Dane GSMA pokazują, że liczba połączeń sięga już około 2,8 miliarda, ale przychody operatorów rosną bardzo wolno i często tylko ledwo nadążają za inflacją. Dodatkowo, wcześniej przez ostatnie dekady każda generacja sieci mobilnych była skutecznie monetyzowana. Przejścia z 2G do 3G, z 3G do 4G czy z 4G do 5G przynosiły realne zmiany dla użytkowników i uzasadniały inwestycje. Tym razem jednak cykl wyraźnie zwolnił – minęło już ponad 8–10 lat od startu 5G, a branża nadal nie przeszła do kolejnej generacji, a poziom wykorzystania potencjału 5G szacowany jest jedynie na 30–40%.
Problemy
Problemów jest kilka. Szczególnie alarmujący jest niski poziom wdrożeń architektury standalone – korzysta z niej zaledwie około 20% operatorów, a to właśnie ona umożliwia rozwój bardziej zaawansowanych usług, takich jak network slicing czy aplikacje o bardzo niskich opóźnieniach. W praktyce oznacza to, że branża nadal opiera się głównie na rynku konsumenckim, który odpowiada za około 70% przychodów. Brakuje skalowalnych zastosowań biznesowych, które mogłyby realnie zwiększyć zyski z 5G. Co prawda w 2025 roku pojawiły się pierwsze sygnały poprawy – m.in. dzięki zmianom w cennikach i strategiach usług – ale sektor wciąż jest na wczesnym etapie przekuwania skali 5G w stabilne przychody.
Nie sposób nie zauważyć też drugiego ograniczenia. Mimo że jakość usług się poprawiła, nie przyniosła ona przełomowej zmiany w doświadczeniu użytkownika. Sieci są szybsze, ale nie oferują skoku jakościowego rzędu 10x czy 20x, który uzasadniałby wyższe opłaty. W przypadku przejścia z 2G na 3G czy nawet z 3G na 4G różnice były wyraźnie wyższe.
Cała branża stopniowo odchodzi też od modelu opartego wyłącznie na usługach. Coraz większe znaczenie mają platformy, rozwiązania i modele biznesowe nastawione na konkretny efekt. Szacuje się, że sam rynek usług inżynieryjnych związanych z sieciami może być wart nawet 500–600 mld dolarów, a kolejne 100–150 mld przypadnie na rozwiązania autonomiczne i kognitywne. W grę wchodzą m.in. nowe zakresy częstotliwości, interfejsy natywnie czy integracja komunikacji z systemami sensorycznymi. Standardy rozwijane przez 3GPP i ITU będą tu kluczowe.
Nadzieja w AI
Coraz większą nadzieją dla 5G staje się więc naturalnie sztuczna inteligencja. Według danych GSMA Intelligence, jeszcze rok temu tylko 10–15% wdrożeń AI w telekomunikacji miało na celu generowanie przychodów. Obecnie to już 25–50%. W 2026 roku branża ma skupić się na testowaniu modeli biznesowych opartych o AI, zamiast wykorzystywać ją wyłącznie do optymalizacji kosztów. Dlatego coraz większy nacisk kładziony jest na otwartość sieci.
Tradycyjnie infrastruktura telekomunikacyjna była zamknięta, nawet jeśli korzystała z rozwiązań wielu dostawców. Teraz to się zmienia – otwarte architektury umożliwiają wdrażanie usług takich jak network slicing czy oferowanie sieci jako produktu dla firm. Ma to bezpośredni wpływ na cały łańcuch wartości i daje operatorom nowe możliwości zarabiania. Otwarte i programowalne sieci pomagają też rozszerzać zasięg, np. dzięki integracji komunikacji satelitarnej. W jednym z przykładów operator w Europie zwiększył pokrycie z 83% do 98%. To istotne, bo dostępność sieci jest kluczowa dla wdrażania rozwiązań biznesowych, takich jak prywatne sieci czy dedykowane segmenty sieci dla firm.
Zmienia się także podejście do samej infrastruktury. Operatorzy coraz częściej stosują model heterogeniczny – wykorzystują GPU do zadań związanych z AI i przetwarzaniem równoległym, a CPU do operacji wymagających niskich opóźnień. Chodzi nie o wybór jednej technologii, ale o dopasowanie narzędzi do konkretnego zastosowania. AI służy też jako narzędzie do automatyzacji, ograniczania kosztów operacyjnych i poprawy efektywności energetycznej. Sztuczna inteligencja pozwala m.in. ograniczyć liczbę fizycznych interwencji serwisowych, poprawić diagnostykę czy stabilność działania sieci.
Regionalne uwarunkowania
W dłuższej perspektywie rozwój 5G będzie różnił się znacząco w zależności od regionu. Przykładowo Indie mają ogromną bazę użytkowników, ale relatywnie niskie przychody. To pokazuje, że sama skala nie wystarczy – kluczowa jest zdolność do generowania wartości. Ostatecznie przyszłość 5G zależy od tego, czy operatorzy będą w stanie połączyć otwartość, automatyzację i realne zastosowania biznesowe w spójny model generujący przychody. Sieć została już zbudowana na dużą skalę – teraz musi po prostu zacząć na siebie zarabiać.