Wydatki kapitałowe wzrosną w 2010 r.

Wydatki kapitałowe branży półprzewodników będą wzrastać w 2010 r., jednocześnie jednak nie ma planów otwarcia nowych fabryk w tym roku, jak donosi raport przedstawiony przez SEMI. Oznacza to, że producenci sprzętu nie powinni spodziewać się wzrostu sprzedaży związanego z otwieraniem nowych zakładów. Zamiast tego, odbiorcy będą inwestować w unowocześnienie obecnie działających linii produkcyjnych.

Dodaj do ulubionych źródeł w Google
Posłuchaj
00:00

 

Jeszcze pod koniec 2008 r. spodziewano się, że w 2010 r. będą prowadzone prace nad 19 nowymi fabrykami, z czego 14 dotyczyłoby nowych, a 5 kontynuacji wcześniej rozpoczętych projektów. Pod koniec 2009 większość z nich wycofano lub przełożono w czasie. Prawdopodobnie pracę będą kontynuowane tylko w przypadku fabryk częściowo już zbudowanych, podczas gdy z pozostałych 14 zaledwie jeden projekt ma realne szansę być wcielonym w życie w 2010 r.

Wydatki kapitałowe w 2009 r. sięgną 15,5 mld dolarów, o 49,5% mniej niż przed rokiem. W 2010 r. sytuacja ulegnie znaczącej poprawie. Branża przeznaczy na ten cel 25,7 mld dolarów, o 65,9% więcej w ujęciu rocznym. Najwięcej wydadzą Samsung, Intel, TSMC, Flash Alliance, GlobalFoundries oraz Inotera. Zdaniem analityków, oznacza to większą konsolidację rynku dostawców sprzętu. Podczas gdy najsilniejsi na rynku będą umacniać swoją pozycję, mniejsze firmy zostaną wykupione lub wypadną z rynku. Według SEMI, sprzedaż nowego sprzętu do technologii półprzewodników w 2009 r. wyniesie 16 mld dolarów, o 46% mniej niż rok wcześniej.

Po spadku o 31% w 2008 r., oznacza to kolejny rok zakończony na minusie. Jest to nie tylko najmniejsza wartość od 1994 r., ale zarazem największy spadek roczny, jaki odnotowano od 1991 r., czyli od kiedy SEMI rozpoczęło publikację danych rynkowych. Jako główny powód spadku wydatków na sprzęt podaje się przede wszystkim obecny kryzys gospodarczy i związane z tym mniejsze zapotrzebowanie na produkcję półprzewodników. Poprawa sytuacji nastąpi w 2010 r., kiedy to sprzedaż wzrośnie o 53% do poziomu 24,5 mld dolarów. W 2011 r. utrzymująca się silna koniunktura sprawi, że sprzedaż wzrośnie o kolejne 28% do 31,2 mld dolarów.

W ujęciu produktowym, sprzęt do przetwarzania płytek podłożowych, największy segment rynku, odnotuje w 2009 r. spadek obrotów o 46% do 12 mld dolarów, po czym odbije się o 54% w 2010 r. i o 28% w 2011 r. do 23,6 mld dolarów. Sprzedaż sprzętu do montażu i pakowania w 2009 r. zmaleje o 33% do 1,4 mld dolarów, następnie w ciągu dwóch kolejnych lat będzie wzrastać aż do uzyskania 2,4 mld dolarów. Wydatki na sprzęt do testowania zmaleją o 55% w 2009 r., po czym będą wzrastały do poziomu 3,3 mld dolarów w 2011 r.

W ujęciu geograficznym, firmy z Tajwanu, przeznaczając na ten cel 5,92 mld dolarów, odpowiedzialne będą za niemalże połowę obrotów producentów sprzętu do technologii w 2010 r. Rynki Korei Płd., Ameryki Płn. i Japonii wyniosą odpowiednio 4,47, 4,41 oraz 3,64 mld dolarów. Rynki Chin i Europy będą kształtować się na podobnym poziomie ok. 1,87 mld dolarów.

Chcesz częściej widzieć nasze artykuły w Google? Dodaj ElektronikaB2B do ulubionych źródeł
Powiązane treści
Spadek sprzedaży PCB w październiku
Zobacz więcej w kategorii: Gospodarka
Zasilanie
Infineon sfinalizował przejęcie C2i Semiconductors. Wzmocni rozwiązania zasilania dla centrów danych AI
Elektromechanika
Więcej zaawansowanych i wytrzymałych rozwiązań połączeniowych - Farnell nawiązuje współpracę z Amphenol Nexus Technologies
Komunikacja
Europa poniesie olbrzymie koszty usuwania chińskiej technologii
Zasilanie
SMA otwiera w Niemczech nową fabrykę gigawatową. Inwestycja za 80 mln euro wzmocni europejski przemysł OZE
Aktualności
Farnell nominuje dr Sarę Ghaemi na stanowisko Regional Sales Director dla regionów Beneluksu i DACH
Produkcja elektroniki
Electro Welle inwestuje blisko 20 mln zł w rozwój zakładu w Marcinkowicach
Zobacz więcej z tagiem: Artykuły
Magazyn
Wrzesień 2026
Magazyn
Sierpień 2026
Targi zagraniczne
Electronica 2026 - targi i konferencja producentów elektroniki

Zobaczyć obiekt oczami radaru, czyli dlaczego potrzebujemy laboratorium do pomiarów RCS?

Radar postrzega świat inaczej niż człowiek. Zamiast obrazu tworzonego przez światło widzialne rejestruje echo wysłanej fali elektromagnetycznej. Na odpowiedź radarową obiektu wpływają nie tylko jego rozmiary, lecz także kształt, zastosowane materiały, częstotliwość oraz kierunek obserwacji. Dlatego dwa przedmioty o podobnych wymiarach mogą być dla radaru widoczne zupełnie inaczej. Jak zatem sprawdzić, co radar rzeczywiście "widzi"? Służą temu pomiary RCS, prowadzone między innymi w specjalistycznych laboratoriach, które zapewniają kontrolowane i powtarzalne warunki oraz umożliwiają uzyskanie dokładności wymaganej w danym zastosowaniu.
Zapytania ofertowe
Unikalny branżowy system komunikacji B2B Znajdź produkty i usługi, których potrzebujesz Katalog ponad 7000 firm i 60 tys. produktów