Rynki niszowe szansą dla europejskich producentów

| Gospodarka Artykuły

Europejscy producenci półprzewodników nie mogą się skarżyć na brak zamówień w zakresie technologii od 0,35µm do 0,18µm. Zaspokajają oni potrzeby głównie tych klientów, dla których bardziej zaawansowane procesy, mimo ewidentnych zalet, są nieopłacalne. Firmy te przegrywają jednak konkurencje z azjatyckimi konkurentami, a znaczenie Europy na światowym rynku półprzewodników wciąż maleje. Pozycja ta może być jeszcze bardziej osłabiona, jako że światowy lider na rynku, TSMC (Tajwan), także zabiega o zamówienia z niższych pułapów cenowych.

Rynki niszowe szansą dla europejskich producentów

Według wielu analityków, europejscy producenci tracą na konkurencyjności wobec azjatyckich ośrodków. Jest to spowodowane głównie większymi kosztami produkcji, w tym większymi wynagrodzeniami dla załogi, jak i mniejszym wsparciem ze strony państwa. O ile światowy rynek półprzewodników może cieszyć się optymistycznymi prognozami, europejskie firmy będą musiały włożyć sporo wysiłku, aby utrzymać w nim swój udział. Przeniesienie dużej części produkcji układów elektronicznych do Azji wydaje się być nieuniknione. Obecnie, na 45 budowanych ośrodków produkcyjnych, tylko 5 nie znajduje się w Azji. Według raportu sporządzonego przez firmę Semi, w Europie znajduje się 278 ośrodków typu „fab” nastawionych na produkcję oraz R&D. Około 50% zakładów produkujących układy scalone znajduje się w Niemczech, Francji oraz Wielkiej Brytanii. To, co wyróżnia Europę na tle reszty świata to duża liczba firm działających na rynku. O ile w USA oraz Azji większość ośrodków produkujących półprzewodniki jest częścią dużych koncernów, w Europie rynek ten zdominowany jest przez małe oraz średnie firmy. Europejscy wytwórcy odpowiadają za wykorzystanie 16% światowego rynku płytek półprzewodnikowych o średnicy do 200mm. Jednak w przypadku płytek 300mm, udział ten wynosi jedynie 9%. Dodatkowo, na 14 nowych ośrodków produkujących płytki w tym wymiarze, których otwarcie ma nastąpić w tym roku, tylko jedna z nich znajduje się w Europie. Jest to niepokojący sygnał, jako iż według analityków, w roku 2009 całkowita produkcja w technologii 300mm przewyższy produkcję w 200mm. W przypadku układów zasilających, europejski udział w rynku światowym ocenia się na 30%. Najwięcej producentów tego typu układów, aż 25 z 38, znajduje się w Niemczech. W przypadku urządzeń MEMS, udział europejskich firm w światowej sprzedaży wynosi 16%. Obecnie 67 ośrodków zajmuje się tego typu działalnością, z czego największa ich liczba - 25, także znajduje się w Niemczech.

Europa inwestuje w rynki niszowe

TSMC mimo zaangażowanie w rozwijanie procesu 45nm, nadal aktywnie inwestuje w rozwijającą się technologię 0,18µm. W celu utrzymania konkurencyjności, duże firmy działające w branży elektronicznej potrzebują zaawansowanych technologii procesowych, szczególnie w przypadku układów cyfrowych. Ponadto, azjatyckie ośrodki produkcyjne są w stanie sprostać wysokim wymaganiom co do zdolności wytwórczej, jakie stawiają tego typu klienci. Z drugiej strony, istnieje małe zainteresowanie technologią 90nm i nowszą ze strony producentów układów analogowych oraz mniejszych firm. Z tego powodu TSMC oferuje produkcję układów analogowych, mixed-signals oraz w.cz. w technologii od 65nm do 180nm, stanowiąc na tym polu poważną konkurencję dla europejskich producentów. Sprawia to, że takie europejskie firmy jak Austriamicrosystems, Tower Semiconductor, czy X-Fab Semiconductor Foundries szukają klientów na rynkach niszowych, gdzie większa specjalizacja przedsiębiorstwa może być znacznym atutem. Rozwiązaniem wydają się być systemy MEMS lub plastikowa elektronika, których produkcją nie są jeszcze zainteresowane duże azjatyckie ośrodki. Część z europejskich firm, które zdecydowały się na wkroczenie na rynki wyspecjalizowane, generuje większe dochody niż większe ośrodki konkurencji. Opierając się na modelu biznesowym zorientowanym pionowo, oferują one nie tylko układy, ale także kompletne aplikacje. Przykładem może być Bosch, który produkuje urządzenia MEMS skierowane na rynki niszowe, takie jak np. motoryzacja. W tego typu zastosowaniach wymagana jest ścisła współpraca pomiędzy ośrodkiem wytwarzającym urządzenie MEMS a klientem. Powoduje to, że przeniesienie produkcji do Azji jest kłopotliwe.

Innym obiecującym rynkiem dla europejskich producentów jest nanoelektronika. Według prognozy Semi, rynek ten wzrośnie do wartości 200 mld dol. w 2010 roku. Europa może wiele zyskać na popularyzacji tej technologii, jako że trzy obecnie największe ośrodki zajmujące się tym zagadnieniem znajdują się w Belgii (Imec), Niemczech (Center for Nanotechnology) oraz we Francji (Cea Leti).

Kolejną dziedziną, w której europejskie firmy mają silną pozycję jest fotowoltaika. Według prognoz Clean Edge (USA), rynek ten wzrośnie z 11,2 mld dol. w 2005 roku do ok. 51,1 mld dol. do 2015 roku. Udział Europy w światowym rynku przyrządów opartych na tej technologii szacuje się na 80%. Ok. 60% wszystkich dostawców tego typu systemów znajduje się w Europie, z czego ponad połowa w Niemczech.

Nowa polityka europejskich producentów

Duża część europejskich firm zdołała przystosować swoje hale produkcyjne do nowej sytuacji na rynku. Przykładowo X-Fab koncentruje się obecnie na technologiach analogowych, mixed-signals, układach wysokich napięć, optoelektronice, MEMS czy sensorach. Władze firmy potwierdzają, że wysiłki przedsiębiorstwa w zakresie badań i rozwoju są skierowane głównie na rynki niszowe. Firma nie zamierza konkurować z azjatyckimi producentami w zakresie zaawansowanych technologii.

Tower Semiconductor przyjęło podobną strategię. Zamiast angażować się w produkcję przy użyciu zaawansowanych technologii, firma skupia się na wyspecjalizowanych technologiach, takich jak detektory obrazu oparte na CMOS, układach mixed-signals, CMOS w.cz., z wbudowanymi pamięciami nieulotnymi oraz na układach scalonych przeznaczonych do zarządzania energią. Firma ma dwa duże ośrodki produkcyjne, o zdolnościach wytwórczych od 15 tys. do 16 tys. płytek półprzewodnikowych miesięcznie. Według przedstawicieli firmy, ośrodek Fab 1 w obecnej chwili jest w całości wykorzystywany do tego typu produkcji, natomiast trwają pracę nad przystosowaniem Fab 2 do tego typu działalności. Innym przykładem może być Austriamicrosystems, która postawiła na współpracę z większymi firmami. Wraz z IBM firma pracuje nad wysokonapięciową technologią CMOS 0,35µm. Obecnie używana jest ona w celu usprawnienia technologii procesu 180nm RF CMOS, jaki stosowany jest przez IBM.

Jacek Dębowski