Firmy produkcyjne z tej branży czeka konieczność kompleksowego uporządkowania danych o swoich produktach, ich komponentach, a także samym procesie produkcji i generowanym śladzie środowiskowym.
Czym jest Cyfrowy Paszport Produktu (DPP)?
Wprowadzenie paszportu wynika z założeń regulacji Ecodesign for Sustainable Products Regulation (ESPR). Jego głównym celem jest ułatwienie dostępu do najważniejszych informacji o danym produkcie za pośrednictwem cyfrowego nośnika danych, takiego jak na przykład kod QR. Z tego rozwiązania będą mogli korzystać zarówno konsumenci, jak i organy nadzoru rynku, sami producenci, serwisy naprawcze oraz podmioty zajmujące się recyklingiem czy ponownym użyciem sprzętu. Cyfrowe paszporty baterii będą udostępniać dane obejmujące pochodzenie i skład produktu, trwałość oraz możliwości jego naprawy, potencjał recyklingowy oraz wpływ na środowisko.
Baterie to dopiero początek zmian dla przemysłu
Sektor bateryjny jest pierwszym, który otrzymał sztywną datę wdrożenia przepisów, jednak w żadnym wypadku nie jest on jedynym. Komisja Europejska, w swoim planie prac ESPR na lata 2025–2030, wytypowała kolejne branże, dla których analizowane będą nowe wymagania z zakresu ekoprojektu i etykietowania energetycznego. Wśród grup docelowych znalazły się stal, aluminium, tekstylia, meble, materace oraz opony. Dodatkowo przewidziane są działania obejmujące sprzęt elektryczny i elektroniczny w kontekście jego naprawialności oraz możliwości recyklingu.
Dla producentów nadchodzące zmiany zrewolucjonizują sposób zarządzania informacją w organizacji. Dane o produkcie nie będą mogły być już zbierane dopiero na końcu całego procesu, gdy powstaje zapotrzebowanie na dokumentację dla regulatora, audytu czy klienta końcowego. Konieczne będzie powiązanie informacji z precyzyjnie określonym wyrobem, partią, poszczególnymi komponentami, konkretnymi stanowiskami produkcyjnymi, wynikami kontroli jakości oraz twardymi danymi środowiskowymi.
Rozproszenie informacji największą barierą
Z doświadczeń rynkowych wynika, że to w samej strukturze gromadzenia informacji kryje się największe wyzwanie.
- Najczęstszym problemem w zakładach produkcyjnych nie jest brak danych, ale ich rozproszenie. Część informacji znajduje się w systemie ERP, inne są przy maszynach, jeszcze inne w arkuszach, a niektóre w dokumentach działu jakości. Cyfrowy paszport produktu wymaga innego porządku: dane muszą być wiarygodne, aktualne i możliwe do powiązania z konkretnym produktem. Jeśli firma zacznie przygotowania dopiero wtedy, gdy termin będzie blisko, największym kosztem może okazać się ręczne odtwarzanie historii produktu - mówi Adrian Stelmach, CEO spółki technologicznej Explitia, specjalizującej się w cyfryzacji produkcji i integracji systemów IT/OT.
Przygotowania do wprowadzenia paszportu (Digital Product Passport) muszą wystartować od audytu danych, funkcjonujących systemów oraz podziału odpowiedzialności w firmie. Taki krok weryfikacyjny pozwala dokładnie określić, które informacje są w firmie dostępne od ręki, gdzie identyfikowane są braki (luki danych) oraz jakie systemy informatyczne będą wymagały połączenia, aby spełnić oczekiwania klientów, partnerów z łańcucha dostaw oraz samych regulatorów. Proces ten wymusza bliską kooperację pomiędzy produkcją, działem jakości, pionami IT/OT, zakupami, utrzymaniem ruchu oraz analitykami danych. Organizacja musi zyskać pełną jasność, skąd pobierane są informacje, kto je weryfikuje, zatwierdza, aktualizuje, jaki jest poziom uprawnień dostępu i jak w bezpieczny sposób można je przesyłać dalej.
Technologia jest już dostępna
Gotowość technologiczną do obsługi takich procesów pokazano już szerszej publiczności. Podczas targów Hannover Messe 2026, w ramach inicjatywy International Manufacturing-X Council, zaprezentowano w pełni działający demonstrator cyfrowego paszportu baterii. System na żywo ukazywał automatyczne generowanie dokumentu dla baterii samochodowej, zaciągając bezpośrednio procesowe i cykliczne dane o produkcie, które są wymagane do kalkulacji m.in. śladu węglowego. W projekcie brały udział organizacje z 15 krajów, a stronę polską reprezentowała firma Explitia.
Nadchodzący cyfrowy paszport produktu stanie się dla rynku sprawdzianem wiarygodności baz danych. Zakłady produkcyjne, które z odpowiednim wyprzedzeniem wprowadzą wewnętrzny porządek cyfrowy, uzyskają nie tylko przewagę i łatwiejszą zgodność z nowym prawem, ale również będą w stanie błyskawicznie sprostać rosnącej presji rynkowej na transparentność historii produktu oraz pochodzenia materiałów.
Źródło: EXPLITIA S.A.