Augmented Engineering w sektorze A&D - wyścig o przewagę technologiczną

Geopolityczna niepewność, kruche łańcuchy dostaw oraz dotkliwy deficyt kadr zmuszają globalny sektor lotniczy i obronny (A&D) do przewartościowania dotychczasowych modeli operacyjnych. Jak wynika z badania Capgemini Research Institute przedstawionego w raporcie „Realizing augmented engineering: the role of AI and digital continuity in aerospace and defense transformation”, aż 81% organizacji w tej branży postrzega brak talentów jako krytyczne zagrożenie dla swojej działalności. Odpowiedzią na rosnącą presję staje się Augmented Engineering – koncepcja łącząca sztuczną inteligencję z cyfrową ciągłością danych.

Dodaj do ulubionych źródeł w Google
Posłuchaj
00:00

Choć potrzeba innowacji jest pilna, zaledwie 10% przedsiębiorstw osiągnęło poziom dojrzałości pozwalający w pełni zdyskontować potencjał tego rozwiązania.

Presja rynkowa wyznacza nowe reguły gry

Tradycyjne metody projektowania i produkcji w branży aerospace & defense zderzają się z niespotykanym dotąd nasileniem ryzyka. Prawie cztery piąte podmiotów (79%) wskazuje na narastające zagrożenia cyberbezpieczeństwa, a 71% obawia się utraty kontroli nad suwerennością własnych łańcuchów dostaw oraz wiedzą inżynieryjną. Poziom gotowości do stawienia czoła tym wyzwaniom pozostaje niski – wynosi odpowiednio 52 i 51%.

Konsekwencje ewentualnej bezczynności wykraczają jednak daleko poza same zakłócenia operacyjne. Aż 65% przedstawicieli sektora przyznaje, że bez szybkiej adaptacji ryzykują utratę pozycji w przyszłych programach, zmniejszenie udziału w pracach oraz odpływ kluczowych specjalistów na rzecz bardziej elastycznych konkurentów.

Ciągłość cyfrowa główną barierą w skalowaniu sztucznej inteligencji

Głównym motorem napędowym nowej ery inżynierii są dwa wzajemnie napędzające się elementy: digital continuity (ciągłość cyfrowa) oraz algorytmy sztucznej inteligencji wspierające procesy inżynieryjne. Pierwsza zapewnia zaufany, zweryfikowany kontekst dla danych w całym cyklu życia produktu – od wymagań, przez produkcję, po utrzymanie – podczas gdy AI umożliwia szybsze podejmowanie decyzji.

Rzeczywistość okazuje się jednak wymagająca. Obecnie zaledwie 6% organizacji z sektora A&D dysponuje kompletną, cyfrową strukturą opartą na pojedynczym źródle prawdy (single source of truth). Większość podmiotów wciąż zmaga się z pofragmentowanymi systemami, co sprawia, że wdrożenia sztucznej inteligencji pozostają ograniczone do odizolowanych epizodów, takich jak predykcyjne utrzymanie ruchu czy automatyczna interpretacja wyników symulacji.

Poważną barierą pozostaje zachowanie ciągłości danych w środowiskach wielodostawczych (multi-vendor). Poszczególne elementy rozwiązania pochodzą bowiem od różnych producentów i funkcjonują w odmiennych ekosystemach narzędziowych oraz na różnych platformach chmurowych. Bez ujednolicenia przepływu danych pomiędzy tymi obszarami nawet najbardziej zaawansowane modele sztucznej inteligencji nie wygenerują oczekiwanej wartości biznesowej.

Z tego powodu w wielu przypadkach łatwiejsze i efektywniejsze okazuje się zaprojektowanie wybranych procesów produkcyjnych od nowa. Jest to często lepsze rozwiązanie niż kosztowna adaptacja i „łatanie” istniejących, przestarzałych środowisk pod wymagania cyfrowej ciągłości. Ponadto, aby opanować ryzyko związane z ochroną wiedzy inżynieryjnej, organizacje coraz częściej decydują się na budowę wewnętrznych, prywatnych algorytmów działających wyłącznie w obrębie przedsiębiorstwa. Bardzo ważne staje się przy tym wdrożenie dojrzałych ram nadzoru (governance), dbałość o jakość danych, rygorystyczna kontrola dostępu, zgodność regulacyjna oraz jasne określenie odpowiedzialności za decyzje podejmowane przez autonomiczne systemy. 

Inżynierowie przyszłości: zmiana roli i wyzwanie kompetencyjne

Wdrożenie Augmented Engineering fundamentalnie zmienia codzienną rutynę zespołów technicznych. Szacuje się, że inżynierowie będą spędzać o 70% mniej czasu na powtarzalnych, odtwórczych zadaniach konfiguracyjnych czy analitycznych. Przesunięcie ciężaru pracy nastąpi na rzecz wyższych poziomów decyzyjności - definiowania założeń dla systemów AI (65%), weryfikacji generowanych przez nie wyników (63%) oraz podejmowania strategicznych decyzji architektonicznych i projektowych na poziomie całych układów (61%).

Rozwój sztucznej inteligencie nie eliminuje więc roli inżynierów, lecz przenosi ją na wyższy poziom odpowiedzialności. Co ciekawe, branża A&D nie traktuje wzrostu efektywności jako narzędzia do redukcji zatrudnienia – aż 78% organizacji reinwestuje zyski z produktywności w badania i rozwój (R&D), a 70% przeznacza je na przyspieszenie tworzenia nowych produktów i ich wariantów. Głównym hamulcem pozostaje jednak luka umiejętności - 68% kadry inżynieryjnej wymaga przekwalifikowania, a największe braki dotyczą znajomości zasad zarządzania i zgodności algorytmów z wymogami prawnymi.

Od izolowanych pilotaży do zintegrowanego ekosystemu

Z przeprowadzonej analizy wynika, że rynek wyraźnie dzieli się na grupy o różnej dojrzałości technologicznej. Tylko 10% firm zalicza się do grona liderów (Augmented Leaders), którzy sprawnie łączą spójny ekosystem danych ze skalowalnym wdrożeniem AI. Prawie połowa podmiotów (49%) to nadal podmioty o rozproszonej strukturze operacyjnej (Fragmented Operators), charakteryzujące się silnym poszatkowaniem systemów i brakiem ciągłości procesowej.

Różnica w wynikach biznesowych jest jednak uderzająca. Liderzy osiągają ponad dwukrotnie wyższą poprawę w zakresie redukcji kosztów inżynieryjnych (14% vs 7%) i wydajności procesów certyfikacji (13% vs 7%), a także odnotowują znacznie wyższą elastyczność w zarządzaniu łańcuchem dostaw. Przejście do najwyższej grupy wymaga głębokiej transformacji organizacyjnej, w której paradoksalnie największym wsparciem okazują się same narzędzia sztucznej inteligencji dostępne już teraz, pomagając w porządkowaniu struktur danych i budowaniu relacji cyfrowych. AI przestaje być tylko kolejnym narzędziem usprawniającym pracę - staje się katalizatorem trafniejszych decyzji w całym cyklu życia produktu, skracając czas wprowadzenia rozwiązań na rynek przy zachowaniu najwyższej jakości.

Źródło: Capgemini Polska

Chcesz częściej widzieć nasze artykuły w Google? Dodaj ElektronikaB2B do ulubionych źródeł
Zobacz więcej w kategorii: Gospodarka
Elektromechanika
Rynek czujników dla robotów humanoidalnych przekroczy 6,59 mld USD do 2037 roku. Nadchodzi sensoryczna rewolucja w robotyce
Produkcja elektroniki
Sztuczna inteligencja w przemyśle - koniec eksperymentów, czas na wyniki
Projektowanie i badania
IBM przejął HRL Laboratories. Wzmacnia rozwój technologii kwantowych
Zasilanie
Centra danych inwestują we własne zasilanie, by uniknąć kryzysu
Produkcja elektroniki
Komisja Europejska aktualizuje zasady inwestycji EIC Fund
Projektowanie i badania
730 mln euro na APECS. Europa wzmacnia sektor mikroelektroniki
Zobacz więcej z tagiem: Projektowanie i badania
Prezentacje firmowe
Przedstawiamy MPLAB Code Configurator w VS Code
Technika
Symulacje elektromagnetyczne w projektowaniu urządzeń elektronicznych
Gospodarka
IBM przejął HRL Laboratories. Wzmacnia rozwój technologii kwantowych

Kompatybilność elektromagnetyczna

Historia EMC (electromagnetic compatibility) zaczyna się od potrzeby opanowania problemu: co zrobić, gdy jedno urządzenie zaczyna zakłócać pracę drugiego. Miała swój początek wraz z pojawianiem się coraz większej liczby urządzeń elektrycznych wykonujących bardziej złożone zadania. Początkowo problem ten miał charakter niemal przypadkowy, a przybrał rolę istotnego wyzwania technicznego wymagającego systematycznego podejścia. Aktualnie jest to obowiązkowy punkt w produkcji urządzeń elektrycznych oraz elektronicznych.
Zapytania ofertowe
Unikalny branżowy system komunikacji B2B Znajdź produkty i usługi, których potrzebujesz Katalog ponad 7000 firm i 60 tys. produktów