Elpida połączy się z tajwańskimi producentami DRAM

Elpida zgodziła się połączyć działalność z trzema tajwańskimi producentami półprzewodników w celu umocnienia pozycji firmy w obliczu malejących cen oraz słabej koniunktury. Znajdująca się na trzecim miejscu w światowym rankingu producentów DRAM, Elpida zawiąże współpracę z Powerchip Semiconductor, ProMOS Technologies oraz Rexchip Electronics, jak donosi japońska prasa.

Posłuchaj
00:00

Jeśli do tego dojdzie, powstałe przedsiębiorstwo awansuje na drugie miejsce rankingu ustępując miejsca jedynie Samsungowi. Będzie to także pierwszy przypadek połączenia japońskiego producenta półprzewodników z zagranicznymi firmami. Dodatkowym zyskiem dla Elpidy będzie możliwość skorzystania z pomocy, jaką tajwański rząd obiecał producentom półprzewodników z tego kraju.

Elpida oraz Powerchip dotychczas współpracowały w ramach spółki Rexchip. Mimo że nieznane są szczegółowe dane odnośnie porozumienia, najbardziej prawdopodobny scenariusz zakłada powołanie holdingu sprawującego kontrolę nad Elpidą oraz Rexchip, w skład którego wejdą także Powerchip i ProMOS. Wszelkie zmiany mają zostać wprowadzone przed 31 marca 2010 r.

Powiązane treści
Tajwan największym producentem krzemu na świecie
Elpida podejmuje współpracę przy budowie fabryki w Chinach
Zobacz więcej w kategorii: Gospodarka
Produkcja elektroniki
Yamaha Robotics stawia na półprzewodniki. Nowa struktura wzmocni obsługę procesów back-end w Europie
Projektowanie i badania
Mitsubishi Electric i MHI inwestują w następcę modułu ISS. Nowa era komercjalizacji orbity LEO
Produkcja elektroniki
Afrykańskie minerały w centrum uwagi
PCB
Standard oHFM: Nowe perspektywy dla modułów FPGA w systemach embedded
Produkcja elektroniki
Recykling ostatnią szansą dla Europy?
Komponenty
Microdis dołącza do paneuropejskiej grupy dystrybucyjnej Steliau Technology
Zobacz więcej z tagiem: Artykuły
Magazyn
Styczeń 2026
Magazyn
Grudzień 2025
Magazyn
Listopad 2025

Kiedy projekt elektroniki jest „wystarczająco dobry”, a kiedy staje się ryzykiem biznesowym

W projektowaniu elektroniki bardzo łatwo wpaść w pułapkę myślenia: „działa, więc jest OK”. Układ się uruchamia, firmware odpowiada, prototyp przechodzi testy na biurku. I na tym etapie wiele zespołów uznaje projekt za „wystarczająco dobry”. O decyzjach „good enough”, presji czasu i momentach, w których inżynieria zaczyna generować straty.
Zapytania ofertowe
Unikalny branżowy system komunikacji B2B Znajdź produkty i usługi, których potrzebujesz Katalog ponad 7000 firm i 60 tys. produktów