Connected Home over IP - nowy standard na horyzoncie

Connected Home over IP to nazwa nowej grupy roboczej, która powstała w ramach organizacji ZigBee Alliance. Zadaniem jej członków jest opracowanie, a następnie promowanie nowego otwartego standardu komunikacji, który ma zapewnić kompatybilność między urządzeniami w inteligentnych domach. Jednym z wyróżników nowego standardu ma być też wysoki poziom bezpieczeństwa.

Dodaj do ulubionych źródeł w Google
Posłuchaj
00:00

Opracowanie standardu Connected Home over IP ma przynieść liczne korzyści, zarówno użytkownikom, jak i projektantom wyposażenia inteligentnych domów. Jeśli chodzi o tych pierwszych, z ich punktu widzenia łatwiejsze ma się stać korzystanie z urządzeń różnych producentów, które fabrycznie nie są ze sobą kompatybilne. Przewiduje się, że standard zostanie przyjęty w najpopularniejszych gadżetach smart home. To z kolei pozwoli ich użytkownikom, bez względu na to, rozwiązanie jakiej marki wybiorą, na jego łatwe skonfigurowanie i sterowanie nim w obrębie dowolnego systemu nadrzędnego. Z kolei projektantom standard Connected Home over IP ma ułatwić budowanie urządzeń zgodnych z najpopularniejszymi usługami dla inteligentnego domu, takimi jak Amazon Alexa, Apple Siri, Google Assistant i inne, bez konieczności przygotowywania oddzielnych wersji dla różnych systemów.

Dlaczego inteligentny dom ma korzystać z IP?

Odpowiedź na powyższe pytanie można znaleźć na stronie internetowej opisywanej grupy roboczej (https://www.connectedhomeip. com/). Przede wszystkim w przedstawionym tam uzasadnieniu podkreśla się, że aktualnie nie ma powszechnego otwartego standardu dla inteligentnego domu, który byłby oparty na protokole IP, chociaż ten jest najczęściej używanym protokołem warstwy sieciowej w domach i biurach.

Tymczasem dzięki protokołowi IP wiadomości mogą być przesyłane przez sieci niezależnie od warstwy fizycznej i warstwy łącza danych i co ważne, istnieje dla niego wiele sprawdzonych rozwiązań w zakresie routingu, przełączania oraz zapór ogniowych. Oprócz tego na protokole IP opierają się dobrze znane protokoły transportowe, takie jak TCP i UDP. Wszystko to sprawia, że protokół IP zapewnia kompleksowo bezpieczeństwo oraz prywatność komunikacji.

Trzeba również pamiętać, że obecnie wiele urządzeń w inteligentnych domach, które korzystają z autorskich protokołów do połączenia się z siecią domową, wymaga pośrednictwa dodatkowych urządzeń. W razie skorzystania z nowego protokołu Connected Home over IP nie będzie to już konieczne, ponieważ będą się one w stanie łączyć bezpośrednio ze standardowym sprzętem sieciowym.

Connected Home over IP – jakie standardy będą obowiązkowe?

Grupa robocza pracująca nad standardem Connected Home over IP zdefiniuje zestaw technologii sieciowych opartych na protokole IP, z którymi kompatybilność będzie wymagana, żeby uzyskać certyfikat zgodności z tytułową specyfikacją. Przewiduje się, że kompatybilne urządzenia nie będą musiały obsługiwać ich wszystkich – wystarczyć ma zgodność z jedną z wymienionych technologii. Według zapowiedzi grupy roboczej w pierwszym wydaniu standardu Connected Home over IP wśród certyfikowanych technologii znajdą się sieci: Wi-Fi w wersjach aż do 802.11ax, czyli 802.11a/b/g/n/ac/ax (Wi-Fi 6), Thread w wersji 802.15.4 – 2006 dla 2,4 GHz oraz implementacje protokołu IP dla specyfikacji Bluetooth Low Energy. W przyszłości prawdopodobnie opisywany standard obejmie również inne technologie bazujące na protokole IP, jak na przykład Ethernet.

Podsumowanie

Opracowanie i wdrożenie nowego ujednoliconego protokołu łączności Connected Home over IP ma ułatwić, a dzięki temu również przyspieszyć, kilka czynników. Przede wszystkim zdecydowano się na skorzystanie z modelu open source. Ponadto projekt zakłada wykorzystanie sprawdzonych na rynku technologii inteligentnego domu firm Amazon, Apple, Google, ZigBee Alliance (Amazon Alexa Smart Home, Apple HomeKit, Google Weave, modele danych ZigBee Alliance Dotdot), jak i innych. W rezultacie pierwszej wersji standardu można oczekiwać.

Monika Jaworowska

Chcesz częściej widzieć nasze artykuły w Google? Dodaj ElektronikaB2B do ulubionych źródeł
Powiązane treści
ITRI otworzył pierwszy inteligentny dom na Tajwanie
Systemy inteligentnego budynku i automatyki domowej w pandemii zyskują na znaczeniu
Branżowi giganci ponad podziałami w kwestii inteligentnych domów
Zobacz więcej w kategorii: Gospodarka
Zasilanie
Targi Energetab – podsumowanie
Komponenty
PPWR zmienia branżę e-commerce w Europie
Produkcja elektroniki
Nowa generacja chipów dla AI. Applied Materials i Intel zacieśniają współpracę
Zasilanie
Infineon sfinalizował przejęcie C2i Semiconductors. Wzmocni rozwiązania zasilania dla centrów danych AI
Elektromechanika
Więcej zaawansowanych i wytrzymałych rozwiązań połączeniowych - Farnell nawiązuje współpracę z Amphenol Nexus Technologies
Komunikacja
Europa poniesie olbrzymie koszty usuwania chińskiej technologii
Zobacz więcej z tagiem: Komunikacja
Prezentacje firmowe
FactoryTalk OptixEdge – zaawansowana brama brzegowa do integracji systemów IT i OT
Prezentacje firmowe
Konfiguracja i uruchomienie konwerterów szeregowych na światłowód Moxa TCF-142
Prezentacje firmowe
Cyberbezpieczeństwo infrastruktury krytycznej w zakładach wodociągowych Rhein-Wupper

Zobaczyć obiekt oczami radaru, czyli dlaczego potrzebujemy laboratorium do pomiarów RCS?

Radar postrzega świat inaczej niż człowiek. Zamiast obrazu tworzonego przez światło widzialne rejestruje echo wysłanej fali elektromagnetycznej. Na odpowiedź radarową obiektu wpływają nie tylko jego rozmiary, lecz także kształt, zastosowane materiały, częstotliwość oraz kierunek obserwacji. Dlatego dwa przedmioty o podobnych wymiarach mogą być dla radaru widoczne zupełnie inaczej. Jak zatem sprawdzić, co radar rzeczywiście "widzi"? Służą temu pomiary RCS, prowadzone między innymi w specjalistycznych laboratoriach, które zapewniają kontrolowane i powtarzalne warunki oraz umożliwiają uzyskanie dokładności wymaganej w danym zastosowaniu.
Zapytania ofertowe
Unikalny branżowy system komunikacji B2B Znajdź produkty i usługi, których potrzebujesz Katalog ponad 7000 firm i 60 tys. produktów