Przetwornica synchroniczna we wzmacniaczu klasy D

Wzmacniacze audio klasy D są stosowane coraz częściej w elektronice dzięki dużej sprawności, małym rozmiarom i niskim kosztom. Jak każde rozwiązanie, oprócz zalet mają one jednak i wady. Należą do nich m.in. zniekształcenia wywoływane efektem wstecznego pompowania do kondensatorów zasilacza ładunku z obciążenia.

Dodaj do ulubionych źródeł w Google
Posłuchaj
00:00

Rys. 1. Układ wzmacniacza klasy D jest podobny do układu obniżającej przetwornicy DC-DC

Wada ta występuje we wzmacniaczach z przeciwsobnym stopniem wyjściowym w układzie półmostkowym (rys. 1, u góry) przy niskich częstotliwościach, w zakresie pracy subwoofera. Wzmocnienie stopnia mocy klasy D jest wprost proporcjonalne do napięcia zasilania, zatem niestabilność tego napięcia, wpływając na wzmocnienie, staje się źródłem zniekształceń.

Energia w impulsowym stopniu wzmacniacza klasy D przepływa na przemian w dwóch kierunkach, chwilami zatem energia zmagazynowana w dławiku dolnoprzepustowego filtra wyjściowego kieruje się do zasilacza. Zasilacz nie może zaabsorbować tego ładunku, więc w wyniku tego procesu na jego kondensatorze wyjściowym wzrasta napięcie (efekt pompowania) i wywołuje fluktuacje.

Efekt ten nie występuje natomiast we wzmacniaczach z przeciwsobnym stopniem wyjściowym w układzie pełnomostkowym, ponieważ energia "odbijana" z jednej gałęzi mostka jest wykorzystywana w drugiej gałęzi (rys. 1, u dołu).

W wysokiej jakości wzmacniaczach klasy D, pracujących w trybie półmostkowym, kondensatory zasilaczy +B i -B (rys. 2, po prawej) muszą przy niskiej częstotliwości sygnału przyjmować zwrotny ładunek.

Synchroniczna przetwornica zasilająca

Rys. 2. W tym półmostkowym wzmacniaczu klasy D kondensatory wyjściowe zasilaczy +B i -B muszą dostarczać ładunku, który w układzie pełnomostkowym jest dostarczany przez drugą część mostka. To właśnie jest przyczyną pompowania

W zasilaczu synchronicznym zjawisko pompowania nie występuje. Niech za przykład posłuży synchroniczny zasilacz impulsowy przedstawiony na rysunku 3. Jest to przetwornica o współczynniku wypełnienia bliskim 50%. Wtórny stopień wyjściowy działa w trybie podwajania prądu, umożliwiającego jego dostarczanie do obciążenia poprzez synchronizowane MOSFET-y przez 98% czasu.

Punkt P1 uzwojenia wtórnego dodatniego napięcia i bramka T2 (rys. 4) są w fazie, analogicznie jak ich dopełniające odpowiedniki P2 i T1. Prąd przewodzenia płynie w każdej z połówek cyklu albo przez T1, albo przez T2 (odpowiednio linie zielone i niebieskie) i dostarcza ładunek do obciążenia. Tak jak w układach podwyższających działanie jest podobne do dwufazowej przetwornicy podwyższającej z wypełnieniem 50%, czyli prąd jest dostarczany i pobierany przez 100% czasu (z uwzględnieniem oczywiście wspomnianego poprzednio czasu martwego). W czasie dostarczania prądu przetwornica synchroniczna działa identycznie jak asynchroniczna (z diodami w miejsce FET-ów), tylko z wyższą sprawnością.

Rys. 3. Strzałki pokazują kierunek przepływu prądu w dodatnim wtórnym uzwojeniu przetwornicy synchronicznej z rysunkiem 3. Niebieskie i zielone oznaczają prąd dostarczany w alternatywnych cyklach, a czerwone prąd pobierany

Gdyby przetwornica działała asynchronicznie, przełączany prąd płynący ze wzmacniacza klasy D (przerywane linie czerwone) wpływałby do kondensatora 1000 µF zasilacza. Jego impedancja przy 20 Hz [Z=1/2(πfC)] wynosi 8 Ω. Kondensator ten i indukcyjność filtra wyjściowego wzmacniacza klasy D tworzą obwód LC, włączony w szereg z rezystancją obciążenia. Częstotliwość graniczna tego obwodu RLC wyznacza częstotliwość audio, poniżej której pompowanie zasilacza staje się problemem.

Zmniejszenie przyrostu napięcia wywoływanego pompowaniem zasilacza można osiągnąć trzema sposobami:

  • zwiększeniem pojemności kondensatorów wyjściowych zasilaczy,
  • podwyższeniem minimalnej częstotliwości sygnału audio - pompowanie zasilania stwarza trudności przy częstotliwościach audio 200-500 Hz,
  • zmniejszeniem mocy i (lub) zwiększeniem impedancji obciążenia (zmniejszenie pompowanej energii).

Wyniki doświadczalne

Rys. 4. Tętnienia 9 V w trybie asynchronicznym są wywołane pompowaniem zasilacza przy sygnale 25 W w kanale obciążonym przez 4 W. Częstotliwość tętnień 20 Hz jest taka sama jak testująca częstotliwość audio (u góry). Wynoszące tylko 2 V tętnienia w trybie synchronicznym powstają przy sygnale 75 W w kanale obciążonym przez 4 W

Zalety zasilania wzmacniacza audio klasy D przez przetwornicę synchroniczną są zilustrowane obserwacjami oscyloskopowymi. Górna część rysunku 5 przedstawia przebiegi w przetwornicy asynchronicznej, a dolna część w synchronicznej. W tym przypadku tętnienia mają częstotliwość dwukrotną (40 Hz) częstotliwości wywołanej dwufazowością przetwornicy działającej w trybie pobierania prądu. Amplituda tętnień w przetwornicy asynchronicznej wynosi 9 V przy 25 W mocy na kanał, a w synchronicznej 2 V przy trzykrotnie wyższej mocy wyjściowej, 75 W.

Przy sygnale o mocy 75 W asynchroniczna przetwornica zasilająca, o ile do jej wyjścia nie przyłączono dodatkowych kondensatorów, wywołuje znaczne zniekształcenia. Zastosowanie przetwornicy synchronicznej skutkuje istotnym zmniejszeniem zniekształceń THD+N (z 0,4457 do 0,00685, czyli o 36 dB) przy maksymalnej mocy wyjściowej. Dla częstotliwości wyższych od 200 Hz zmniejszenia zniekształceń już się nie obserwuje.

Wzrost tętnień napięcia zasilającego, oprócz zwiększenia zniekształceń, wywołuje dla układów wzmacniacza nadnapięciowe zagrożenie o potencjalnie katastrofalnych skutkach. Dlatego na przykład wzmacniacz klasy D IRS20955 firmy International Rectifier jest zaopatrzony w ochronę nadnapięciową, która wyłączy wzmacniacz, gdy napięcie zasilania przekroczy poziom zaprogramowany przez użytkownika. A przetwornica synchroniczna nie dopuści do powstania zagrożenia.

KKP

Chcesz częściej widzieć nasze artykuły w Google? Dodaj ElektronikaB2B do ulubionych źródeł
Powiązane treści
Wzmacniacze mocy - przegląd klas - od A do H
Trendy układowe w wysoko sprawnych przetwornicach DC-DC
Filtry wyjściowe dla wzmacniaczy klasy D - dobór parametrów
Zobacz więcej w kategorii: Technika
Produkcja elektroniki
Termopad czy pasta termoprzewodząca? Rozwiązania dla elektroniki przemysłowej i użytkowej
Zasilanie
Zasilacze impulsowe i przetwornice DC/DC oraz DC/AC o mocy od 10 W do 1 kW – parametry, zastosowania i kryteria doboru
Komunikacja
Qualcomm Technologies rozszerza ofertę układów SoC Wi-Fi do zastosowań w IoT
Projektowanie i badania
Badania EMC: dlaczego urządzenia zawodzą i jak przygotować się do certyfikacji?
Komponenty
Zarządzanie alternatywami w prototypowym BOM – klucz do niezawodnego montażu elektroniki
Elektromechanika
Kolej przyszłości napędzana elektroniką. Jak EMC, zarządzanie temperaturą i zasilanie decydują o niezawodności transportu szynowego
Zobacz więcej z tagiem: Artykuły
Magazyn
Październik 2026
Magazyn
Wrzesień 2026
Magazyn
Sierpień 2026

Zobaczyć obiekt oczami radaru, czyli dlaczego potrzebujemy laboratorium do pomiarów RCS?

Radar postrzega świat inaczej niż człowiek. Zamiast obrazu tworzonego przez światło widzialne rejestruje echo wysłanej fali elektromagnetycznej. Na odpowiedź radarową obiektu wpływają nie tylko jego rozmiary, lecz także kształt, zastosowane materiały, częstotliwość oraz kierunek obserwacji. Dlatego dwa przedmioty o podobnych wymiarach mogą być dla radaru widoczne zupełnie inaczej. Jak zatem sprawdzić, co radar rzeczywiście "widzi"? Służą temu pomiary RCS, prowadzone między innymi w specjalistycznych laboratoriach, które zapewniają kontrolowane i powtarzalne warunki oraz umożliwiają uzyskanie dokładności wymaganej w danym zastosowaniu.
Zapytania ofertowe
Unikalny branżowy system komunikacji B2B Znajdź produkty i usługi, których potrzebujesz Katalog ponad 7000 firm i 60 tys. produktów