Konkurencja wśród producentów MEMS się zaostrza

| Gospodarka

Przynajmniej 50 firm dostarcza obecnie usługi produkcyjne dla rynku MEMS, jak wynika z raportu Yole Development. Konkurencja w tym krytycznym dla branży segmencie staje się coraz bardziej ostra wraz ze wzrostem liczby graczy chcących wykorzystać dobrą koniunkturę.

Konkurencja wśród producentów MEMS się zaostrza

O ile główni producenci są nadal rentowni i coraz większa część z nich przenosi produkcję do linii operujących na płytkach w wymiarze 8 cali, odczują oni presję ze strony nowych graczy na rynku, szczególnie tych z doświadczeniem w produkcji półprzewodników. Główną ich zaletą jest możliwość wykorzystania technologii CMOS i MEMS w celu produkcji wieloseryjnej przy zachowaniu niskich cen. Dodatkowo, sytuacje podgrzewa spowolnienie obserwowalne w branży wynikające z ogólnego klimatu ekonomicznego.

Producenci nie muszą co prawda obawiać się strat, jednak tempo wzrostu znacząco spadnie. O ile w 2008 r. branża zwiększyła obroty o 22% do poziomu 480 mln dolarów, tak w bieżącym można liczyć na co najwyżej jednocyfrowe tempo wzrostu.

O ile największym sektorem pozostają nadal głowice do drukarek, których produkcja jest domeną wyspecjalizowanych fabryk, nowi gracze penetrują przede wszystkim nowe aplikacje, jak RF MEMS czy mikrofony. Jednocześnie, wraz z ogólną stabilizacją na rynku MEMS, we wszystkich kategoriach produktowych rosną udziały producentów kontraktowych. Zdaniem analityków Yole, jest to wynikiem coraz większej popularności modelu działalności typu fabless i fablite.