Fizycy z Polski opracowali ultraszybki, fotomagnetyczny zapis informacji

Badacze z Polski i Holandii opracowali metodę zapisu informacji, która w sposób radykalny może zwiększyć wydajność komputerów i urządzeń korzystających z pamięci. Jak zapewnia kierownik badań dr hab. Andrzej Stupakiewicz z Wydziału Fizyki Uniwersytetu w Białymstoku, w stosunku do obecnie wykorzystywanych najszybszych pamięci można będzie uzyskać tysiąckrotne zwiększenie prędkości zapisu i odczytu danych. Informacje na temat przełomowych badań opublikowano wczoraj w czasopiśmie "Nature".

Dodaj do ulubionych źródeł w Google
Posłuchaj
00:00

Polsko-holenderski zespół fizyków opracował technologię tzw. zimnego ultraszybkiego zapisu fotomagnetycznego, która przełamuje barierę szybkości zapisu informacji i dodatkowo charakteryzuje się niezwykłą energooszczędnością. Informacje o metodzie znaleźć można na stronie dx.doi.org/10.1038/nature20807. Doktorant z Wydziału Fizyki Uniwersytetu w Białymstoku, Krzysztof Szerenos przekonuje, że przykładowo renderowanie grafiki 3D trwające kilkadziesiąt minut zostałoby, dzięki nowej technologii, wykonane w kilka sekund. Jednak prawdziwy potencjał rozwiązania ukazałby się w serwerowniach oraz centrach przechowywania i przetwarzania danych, gdzie skala oszczędności energii i czasu byłaby już ogromna.

Zdjęcie warstwy granatu - źródło: A. Stupakiewicz

Zdjęcie warstwy granatu - źródło: A. Stupakiewicz

Dotychczas zmiany stanu namagnesowania materiału dokonywane były za pomocą pola magnetycznego lub prądu elektrycznego. Aby zmienić stan bitu w najszybszych obecnie pamięciach RAM potrzebne jest kilka nanosekund, czyli miliardowych części sekundy. Polscy badacze wykazali istnienie materiału - granatu itrowo-żelazowego domieszkowanego jonami kobaltu - w którym stan namagnesowania można odwracalnie zmieniać za pomocą ultraszybkich impulsów światła. Do zmiany stanu bitu w tym materiale wystarczy jeden impuls lasera. Materiały o strukturze granatu są dostępne na rynku i - zdaniem naukowców - można poprawić ich parametry w celu optymalizacji zapisu i wykorzystania na skalę masową.

Obecny zapis magnetyczny powoduje powstawanie dużej ilości ciepła i dla ochrony danych konieczne jest zużywanie dodatkowej energii na chłodzenie urządzeń. Oznacza to straty energetyczne. Jak oceniają uniwersyteccy naukowcy, podczas zapisu i odczytu informacji przy użyciu nowej metody temperatura nośnika wzrośnie jedynie o 1°C, co oznacza, że chłodzenie będzie zbędne. Naukowcy informują też, że przy zapisie 1 bitu informacji system zużywałby 10 tys. razy mniej energii niż wchodząca na rynek najnowsza technologia STT-MRAM i nawet miliard razy mniej niż współczesne dyski twarde.

Materiał metaliczny, który pozwalał na zapis magnetyczny za pomocą pojedynczych impulsów lasera odkryła grupa badaczy z Holandii już dziesięć lat temu. Ze względu na bardzo silne pochłanianie światła materiał ten znacznie nagrzewał się w trakcie zapisu. Polacy, współpracując z tym samym zespołem holenderskim, zademonstrowali magnetyczny dielektryk, który jest przezroczysty i nie nagrzewa się pod wpływem impulsów lasera, a zapis jest jeszcze szybszy. Aktualnie polsko-holenderski zespół ubiega się o grant, który pozwoli w ciągu 5 lat zbudować prototyp systemu opartego o technologię zimnego ultraszybkiego zapisu fotomagnetycznego, a w ciągu 10 lat wprowadzić nowe urządzenia na rynek.

Na zdjęciu głównym współautorzy publikacji z Uniwersytetu w Białymstoku: K. Szerenos i A. Stupakiewicz (źródło: A. Stupakiewicz)

źródło: naukawpolsce.pap.pl

Chcesz częściej widzieć nasze artykuły w Google? Dodaj ElektronikaB2B do ulubionych źródeł
Zobacz więcej w kategorii: Gospodarka
Projektowanie i badania
525 mln euro na rozwój projektowania chipów w Europie
Mikrokontrolery i IoT
Analog Devices sfinalizował przejęcie Alif Semiconductor
Produkcja elektroniki
Infineon uruchomi pierwszą na świecie masową produkcję półprzewodników mocy GaN na podłożach 300 mm
Zasilanie
ME Embedded rozpoczyna współpracę z KOLT Power i rozszerza ofertę rozwiązań zasilających
Zasilanie
Kinterra kupiła grunt w Opolu pod fabrykę komponentów bateryjnych. W grze 1,22 mld zł dotacji
Produkcja elektroniki
Europejski rynek EMS odbija, ale problemem znów staje się łańcuch dostaw
Zobacz więcej z tagiem: Artykuły
Magazyn
Październik 2026
Magazyn
Wrzesień 2026
Magazyn
Sierpień 2026

Zobaczyć obiekt oczami radaru, czyli dlaczego potrzebujemy laboratorium do pomiarów RCS?

Radar postrzega świat inaczej niż człowiek. Zamiast obrazu tworzonego przez światło widzialne rejestruje echo wysłanej fali elektromagnetycznej. Na odpowiedź radarową obiektu wpływają nie tylko jego rozmiary, lecz także kształt, zastosowane materiały, częstotliwość oraz kierunek obserwacji. Dlatego dwa przedmioty o podobnych wymiarach mogą być dla radaru widoczne zupełnie inaczej. Jak zatem sprawdzić, co radar rzeczywiście "widzi"? Służą temu pomiary RCS, prowadzone między innymi w specjalistycznych laboratoriach, które zapewniają kontrolowane i powtarzalne warunki oraz umożliwiają uzyskanie dokładności wymaganej w danym zastosowaniu.
Zapytania ofertowe
Unikalny branżowy system komunikacji B2B Znajdź produkty i usługi, których potrzebujesz Katalog ponad 7000 firm i 60 tys. produktów