Łączność satelitarna D2D wchodzi w fazę komercyjną

Sieci komórkowe zaczęły rozwijać się w latach 80., ale dopiero dekada lat 90. i początek 2000 sprawiły, że stały się codziennością. W tym samym czasie pojawiło się Wi-Fi, a chwilę później Bluetooth. Już pod koniec lat 2000 liczba urządzeń podłączonych do sieci zaczęła przewyższać liczbę ludzi. Dziś mówimy już o sytuacji, w której na jedną osobę przypadają nawet trzy do dziesięciu urządzeń online, a ta liczba wciąż rośnie w szybkim tempie.

Dodaj do ulubionych źródeł w Google
Posłuchaj
00:00

Nic zatem dziwnego, że oczekujemy, że Internet będzie dostępny zawsze i wszędzie. I w większości przypadków faktycznie tak jest. Są jednak miejsca na świecie, gdzie dostęp do sieci komórkowej nadal jest praktycznie niemożliwy. W takich sytuacjach brak łączności może oznaczać zwykłą frustrację albo realny problem, szczególnie gdy chodzi o pracę lub bezpieczeństwo. Właśnie w tym miejscu pojawiają się sieci pozaziemskie (non-terrrestial networks, NTN), które rozszerzają zasięg 5G poza nadajniki naziemne i kierują go w przestrzeń kosmiczną.

Jeszcze dziesięć lat temu, były to wczesne projekty zarezerwowane dla przemysłu, szczególnie morskiego. Tymczasem, technologia bezpośredniej łączności satelitarnej ze smartfonami (D2D – Direct to Device) w Europie zaczyna przechodzić z fazy koncepcyjnej do wczesnej komercjalizacji. Choć rynek wciąż znajduje się na początkowym etapie rozwoju, tempo wdrożeń wyraźnie rośnie. Do marca 2026 roku ponad 22% europejskich operatorów komórkowych rozpoczęło testy, wdrożyło lub ogłosiło partnerstwa w zakresie D2D. To sygnał, że technologia ta może stać się istotnym elementem przyszłych ofert mobilnych.

Firmy, które już teraz testują technologię, budują partnerstwa i analizują potrzeby użytkowników, będą lepiej przygotowane na erę 6G, w której sieci naziemne i pozaziemskie będą ze sobą ściśle zintegrowane. W szerszej perspektywie oznacza to zacieranie granic między telekomunikacją naziemną i satelitarną. Zamiast dwóch oddzielnych światów powstaje jeden ekosystem 5G, rozszerzony o przestrzeń kosmiczną.

Testowanie usług już jest

Obecnie komercyjne usługi D2D w Europie ograniczają się głównie do wysyłania wiadomości oraz prostych transmisji danych. Oznacza to, że możliwości monetyzacji są jeszcze niewielkie. W związku z tym operatorzy traktują D2D przede wszystkim jako narzędzie zwiększające zasięg i odporność sieci, a nie jako osobne źródło przychodów.

Najczęściej stosowane podejście polega na dodawaniu funkcji D2D do droższych pakietów abonamentowych lub oferowaniu jej jako płatnego dodatku, podobnie jak roaming międzynarodowy. To dobry moment na eksperymenty – operatorzy mogą testować technologie, budować partnerstwa i dopracowywać modele biznesowe zanim usługa stanie się masowa i bardziej standaryzowana.

Oczywiście, operatorzy muszę mierzyć się też z innymi wyzwaniami niż sama skuteczna monetyzacja. Pod względem technicznym, kosmos to znacznie trudniejsze środowisko niż klasyczna sieć komórkowa. Pojawiają się tu przesunięcia Dopplera, opóźnienia propagacji sygnału i dynamiczne zmiany warunków transmisji.

Największym wyzwaniem pozostają jednak regulacje prawne oraz dostępność pasma częstotliwości. W różnych krajach Europy poziom gotowości regulacyjnej znacząco się różni, co spowalnia szerokie wdrożenia komercyjne. Coraz większe znaczenie zaczynają mieć kwestie suwerenności technologicznej oraz kontroli nad infrastrukturą. Z tego powodu wielu operatorów świadomie wybiera strategię wielu dostawców, aby ograniczyć zależność od jednego partnera.

Chcesz częściej widzieć nasze artykuły w Google? Dodaj ElektronikaB2B do ulubionych źródeł
Powiązane treści
Gdzie kończy się satelita, a zaczyna kosmiczny śmieć
Coraz więcej możliwości komunikacji satelitarnej w IoT
Zagłuszanie i spoofing nawigacji satelitarnej
Łączność satelitarna już w przyszłym roku
Warszawa siedzibą nowego centrum ESA. Ośrodek wesprze sektor kosmiczny, bezpieczeństwo i technologie dual-use
Zobacz więcej w kategorii: Gospodarka
Produkcja elektroniki
Infineon otwiera nowy hub produkcyjny w Tajlandii - strategiczne zwiększenie mocy i odporności łańcucha dostaw
Zasilanie
Tavion rozpoczyna budowę pierwszego parku bateryjnego w Polsce. W Bydgoszczy powstanie magazyn energii o mocy 20 MW
Komunikacja
Polska technologia dla bezpieczeństwa publicznego - wsparcie Systemu Ostrzegania i Alarmowania PSP
Projektowanie i badania
10 lat TME Edukacja: dekada wspierania edukacji technicznej na świecie
Zasilanie
Targi Energetab – podsumowanie
Komponenty
PPWR zmienia branżę e-commerce w Europie
Zobacz więcej z tagiem: Komunikacja
Gospodarka
Polska technologia dla bezpieczeństwa publicznego - wsparcie Systemu Ostrzegania i Alarmowania PSP
Prezentacje firmowe
Bezpieczeństwo w magazynie bez ryzyka: Jak w praktyce przetestować system UWB przed pełnym wdrożeniem?
Prezentacje firmowe
FactoryTalk OptixEdge – zaawansowana brama brzegowa do integracji systemów IT i OT

Zobaczyć obiekt oczami radaru, czyli dlaczego potrzebujemy laboratorium do pomiarów RCS?

Radar postrzega świat inaczej niż człowiek. Zamiast obrazu tworzonego przez światło widzialne rejestruje echo wysłanej fali elektromagnetycznej. Na odpowiedź radarową obiektu wpływają nie tylko jego rozmiary, lecz także kształt, zastosowane materiały, częstotliwość oraz kierunek obserwacji. Dlatego dwa przedmioty o podobnych wymiarach mogą być dla radaru widoczne zupełnie inaczej. Jak zatem sprawdzić, co radar rzeczywiście "widzi"? Służą temu pomiary RCS, prowadzone między innymi w specjalistycznych laboratoriach, które zapewniają kontrolowane i powtarzalne warunki oraz umożliwiają uzyskanie dokładności wymaganej w danym zastosowaniu.
Zapytania ofertowe
Unikalny branżowy system komunikacji B2B Znajdź produkty i usługi, których potrzebujesz Katalog ponad 7000 firm i 60 tys. produktów