Wartość platform low-code wzrośnie do blisko 190 mld dolarów

Konkurencyjność firm zależy od wdrażanych przez nie rozwiązań, co powoduje, że zapotrzebowanie na tworzone na ich potrzeby aplikacje i usługi cyfrowe rośnie. Zespoły IT mogą nie podołać dużemu popytowi. Według raportu Globe Newswire rozwiązaniem będą platformy niskokodowe. Do 2030 roku ich łączna wartość na globalnym rynku ma przekroczyć 187 mld dolarów.

Dodaj do ulubionych źródeł w Google
Posłuchaj
00:00

Platformy niskokodowe umożliwiają tworzenie aplikacji oraz automatyzację przepływów pracy za pomocą metody drag & drop. Użytkownik nie musi mieć wiedzy na temat programowania, wystarczy mu znajomość samych procesów biznesowych oraz umiejętności analityczne. Gartner informował o rosnącej popularności tego typu rozwiązań już dwa lata temu, przewidując, że do 2024 r. aż 80% produktów i usług cyfrowych będzie powstawać przy wykorzystaniu narzędzi niskokodowych.

Firmy chętnie korzystają z platform no-code ponieważ zdają sobie sprawę z oferowanych przez nie możliwości.

Prosta mechanika rozwiązań no-code znacznie przyspiesza proces tworzenia aplikacji, w porównaniu z klasyczną metodą budowania ich od podstaw, przy wykorzystaniu kodowania. Zaangażowanie pracowników spoza zespołów informatycznych pozwala unikać opóźnień wynikających z podziałów zadań wewnątrz zespołów IT. Według badania No-Code Census, mającego na celu sprawdzenie powodów implementacji rozwiązań niskokodowych przez firmy, aż 71% użytkowników wskazało szybsze tempo tworzenia aplikacji.

Dzięki rozwiązaniom niskokodowym, pracownicy nieposiadający wiedzy programistycznej zyskują możliwość czynnego udziału w tworzeniu firmowych aplikacji. Mają oni wiedzę na temat rynkowej działalności przedsiębiorstwa niezwiązanej z IT. Zatem firma może szybko dostosowywać się do zachodzących w branży zmian, zachowując konkurencyjność. Jednocześnie niespecjalizujący się w programowaniu personel może przejąć część obowiązków związanych z tworzeniem aplikacji, a zespoły IT mogą być oddelegowane do bardziej wymagających zadań. Ma to przełożenie na ograniczanie kosztów poprzez np. wyeliminowanie konieczności zatrudnienia większej liczby specjalistów IT, by zaspokoić potrzeby firmy w zakresie tworzenia aplikacji.

Wzrost popularności rozwiązań niskokodowych jest powiązany z sukcesem modeli SaaS - Software as a Service. Aplikacje SaaS zwalniają przedsiębiorstwa z obowiązku zarządzania danymi, aktualizowania oprogramowania czy radzenia sobie z ryzykiem związanym z hostingiem. Tym zajmuje się dostawca usługi.

Skalowalność, opłacalność i łatwość dostępu SaaS przetarły drogę dla platform no-code, które zapewniają doskonałe możliwości dostosowania finalnego produktu do potrzeb. To niemal jak zamówienie oprogramowania u specjalisty. W efekcie platformy niskokodowe, wykorzystując zalety SaaS i klasycznego budowania aplikacji od podstaw, znacznie usprawniają procesy w firmach.

Źródło: Creatio

Chcesz częściej widzieć nasze artykuły w Google? Dodaj ElektronikaB2B do ulubionych źródeł
Zobacz więcej w kategorii: Gospodarka
Zasilanie
SMA otwiera w Niemczech nową fabrykę gigawatową. Inwestycja za 80 mln euro wzmocni europejski przemysł OZE
Aktualności
Farnell nominuje dr Sarę Ghaemi na stanowisko Regional Sales Director dla regionów Beneluksu i DACH
Produkcja elektroniki
Electro Welle inwestuje blisko 20 mln zł w rozwój zakładu w Marcinkowicach
Pomiary
Konkurs na projekty inteligentnych rozwiązań w zakresie recyklingu lub gospodarki odpadami
Komponenty
Microchip przejmuje Hailo i rozszerza ofertę układów Edge AI
Produkcja elektroniki
Nexperia i Tata Electronics łączą siły w produkcji półprzewodników w Indiach
Zobacz więcej z tagiem: Aktualności
Gospodarka
Farnell nominuje dr Sarę Ghaemi na stanowisko Regional Sales Director dla regionów Beneluksu i DACH
Informacje z firm
Firma WIN SOURCE na targach ITM Industry Europe 2026 - wsparcie rozwoju łańcucha dostaw europejskiego przemysłu wytwórczego
Gospodarka
Sztuczna inteligencja wychodzi z centrów danych. Chipy neuromorficzne rewolucjonizują obliczenia brzegowe

Zobaczyć obiekt oczami radaru, czyli dlaczego potrzebujemy laboratorium do pomiarów RCS?

Radar postrzega świat inaczej niż człowiek. Zamiast obrazu tworzonego przez światło widzialne rejestruje echo wysłanej fali elektromagnetycznej. Na odpowiedź radarową obiektu wpływają nie tylko jego rozmiary, lecz także kształt, zastosowane materiały, częstotliwość oraz kierunek obserwacji. Dlatego dwa przedmioty o podobnych wymiarach mogą być dla radaru widoczne zupełnie inaczej. Jak zatem sprawdzić, co radar rzeczywiście "widzi"? Służą temu pomiary RCS, prowadzone między innymi w specjalistycznych laboratoriach, które zapewniają kontrolowane i powtarzalne warunki oraz umożliwiają uzyskanie dokładności wymaganej w danym zastosowaniu.
Zapytania ofertowe
Unikalny branżowy system komunikacji B2B Znajdź produkty i usługi, których potrzebujesz Katalog ponad 7000 firm i 60 tys. produktów