Czy nawigacje samochodowe popsują systemy smart city?

Trudno wyobrazić sobie dzisiaj jazdę samochodem bez nawigacji takich jak Google Maps lub TomTom, które już dawno temu stały się codziennością dla większości kierowców. Rozpowszechnienie tych aplikacji powoduje jednak poważny i często ignorowany problem na drogach.

Dodaj do ulubionych źródeł w Google
Posłuchaj
00:00

Planiści miejscy oraz inżynierowie ruchu, projektując nowe drogi czy modyfikując te już istniejące, starają się zoptymalizować ruch uliczny, tak aby zapewnić bezpieczeństwo oraz dobrą przepustowość. Najważniejszym branym przez nich pod uwagę czynnikiem jest gęstość zaludnienia danego obszaru, która bezpośrednio decyduje o tym, jak powinna wyglądać droga. Oczywiście samodzielnie takie rozwiązanie nie jest wystarczające. Z pomocą przychodzą liczne narzędzia kontroli ruchu ulicznego, takie jak światła, progi spowalniające, komunikaty drogowe czy sensory zbierające dane o ruchu ulicznym. Jednak wraz z popularyzacją nawigacji samochodowych istniejące rozwiązania okazują się niewystarczające.

Podstawowym celem osobistej nawigacji samochodowej jest maksymalne zmniejszenie czasu podróży dla użytkownika poprzez podpowiadanie mu alternatywnych możliwości przejazdu. Problem zaczyna pojawiać się, kiedy wspomniana alternatywa zostanie zaproponowana zbyt dużej liczbie kierowców, bo np. na głównej ulicy zaczął się remont. Ruch samochodowy na skutek tego może znacznie się nasilić na nieprzystosowanych do obciążenia ulicach i zjawiska takie są coraz powszechniejsze wraz z upowszechnieniem nawigacji w smartfonach. Pierwotnie aplikacje nawigacyjne zbierały dane GPS użytkowników z ich przeszłych kursów i na ich podstawie oceniały rzeczywisty czas przejazdu przez dane ulice. Wraz z popularyzacją smartfonów oraz znacząco zwiększoną możliwością zbierania danych nawigacje zaczęły oferować wskazówki dojazdu zmieniające się w czasie rzeczywistym, skupiając się na aktualnym ruchu samochodowym, zamiast na przepustowości ulic.

Zmienianie trasy w czasie rzeczywistym samo w sobie nie jest problemem. Duże miasta korzystają od dawna z tego typu rozwiązań, reagując na ruch uliczny poprzez modyfikacje czasów sygnalizacji świetlnej, informowanie kierowców o utrudnieniach czy zalecając objazdy. Prawdziwym problemem jest fakt, że nawigacje samochodowe nie współpracują w żaden sposób z miejskimi systemami, w tym tymi zaawansowanymi, określanymi jako smart city, działając niezależnie i na własną rękę. Brak komunikacji pomiędzy aplikacjami a osobami i systemami kontrolującymi ruch uliczny w miastach prowadzi nie tylko do nadmiernego obciążania ulic nieprzystosowanych do dużego ruchu ulicznego, ale zagraża również bezpieczeństwu w miejscach wymagających większej kontroli, takich jak ulice przy przedszkolach i szkołach. Faktem jest też, że na razie nie ma żadnych planów powiązania nawigacji samochodowej i smart city, przez co skuteczność tych ostatnich może niestety okazać się znacznie gorsza od zapowiadanej.

(PM)

Chcesz częściej widzieć nasze artykuły w Google? Dodaj ElektronikaB2B do ulubionych źródeł
Powiązane treści
Cisco przeznaczy miliard dolarów na technologie Smart City
Lokalizacja bez GPS-a coraz bardziej potrzebna
Inteligentne miasta mają być źródłem ogromnych dochodów
Rozwój inteligentnych miast zwiększy przychody sektora IoT do 60 mld dolarów w roku 2026
Roczne przychody w sektorze inteligentnego oświetlenia ulicznego osiągną w 2026 roku 1,7 mld dolarów
Polski odbiornik GNSS zsynchronizuje czas w europejskiej infrastrukturze krytycznej
Zobacz więcej w kategorii: Gospodarka
Zasilanie
Unia Europejska zaostrza przepisy w kwestii baterii
Zasilanie
Flex przejął EPC Power. Wzmacnia ofertę zasilania dla centrów danych AI
Komunikacja
Orbitalne centra danych przestają być konceptem rodem z sci-fi
Projektowanie i badania
Infineon i ZuriQ rozwijają współpracę nad skalowalnymi procesorami kwantowymi
Komunikacja
Cisco otworzyło w Krakowie laboratorium sieci dla AI. Niemal 400 szaf serwerowych i 4 MW mocy IT
Zasilanie
Agrowoltaika jako odpowiedź na rosnące problemy energetyczne
Zobacz więcej z tagiem: Komunikacja
Prezentacje firmowe
Switche Moxa TWS-3010: Single Pair Ethernet i Ethernet-APL w automatyce przemysłowej
Gospodarka
Orbitalne centra danych przestają być konceptem rodem z sci-fi
Gospodarka
Cisco otworzyło w Krakowie laboratorium sieci dla AI. Niemal 400 szaf serwerowych i 4 MW mocy IT

Zobaczyć obiekt oczami radaru, czyli dlaczego potrzebujemy laboratorium do pomiarów RCS?

Radar postrzega świat inaczej niż człowiek. Zamiast obrazu tworzonego przez światło widzialne rejestruje echo wysłanej fali elektromagnetycznej. Na odpowiedź radarową obiektu wpływają nie tylko jego rozmiary, lecz także kształt, zastosowane materiały, częstotliwość oraz kierunek obserwacji. Dlatego dwa przedmioty o podobnych wymiarach mogą być dla radaru widoczne zupełnie inaczej. Jak zatem sprawdzić, co radar rzeczywiście "widzi"? Służą temu pomiary RCS, prowadzone między innymi w specjalistycznych laboratoriach, które zapewniają kontrolowane i powtarzalne warunki oraz umożliwiają uzyskanie dokładności wymaganej w danym zastosowaniu.
Zapytania ofertowe
Unikalny branżowy system komunikacji B2B Znajdź produkty i usługi, których potrzebujesz Katalog ponad 7000 firm i 60 tys. produktów