Ceny komponentów elektronicznych wzrosną, jak przewidują analitycy

Według analityków, z powodu niepewności co do koniunktury w IV kw., producenci komponentów elektronicznych niechętnie zwiększają stany magazynowe i inwestują w rozbudowę bazy produkcyjnej. W połączeniu z rosnącym zapotrzebowaniem, doprowadzi to do wzrostu cen w większości głównych kategorii produktowych.

Dodaj do ulubionych źródeł w Google
Posłuchaj
00:00
Rys. 1. Obroty branży FPGA w nadchodzących latach według prognoz Linley Group, dane w mld dolarów

Trend ten był widoczny już w III kw. Płacono więcej za elementy elektroniczne, jednocześnie wydłużył się czas realizacji zamówień. Dotyczyło to m.in. elementów analogowych, pojemnościowych, standardowych logicznych, dyskretnych, oscylatorów i układów pamięci. Dla producentów, czynniki te przełożyły się na wyższy poziom wykorzystania linii produkcyjnych i polepszenie rentowności. W normalnych warunkach, wzrost koniunktury pociągałby za sobą zwiększenie inwestycji w rozbudowę fabryk.

Firmy produkujące komponenty elektroniczne są jednak nadal ostrożne przy podejmowaniu tego typu decyzji, szczególnie, że problemy, z jakimi zmaga się gospodarka są nadal aktualne. Tym samym, po drastycznych cięciach w pierwszej połowie roku, kiedy to masowo zamykano fabryki i zwalniano pracowników, nie są one gotowe do sprostania nowym wymaganiom rynku. Według analityków, dopiero na początku 2010 r. można spodziewać się działań w celu wzrostu wydajności i zwiększenia zapasów magazynowych.

Według firmy analitycznej VLSI Research, pomimo zapowiedzi części czołowych graczy o zwiększeniu produkcji, zapasy półprzewodników na rynku są nadal na niskim poziomie wobec obecnego zapotrzebowania. Jak wynika z opublikowanego raportu, wartość półprzewodników w magazynach odpowiada miesięcznym zamówieniom.

Tym samym, stosunek stanów magazynowych do wartości zamówień odnotowywanych na rynku jest na niskim poziomie w porównaniu z poprzednimi miesiącami, jak również biorąc pod uwagę dane z ostatnich 20 lat.

Zdaniem analityków, pomimo że ilość półprzewodników dostępnych na rynku rośnie, producenci nie nadążają za zwiększającym się popytem. Przejawia się to we wzroście cen i niedoborami na rynku, a wiele wskazuje na to, że stan ten będzie utrzymywać się jeszcze w IV kw. 2009 r.

Winą za ten stan rzeczy obarcza się cięcia w zakresie produkcji, jakie przeprowadzono na początku 2009 r. Niski przepustowość pozostałych na rynku fabryk oraz małe stany magazynowe przełożą się na większą rentowność branży półprzewodników, co znajdzie odbicie w wynikach graczy z tego rynku za 2010 r.

Wzrost zapotrzebowania na półprzewodniki przy jednoczesnym zmniejszeniu mocy produkcyjnych branży na początku 2009 r. sprawi, że producenci układów scalonych wykorzystują swoje linie produkcyjne prawie że w całości. W części czołowych kategorii produktowych, poziom wykorzystania fabryk przekroczył 90%, jak donosi organizacja Semiconductor International Capacity Statistics (SICAS). W III kw. współczynnik ten dla całej branży wyniósł 86,5% wobec 77% w poprzednim. Poziom wykorzystania fabryk operujących na płytkach w wymiarze 300mm wzrósł z 91,9 do 96,1% kwartalnie.

W przypadku procesów w wymiarze technologicznym od 60 do 80nm, współczynnik ten wyniósł 95,7%, natomiast dla zakresu poniżej 60 nm 93,5%. Starsze generacja procesowe z zakresu od 0,25 mikrona do 130nm wykorzystane były w ponad 80%, a powyżej 0,35 mikrona w ok. 70%.

W kwartale tym całkowite zdolności produkcyjne branży zmalały o 1,1% kwartalnie i o 13,2% w ujęciu rok do roku. W przypadku fabryk operujących na krzemie 300mm, zdolności produkcyjne wzrosły o 6,7% kwartalnie. Przeważnie, poziom wykorzystania fabryk powyżej 90% oznacza, że branża będzie inwestować w rozbudowę bazy produkcyjnej. Niemniej jednak, uruchomienie nowych linii przeważnie trwa ok. 9 miesięcy.

Chcesz częściej widzieć nasze artykuły w Google? Dodaj ElektronikaB2B do ulubionych źródeł
Zobacz więcej w kategorii: Gospodarka
Aktualności
Farnell nominuje dr Sarę Ghaemi na stanowisko Regional Sales Director dla regionów Beneluksu i DACH
Produkcja elektroniki
Electro Welle inwestuje blisko 20 mln zł w rozwój zakładu w Marcinkowicach
Pomiary
Konkurs na projekty inteligentnych rozwiązań w zakresie recyklingu lub gospodarki odpadami
Komponenty
Microchip przejmuje Hailo i rozszerza ofertę układów Edge AI
Produkcja elektroniki
Nexperia i Tata Electronics łączą siły w produkcji półprzewodników w Indiach
Mikrokontrolery i IoT
Raspberry Pi zwiększa przychody o 90% dzięki klientom przemysłowym
Zobacz więcej z tagiem: Artykuły
Magazyn
Wrzesień 2026
Magazyn
Sierpień 2026
Targi zagraniczne
Electronica 2026 - targi i konferencja producentów elektroniki

Zobaczyć obiekt oczami radaru, czyli dlaczego potrzebujemy laboratorium do pomiarów RCS?

Radar postrzega świat inaczej niż człowiek. Zamiast obrazu tworzonego przez światło widzialne rejestruje echo wysłanej fali elektromagnetycznej. Na odpowiedź radarową obiektu wpływają nie tylko jego rozmiary, lecz także kształt, zastosowane materiały, częstotliwość oraz kierunek obserwacji. Dlatego dwa przedmioty o podobnych wymiarach mogą być dla radaru widoczne zupełnie inaczej. Jak zatem sprawdzić, co radar rzeczywiście "widzi"? Służą temu pomiary RCS, prowadzone między innymi w specjalistycznych laboratoriach, które zapewniają kontrolowane i powtarzalne warunki oraz umożliwiają uzyskanie dokładności wymaganej w danym zastosowaniu.
Zapytania ofertowe
Unikalny branżowy system komunikacji B2B Znajdź produkty i usługi, których potrzebujesz Katalog ponad 7000 firm i 60 tys. produktów