Philips zmuszony wycofać 5,4 tys. defibrylatorów

Philips, czołowy dostawca elektroniki konsumenckiej i medycznej, zmuszony był wycofać z rynku ok. 5,4 tys. sztuk automatycznych defibrylatorów z serii HeartStart FR2+. Dotyczy to modeli M3860A i M3861A, dystrybuowanych przez Philipsa, oraz M3840A i M3841A, których sprzedaż prowadzi Laerdal Medical.

Dodaj do ulubionych źródeł w Google
Posłuchaj
00:00

Wszystkie urządzenia wyprodukowane zostały w okresie od maja 2007 r. do stycznia 2008 r. Powodem tej decyzji był wadliwy układ pamięci mogący mieć wpływ na prawidłowe działanie urządzenia. Nie zdradzono jednak dokładnie, o który układ chodzi. Według władz Philipsa, firma otrzymała informację o wadach w niewielkiej liczbie defibrylatorów. Wszystkie przypadki nieprawidłowego działania urządzenia miały miejsce podczas działań kontrolnych a nie ratunkowych. Nie ma tym samym przypadków utraty zdrowia wynikających z użytkowania defibrylatorów firmy.

Philips kontaktuje się z odbiorcami w celu zwrotu oraz wymiany wadliwej serii urządzeń. Na stronie www.philips.com możliwe jest sprawdzenie numerów seryjnych urządzeń co do których zachodzi podejrzenie o wadliwym działaniu.

Chcesz częściej widzieć nasze artykuły w Google? Dodaj ElektronikaB2B do ulubionych źródeł
Powiązane treści
Philips kupuje projektanta oświetlenia Luceplana
Zobacz więcej w kategorii: Gospodarka
Optoelektronika
Semtech inwestuje w moce produkcyjne SiGe firmy Tower Semiconductor
Pomiary
Wielowarstwowy system detekcji dronów Ericsson, Play i Asseco. Technologia ISAC i 5G w ochronie infrastruktury krytycznej
Komponenty
Produkty Stäubli Fluid Connectors w dystrybucji Semicona. Nowy model sprzedaży i szybsze dostawy w Polsce
Produkcja elektroniki
Siemens i Nvidia rozwijają system kontroli PCB oparty na AI
Komunikacja
Satelity potrzebują coraz większej autonomii
Komunikacja
Nokia zwiększa przychody o 10%. Silny wzrost w sektorze AI
Zobacz więcej z tagiem: Artykuły
Magazyn
Październik 2026
Magazyn
Wrzesień 2026
Magazyn
Sierpień 2026

Zobaczyć obiekt oczami radaru, czyli dlaczego potrzebujemy laboratorium do pomiarów RCS?

Radar postrzega świat inaczej niż człowiek. Zamiast obrazu tworzonego przez światło widzialne rejestruje echo wysłanej fali elektromagnetycznej. Na odpowiedź radarową obiektu wpływają nie tylko jego rozmiary, lecz także kształt, zastosowane materiały, częstotliwość oraz kierunek obserwacji. Dlatego dwa przedmioty o podobnych wymiarach mogą być dla radaru widoczne zupełnie inaczej. Jak zatem sprawdzić, co radar rzeczywiście "widzi"? Służą temu pomiary RCS, prowadzone między innymi w specjalistycznych laboratoriach, które zapewniają kontrolowane i powtarzalne warunki oraz umożliwiają uzyskanie dokładności wymaganej w danym zastosowaniu.
Zapytania ofertowe
Unikalny branżowy system komunikacji B2B Znajdź produkty i usługi, których potrzebujesz Katalog ponad 7000 firm i 60 tys. produktów