Polskie komponenty orbitują w detektorze promieniowania gamma

Z Centrum Startowego Satelitów Jiuquan w Chinach wystrzelono we wrześniu rakietę, która wyniosła na orbitę okołoziemską nowy chiński moduł orbitalny Tiangong-2. Na module przeprowadzony ma być, współtworzony przez polskich naukowców, eksperyment zbadania rozbłysków gamma - świadectwa najsilniejszych wybuchów we wszechświecie - o nazwie POLAR. Do jego przeprowadzenia posłuży m.in. detektor polaryzacji promieniowania gamma opracowany dzięki pracy zespołów z Chin (IHEP), Szwajcarii (ISDC, PSI) oraz polskiego Narodowego Centrum Badań Jądrowych (NCBJ).

Dodaj do ulubionych źródeł w Google
Posłuchaj
00:00

Urządzenie zmieściłoby się w bagażniku auta. Część detektora, za którą odpowiadają Polacy i Szwajcarzy, zainstalowana jest na zewnętrznej ścianie modułu Tiangong-2 i skierowana w zenit. Będzie ona zbierać informacje z jednej trzeciej widocznej części nieba. W skład detektora wchodzi 1600 podłużnych prętów z tworzywa sztucznego ułożonych na kwadratowej powierzchni. Zbierają one dane, z których można wydobyć informacje o polaryzacji rozbłysków gamma.

Polacy opracowali w tym urządzeniu m.in. tryger i jego oprogramowanie oraz modele prototypu zasilacza wysokiego napięcia wykorzystywanego w detektorze. Uczestniczyli też we wszystkich fazach testów detektora, przeprowadzanych we Francji, Holandii, Szwajcarii i we Włoszech. Dominik Rybka z Instytutu Problemów Jądrowych w Świerku wymienia, że wszystkie elementy detektora muszą wytrzymać ekstremalne warunki: gwałtowne wstrząsy, duże przeciążenia, wysoką i niską temperaturę, a także wysokie dawki promieniowania. W urządzeniach, które pracują w próżni, ważny jest też wydajny system odprowadzania ciepła.

Na zdjęciu: mgr inż. Dominik Rybka prezentuje elementy detektora i elektroniki eksperymentu POLAR przygotowywane w IPJ.

źródło: naukawpolsce, NCBJ

Chcesz częściej widzieć nasze artykuły w Google? Dodaj ElektronikaB2B do ulubionych źródeł
Powiązane treści
Komponenty automatyki przemysłowej - niezbędny element każdego systemu i instalacji we współczesnej technice
Zobacz więcej w kategorii: Gospodarka
Zasilanie
ME Embedded rozpoczyna współpracę z KOLT Power i rozszerza ofertę rozwiązań zasilających
Zasilanie
Kinterra kupiła grunt w Opolu pod fabrykę komponentów bateryjnych. W grze 1,22 mld zł dotacji
Produkcja elektroniki
Europejski rynek EMS odbija, ale problemem znów staje się łańcuch dostaw
Produkcja elektroniki
Targi i konferencja producentów elektroniki Electronica 2026
Optoelektronika
Semtech inwestuje w moce produkcyjne SiGe firmy Tower Semiconductor
Pomiary
Wielowarstwowy system detekcji dronów Ericsson, Play i Asseco. Technologia ISAC i 5G w ochronie infrastruktury krytycznej
Zobacz więcej z tagiem: Artykuły
Magazyn
Październik 2026
Magazyn
Wrzesień 2026
Magazyn
Sierpień 2026

Zobaczyć obiekt oczami radaru, czyli dlaczego potrzebujemy laboratorium do pomiarów RCS?

Radar postrzega świat inaczej niż człowiek. Zamiast obrazu tworzonego przez światło widzialne rejestruje echo wysłanej fali elektromagnetycznej. Na odpowiedź radarową obiektu wpływają nie tylko jego rozmiary, lecz także kształt, zastosowane materiały, częstotliwość oraz kierunek obserwacji. Dlatego dwa przedmioty o podobnych wymiarach mogą być dla radaru widoczne zupełnie inaczej. Jak zatem sprawdzić, co radar rzeczywiście "widzi"? Służą temu pomiary RCS, prowadzone między innymi w specjalistycznych laboratoriach, które zapewniają kontrolowane i powtarzalne warunki oraz umożliwiają uzyskanie dokładności wymaganej w danym zastosowaniu.
Zapytania ofertowe
Unikalny branżowy system komunikacji B2B Znajdź produkty i usługi, których potrzebujesz Katalog ponad 7000 firm i 60 tys. produktów