MSPO - interesujące pod każdym względem

Kieleckie MSPO (Międzynarodowy Salon Przemysłu Obronnego), to z pewnością ciesząca się dużym powodzeniem widowiskowa impreza targowa, na którą warto pojechać nawet bez celu biznesowego. Obejrzenie na żywo technologii i produktów wojskowych dostarcza wielu wrażeń i może okazać się inspiracją we własnej działalności.

Za dobry rozwój MSPO odpowiada wiele czynników, ale z pewnością warto zwrócić uwagę na kilka najważniejszych. W odróżnieniu od Automaticonu i Energetabu, targi w Kielcach są dobrze przygotowane pod względem infrastrukturalnym. Oznacza to nie tylko bezproblemową dostępność powierzchni wystawienniczej w europejskim standardzie, ale również całej otoczki, jak parkingów, informacji, sprawnej organizacji i niekłopotliwego dojazdu. Atutem jest też położenie Kielc, mniej więcej w połowie drogi między Górnym Śląskiem a Warszawą.

Dodaj do ulubionych źródeł w Google
Posłuchaj
00:00

Drugim czynnikiem jest specyfika branży, dla której są organizowane te targi. Ekspozycja zawiera w zasadzie wszystko co wiąże się z wojskiem, od czołgów i śmigłowców, przez systemy uzbrojenia, sprzęt łączności, radary, systemy rozpoznania, po żołnierskie mundury i obuwie. W znakomitej większości jest to sprzęt, którego nie da się obejrzeć ani kupić w sklepie, a przy dużym zaawansowaniu technicznym jest interesujący dla każdego, kto interesuje się techniką.

Duży rozmach kieleckiego MSPO to również zasługa polskiej armii. Wojsko jest dla wielu firm zarówno, krajowych jak i zagranicznych, dobrym i perspektywicznym klientem. Dostosowanie naszej armii do standardów NATO jak i współczesnych realiów wymaga jeszcze wielu inwestycji, co oznacza, że firmy współpracujące z wojskiem mogą liczyć na szereg kontraktów.

mgr inż. Bogdan Marzec, dyrektorem Computer Systems for Industry

Przyjeżdżamy na MSPO od wielu lat i jest to jedna z czterech imprez targowych, na których się wystawiamy. Klienci wojskowi są dla nas drugą po automatyce istotną grupą odbiorców na rzecz których pracujemy.

Na targach pokazujemy szeroką grupę produktów firmy SBS Technologies wchodzącej w skład amerykańskiego koncernu GE Fanuc Embedded Systems, które przeznaczone są do zastosowań militarnych. Kierujemy je zarówno dla wojska jak też dla szeregu firm pracujących na rzecz obronności, tym bardziej, że spełniają one wyśrubowane normy dotyczące jakości, na przykład kryteria Six Sigma.

Na targach głównie prezentujemy naszą ofertę i spotykamy się z naszymi klientami. Sprzedaż wymaga wielu licznych kontaktów osobistych, wspólnego rozwiązywania problemów i uwzględniania specyficznych wymagań przez cały czas realizacji projektu. Tego nie da się zrobić nawet na najbardziej efektywnie prowadzonych spotkaniach targowych.

Trzeba się pokazać

Wojsko to jeden z najtrudniejszych, ale i najwdzięczniejszych klientów na świecie, co potwierdzają liczni dostawcy występujący na targach. Współpraca z wojskiem wymaga jednak od firm dużego nakładu pracy i cierpliwości, gdyż dopiero po kilku latach zaangażowania można liczyć na realizację pierwszych dostaw. Niestety początkowo trzeba ponieść większe koszty i napracować się, na przykład dostarczając sprzęt do testów, uczestnicząc w ćwiczeniach, bo wojsko jest klientem wymagającym. Ten nakład pracy oznacza również uczestnictwo w targach MSPO. Z opisanych powodów nie jest to bowiem impreza o charakterze biznesowym, a przede wszystkim miejsce do pokazania się, spotkań i kontaktów osobistych.

Na tegorocznym MSPO swoje stoiska miało szereg firm elektronicznych, co jest zrozumiałe w sytuacji, gdy weźmiemy pod uwagę jak nasycony elektroniką jest współczesny sprzęt wojskowy. Byli obecni zarówno dostawcy podzespołów, systemów komputerowych, jak i aparatury pomiarowej. Tym samym kielecka impreza trwale wpisuje się w kalendarze naszej branży.

Robert Magdziak

Chcesz częściej widzieć nasze artykuły w Google? Dodaj ElektronikaB2B do ulubionych źródeł
Powiązane treści
W przyszłym tygodniu jubileuszowa edycja Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego
MSPO znowu zapowiada się rekordowo
MSPO - jak bolesne będą cięcia budżetowe?
Zobacz więcej w kategorii: Gospodarka
Komunikacja
Cisco otworzyło w Krakowie laboratorium sieci dla AI. Niemal 400 szaf serwerowych i 4 MW mocy IT
Zasilanie
Agrowoltaika jako odpowiedź na rosnące problemy energetyczne
Produkcja elektroniki
Infineon i Wolfspeed zawierają umowę na dostawy 200-milimetrowych podłoży z węglika krzemu
PCB
Firma Printed Circuit Board Technology wyróżniona tytułem "Brylant Polskiej Gospodarki 2025"
Komponenty
Kingston zdominował światowy rynek modułów DRAM - firma osiągnęła 62% udziału
Produkcja elektroniki
Infineon otwiera nowy hub produkcyjny w Tajlandii - strategiczne zwiększenie mocy i odporności łańcucha dostaw
Zobacz więcej z tagiem: Artykuły
Magazyn
Październik 2026
Magazyn
Wrzesień 2026
Magazyn
Sierpień 2026

Zobaczyć obiekt oczami radaru, czyli dlaczego potrzebujemy laboratorium do pomiarów RCS?

Radar postrzega świat inaczej niż człowiek. Zamiast obrazu tworzonego przez światło widzialne rejestruje echo wysłanej fali elektromagnetycznej. Na odpowiedź radarową obiektu wpływają nie tylko jego rozmiary, lecz także kształt, zastosowane materiały, częstotliwość oraz kierunek obserwacji. Dlatego dwa przedmioty o podobnych wymiarach mogą być dla radaru widoczne zupełnie inaczej. Jak zatem sprawdzić, co radar rzeczywiście "widzi"? Służą temu pomiary RCS, prowadzone między innymi w specjalistycznych laboratoriach, które zapewniają kontrolowane i powtarzalne warunki oraz umożliwiają uzyskanie dokładności wymaganej w danym zastosowaniu.
Zapytania ofertowe
Unikalny branżowy system komunikacji B2B Znajdź produkty i usługi, których potrzebujesz Katalog ponad 7000 firm i 60 tys. produktów