pomysły

Aby zwiększyć innowacyjność europejskiego przemysłu rozpoczęto dyskusje nad utworzeniem Europejskiego Instytutu Technologicznego (EIT). Miałoby to być zjednoczone centrum badawcze, łączące projekty zarówno akademickie jak i przemysłowe. Celem tego działania byłoby zatrzymanie naukowców w Europie. W Brukseli trwają już prace nad odpowiednim projektem. Wniosek Komisji Europejskiej dotyczący powołania EIT przechodzi jeszcze przez nowelizacje, a sama koncepcja ma wielu krytyków. Wszystko to wskazuje na to, że Europa zbliża się do kryzysu w dziedzinie R&D.

Na pierwszy rzut oka kryzys w dziedzinie R&D wydaje się osobliwy. W Europie znajduje się wiele światowej klasy instytutów badawczych, takich jak IMEC w Belgii, Fraunhofer w Niemczech i VTT w Finlandii. Mnóstwo działań badawczych na światowym poziomie, ale tylko niewielki procent z nich znajduje zastosowania komercyjne. W Europie powstaje dużo publikacji, ale niewiele patentów i wdrożeń.

Po części przyczyną takiego stanu rzeczy jest fragmentacja rynku. Granty badawcze nie posiadają centralnego zarządcy. Kolejny problem to duża liczba dyskusji, a nie działań. Europejska „strategia lizbońska”, imponujący program rozwoju ogłoszony w roku 2000, miała przekształcić Unię Europejską do 2010 roku w „najbardziej konkurencyjną na świecie i dynamiczną gospodarkę opartą na wiedzy”. Cele do zwiększenia wydatków na R&D zostały określone, ale nie osiągnięte. Pamiętać należy także, że elementem kryzysu jest malejąca populacja ludności w państwach Unii Europejskiej i wynikające z tego konsekwencje.

Winne są za to także uwarunkowania kulturowe. Europejska kultura jest niechętna do podejmowania ryzyka, co ogranicza przedsiębiorczość, a organizacyjne struktury powodują przywiązanie ludzi do miejsca. W Europie nie ma np. tradycji przechodzenia ludzi z akademii do zarządzania przedsiębiorstwami i odwrotnie, a innowacyjność wymaga tego typu ruchów.

Politycy Unii Europejskiej wierzą, iż powoływany EIT może być małym fragmentem większego rozwiązania. Powinny za tym iść także fundamentalne zmiany kulturowe, które zachęcałyby do mobilności i promowały podejmowanie ryzyka przez przedsiębiorców. Uważa się, że to co dzieje się w Europie to po prostu wczesne oznaki stopniowego ale ogromnego przegrupowania na arenie dominacji w globalnej technologii spowodowanego powstaniem azjatyckich gigantów.

Tabela. Zmiany modelu globalnego - procent ogólnoświatowych wydatków w dziedzinie R&D (źródło: Battelle Meorial Institute)
 200520062007
Stany Zjednoczone32,7%32,4%31,9%
Europa24,3%23,6%23,2%
Japonia12,7%12,6%12,5%
Chiny12,7%13,4%14,8%
Indie3,7%3,8%4,0%

Arkadiusz Chłopik

 

World News 24h

czwartek, 26 kwietnia 2018 20:04

Intel is planning to supply Apple with 70 percent of the modem chips that will be used in the 2018 iPhone lineup, according an unnamed source that spoke to Fast Company. Qualcomm will allegedly provide the rest. KGI Securities analyst Ming-Chi Kuo previously suggested Intel might be Apple's sole supplier for LTE modems in 2018 given Apple's ongoing and increasingly tense legal battle with Qualcomm, while The Wall Street Journal said Apple might use Mediatek and Intel chips to avoid working with Qualcomm, but Fast Company says that's not the case. Intel will supply the lion's share of the chips, but because 2018 is the first year that Intel is fabricating its own chips using its 14-nanometer process, Fast Company's source says Apple plans to continue to use Qualcomm chips in 2018.

więcej na: www.macrumors.com