Miniaturyzacja zakończy znakowanie elementów?

Jeśli decyzja firmy Yageo zyska uznanie w branży, już niedługo z wielu komponentów elektronicznych mogą zniknąć jakiekolwiek oznaczenia. Ten znany producent podzespołów pasywnych postanowił niedawno, że nie wszystko, co produkuje, będzie znakowane. Dla części podzespołów pasywnych wystarczające mają być jedynie symbole umieszczane na opakowaniu zbiorczym.

Posłuchaj
00:00

Decyzja ta wywołała spory negatywny oddźwięk, a wielu specjalistów krytykowało ją za m.in. utrudnioną identyfikację, większą podatność na fałszerstwa, większe możliwości pomyłki w produkcji związane z trudną kontrolą optyczną. Niektórzy gotowi byli nawet płacić więcej za oznaczone elementy, gdyby decyzja ta miała podłoże ekonomiczne, bo ich zdaniem oznakowanie jest czynnikiem zapewnienia jakości. Czy faktycznie ten ruch producenta jest tak bardzo niefortunny, czy też jest to początek większego trendu, niż niesie ze sobą jednostkowa decyzja?

Każda zmiana relacji panujących od lat w branży elektroniki wywołuje opór środowiska, które widzi w nich same kłopoty. Niemniej sprzeciw jest niespójny, bo małe kondensatory ceramiczne SMD nigdy nie były oznaczane i nie jest to jakimś problemem. Co więcej, niektórzy producenci celowo zacierają oznaczenia na komponentach, utrudniając konkurencji wsteczną inżynierię, zatem z punktu widzenia ochrony własności intelektualnej ten brak może być zaletą. Dla dużych producentów OEM, zwłaszcza tych zajmujących się elektroniką konsumencką, którą produkuje się w dużych seriach i rzadko kiedy naprawia, decyzja Yageo wydaje się neutralna. Oni i tak operują całymi opakowaniami, więc ryzyko pomyłki przy montażu nie wzrośnie. Z kolei ci średni lub mniejsi nie mają takiej siły przebicia, a ich opinie mają niestety nierzadko pomijalne znaczenie. Małe firmy muszą się dostosować do zmian i wypracować takie rozwiązania logistyczne, aby uniknąć pomyłek.

Najważniejsze jest jednak to, dlaczego Yageo zrezygnowało z oznaczania. Niestety czasy, gdy elementy elektroniczne były wystarczająco duże, aby można było nanosić pełne oznaczenia, to już przeszłość. Obudowy rezystorów lub kondensatorów o wielkości 0402 można było nazwać jeszcze dużymi, ale 0201 lub 01005, które mają 0,4×0,2 mm, to już maleństwa, których znakowanie jest wielkim kłopotem. System oznaczeń swoją czytelność tracił stopniowo, pełny opis w pewnym momencie zastąpiono skrótami, potem nierzadko tylko dwoma znakami, z czasem znak był nierzadko jeden. Całkowite wycofanie się z oznaczeń jest więc ewolucją, a nie rewolucją i raczej nie próbą utrudnienia życia, ale przykrą konsekwencją postępującej stale miniaturyzacji.

O ile nie da się raczej wymusić na producentach oznaczania najmniejszych elementów, o tyle można pomyśleć o tym, aby przynajmniej część negatywnych zjawisk ograniczyć, zwłaszcza te związane z ryzykiem pomyłek podczas produkcji. Zamiast cyfr taką funkcję częściowo mogłyby spełnić kolory zastępujące domyślną czerń na opornikach i szarość kondensatorów, a nadruki oznaczeń mogłyby zostać przeniesione nie tylko na szpule, ale i na same taśmy.

Wraz z odejściem technologii THT kolorowe paski na rezystorach straciły na znaczeniu, ale być może jest to dobry moment, aby zacząć kolorować komponenty na nowo.

Robert Magdziak

Powiązane treści
Urządzenia do znakowania i oznaczania niezbędne nie tylko w przemyśle
Urządzenia do znakowania i oznaczania - szeroka oferta i duże możliwości dla wszystkich branż
Zobacz więcej w kategorii: Opinie
Produkcja elektroniki
Ile zapłacimy za kryzys wokół firmy Nexperia?
Aktualności
AI zapewni dynamiczny cennik w e-commerce
Projektowanie i badania
Open EDA stworzy chip
Komponenty
Nadciąga "chipflacja" - szybko zmienią się ceny
Projektowanie i badania
Czy oprogramowanie narzędziowe nie ma wartości?
Komunikacja
Nowe podejście do rozpoznawania mowy - przetwarzanie tylko lokalnie!
Zobacz więcej z tagiem: Artykuły
Magazyn
Listopad 2025
Informacje z firm
Grupa RENEX zaprasza na targi Evertiq EXPO Warszawa 2025
Magazyn
Październik 2025

Ukryte koszty poprawek. Dlaczego naprawa projektu zawsze kosztuje więcej niż dobre planowanie - czyli im później wykryjesz błąd, tym drożej go naprawisz

Większość projektów elektronicznych nie upada dlatego, że zabrakło budżetu na komponenty — lecz dlatego, że zbyt późno wykryto błędy projektowe. To one, a nie same materiały, generują największe koszty: dodatkowe prototypy, opóźnienia, ponowne testy, a często nawet przebudowę całych urządzeń.
Zapytania ofertowe
Unikalny branżowy system komunikacji B2B Znajdź produkty i usługi, których potrzebujesz Katalog ponad 7000 firm i 60 tys. produktów