Haptyczny - czyli bardziej rzeczywisty

Na tegorocznej wystawie Consumer Electronic Show w Las Vegas wiele uwagi, tytułów i nagród przyciągnęły technologie haptyczne. Pod tą nazwą kryją się rozwiązania w zakresie interfejsu człowiek-maszyna, w których urządzenie komunikuje się z użytkownikiem przez zmysł dotyku.

Dodaj do ulubionych źródeł w Google
Posłuchaj
00:00

Ogólnie nie jest to nic nowego, bo każdy telefon ma silniczek z niecentrycznym ciężarkiem, za pomocą którego wywoływane są drgania sygnalizujące jakąś akcję lub będące potwierdzeniem dotknięcia. Podobnie jest od lat sygnalizowana akcja w konsolach do gier. Teraz jednak to się nazywa technologią wibrotaktyczną, co daje do zrozumienia, że prawdziwa komunikacja haptyczna jest o wiele bardziej wyrafinowana. I tak jest.

Interfejs haptyczny firmy Hap2U potrafi zasymulować fakturę powierzchni, pozwala wyczuć kształt przedmiotu. Innymi słowy, wrażenia dotykowe w jednych miejscach są wyczuwalne, w innych nie, czyli są tworzone selektywnie. W tym celu pod wyświetlaczem zintegrowana została 2-mikrometrowa folia o właściwościach piezoelektrycznych, w której wibracje występują przy częstotliwościach ultradźwiękowych (powyżej 20 kHz) i wytwarzają cienką warstwę powietrza pod ciśnieniem między palcem a ekranem, modyfikując w ten sposób współczynnik tarcia. Podzielenie folii na obszary daje piksele i możliwość tworzenia wibrujących płaskich obiektów i synchronizowania wibracji z pozycją palca po to, aby tworzyć responsywną funkcjonalność oprogramowania. Użytkownik czuje pod palcem to, co dzieje się na ekranie - dotykane zdjęcie ryby ma "łuskę", a zdjęcie tekstyliów fakturę splotu nici.

Jest to znakomita wiadomość dla osób ze słabszym wzrokiem, przebywających w hałasie lub w miejscach, gdzie jest ciemno, ale nie tylko dla nich. Poza smartfonami takimi rozwiązaniami interesują się producenci samochodów, gdyż interfejs haptyczny pozwala na obsługę systemów pojazdu bez konieczności patrzenia, a więc "na ślepo", co może poprawić bezpieczeństwo jazdy, a interfejs użytkownika w telefonach uczynić bardziej intuicyjnym. Korzystanie z ekranu dotykowego podczas jazdy wymaga skierowania na niego wzroku po to, aby wybrać funkcję, a potem jeszcze trzeba poczekać na potwierdzenie. Interfejs haptyczny z folią piezo pozwala na wykonanie tego bez konieczności zerkania na ekran. Innym pomysłem jest wbudowanie folii haptycznej w materiał obicia kierownicy i sygnalizacja w ten sposób potencjalnie niebezpiecznych sytuacji, np. zjechania z pasa ruchu lub przekroczenia dozwolonej prędkości.

Inne firmy na CES pokazywały w tym obszarze siłowniki piezoelektryczne, które można wbudowywać w istniejące elementy mechaniczne, np. klawisze przycisków, suwaki i dźwignie, a nawet w pedał gazu. Już nie w formie folii, ale siłowników (aktuatorów) o kształcie dysków, belek lub walców zintegrowanych z kontrolerami. Są one bardzo małej wielkości i umożliwiają tworzenie macierzy wibrujących punktów, zamiast jak do tej pory jednego komponentu potrząsającego całą obudową. Zaskakująco, oferta takich produktów jest już całkiem szeroka - przykładem mogą być rozwiązania PowerHap firmy TDK.

Haptyczny interfejs ma pchnąć rozrywkę na kolejny poziom zaawansowania. Automaty do gier i konsole mają zyskać, jak głoszą spece od marketingu, czwarty wymiar ruchu, o czym przekonywały firmy takie jak Immersion, Ultraleap, Tanvas i Bristol. Są też gotowe panele haptyczne do wbudowania w aparaturę medyczną do rehabilitacji. Był nawet kostium Teslasuit, zamieniający dźwięki audio na wibracje rozłożone przestrzennie na całe ciało, który zapewne po sprzęgnięciu z radarem optycznym w oprawce okularów pomoże stworzyć sztuczny wzrok dla niewidomych oraz rękawice ułatwiające manipulowanie wirtualnymi obiektami, tworzące namiastkę fizycznego kontaktu.

Interfejs haptyczny ma szansę zapewnić nową funkcjonalność w elektronice i stać się poszukiwaną wartością przez konsumentów. Daje on namiastkę realności i czegoś, co można określić jako element analogowej rzeczywistości w coraz bardziej cyfrowym świecie.

Robert Magdziak

Chcesz częściej widzieć nasze artykuły w Google? Dodaj ElektronikaB2B do ulubionych źródeł
Powiązane treści
Implementacja technologii haptycznej w systemach elektronicznych
Efekt hover w ekranach dotykowych
Zobacz więcej w kategorii: Opinie
Pomiary
Instrument-as-a-Software - instrumenty pomiarowe definiowane programowo
Pomiary
Czujniki kwantowe – przyszłość metrologii
Produkcja elektroniki
Certyfikacja: ufność czy ograniczone zaufanie?
Zasilanie
Zasilanie pionowe lekarstwem na problemy z integralnością
Zasilanie
Zasilanie 0,3 V w układach cyfrowych
Produkcja elektroniki
Analizy procesów i dokumentacja techniczna - tworzyć, czy nie?
Zobacz więcej z tagiem: Projektowanie i badania
Prezentacje firmowe
GoldenLion - nowy komputer przemysłowy firmy Amtek
Prezentacje firmowe
White Electronics – moduły HMI DWIN i projektowanie elektroniki na zamówienie
Gospodarka
Społeczność element14 Community zaprasza inżynierów do bezpłatnego przetestowania nowego komputera jednopłytkowego Arduino VENTUNO Q

Zobaczyć obiekt oczami radaru, czyli dlaczego potrzebujemy laboratorium do pomiarów RCS?

Radar postrzega świat inaczej niż człowiek. Zamiast obrazu tworzonego przez światło widzialne rejestruje echo wysłanej fali elektromagnetycznej. Na odpowiedź radarową obiektu wpływają nie tylko jego rozmiary, lecz także kształt, zastosowane materiały, częstotliwość oraz kierunek obserwacji. Dlatego dwa przedmioty o podobnych wymiarach mogą być dla radaru widoczne zupełnie inaczej. Jak zatem sprawdzić, co radar rzeczywiście "widzi"? Służą temu pomiary RCS, prowadzone między innymi w specjalistycznych laboratoriach, które zapewniają kontrolowane i powtarzalne warunki oraz umożliwiają uzyskanie dokładności wymaganej w danym zastosowaniu.
Zapytania ofertowe
Unikalny branżowy system komunikacji B2B Znajdź produkty i usługi, których potrzebujesz Katalog ponad 7000 firm i 60 tys. produktów