AI/ML i sensor fusion wkraczają do systemów alarmowych

Budynkowe systemy alarmowe są od lat podstawowym i popularnym środkiem zabezpieczania pomieszczeń. Czujki PIR i obsługujące je centralki znaleźć można w większości lokali usługowych, biur, domów itd. W ciągu mniej więcej trzech ostatnich dekad stały się one standardem i większość systemów ochrony pomieszczeń opiera się na wykrywaniu zagrożeń przez czujki ruchu. Zmiany technologiczne w systemach alarmowych nie są dynamiczne i rozwój tych produktów następuje ewolucyjnie.

Dodaj do ulubionych źródeł w Google
Posłuchaj
00:00

Oprócz standardowych rozwiązań przewodowych na rynku są systemy bezprzewodowe, a więc takie, w których elementy systemu wykorzystują komunikację radiową. Centrale alarmowe wzbogacają się o funkcje związane z inteligentnym domem, pozwalają na obsługę zdalną przez Internet, niektóre otwierają bramę, automatycznie odczytując numer rejestracyjny pojazdu za pomocą kamery itd. Niemniej w roli systemu ochronnego przed intruzami cały czas podstawą detekcji są dwusystemowe czujki ruchu zawierające detektor mikrofalowy (radar) razem z termosensorem PIR.

To się szybko może zmienić wraz z popularyzacją i powszechnym użyciem technologii uczenia maszynowego, sztucznej inteligencji oraz fuzji danych z wielu czujników. Rozwiązania takie mogą zamienić dotychczasową ewolucję w rewolucję, a przykładem może być Smart Alarm System Infineona, który dobitnie wytycza kierunek rozwoju branży na najbliższe lata. To rozwiązane zapewnia fuzję danych z kilku czujników i obróbkę za pomocą AI i uczenia maszynowego. Opiera się na wykrywaniu zdarzeń dźwiękowych za pomocą czułych mikrofonów MEMS oraz analizy zmian ciśnienia powietrza. Może to być stłuczenie szyby, ruch stóp intruza, rozmowa, a nawet dźwięk oddechu.

Algorytm fuzji danych z tych czujników jest również w stanie wyeliminować dźwięki tła lub innych zdarzeń akustycznych, które mogą generować fałszywe alarmy. Po rozbudowaniu zestawu sensorów o np. czujnik dwutlenku węgla można będzie wykrywać obecność osób lub zwierząt, a akcelerometr dostarczy danych sejsmicznych związanych z ruchem i umożliwi algorytmom różnicowanie ruchu człowieka i domowych zwierzaków. W wersji luksusowej system może zawierać kamerę, która dostarczy danych do algorytmu rozpoznawania twarzy. Aby tego było mało, gdy algorytmy AI wykryją zdarzenie niebezpieczne (włamanie, wyciek wody, pożar itp.), uruchamiają rój autonomicznych dronów, które będą krążyć nad miejscem zdarzenia i z góry zapewnią transmisję wideo na żywo na smartfon właściciela.

Sztuczna inteligencja może też pomóc w opiece nad starszymi osobami mieszkającymi samotnie, wykrywając sytuacje potencjalnie groźne dla zdrowia (np. upadki, zakłócenia dobowego rytmu aktywności) i wzywając automatycznie pomoc. To popularna funkcja systemów alarmowych w USA, gdzie osoby starsze mają zintegrowane z nimi specjalne przyciski, które muszą nacisnąć po ich zdalnym podświetleniu. Gdy tego nie zrobią w zadanym czasie, wzywana jest pomoc. Teraz można takie potwierdzenie, że wszystko jest w porządku, zrealizować automatycznie, a pomoc wezwać natychmiast po zdarzeniu.

Niezbędne do zapewnienia takiej funkcjonalności czujniki są na rynku od dawna. Z każdym rokiem i generacją są one coraz tańsze, mniejsze i lepsze. Fakt, że do tej pory nie upowszechniły się one w systemach alarmowych, to wynik tego, że wcześniej nie było dopracowanych bibliotek programistycznych do realizacji fuzji danych, uczenia maszynowego i AI. Plagą wczesnych rozwiązań czujników sprzed dekad były fałszywe alarmy i wprowadzanie na rynek rozwiązania, które by źle rozpoznawało zdarzenia, zakończyłoby się spektakularną klęską. Dlatego siłą inteligentnego systemu alarmowego nie są wbrew pozorom czujniki, tylko algorytmy fuzji i obróbki danych, dostępne jako gotowe do użycia biblioteki standardowe.

Wraz z upowszechnieniem się inteligentnych systemów alarmowych, nawet niekoniecznie tych futurystycznych z rojem dronów latających nad głową uciekającego złodzieja, przestępstwo stanie się nieopłacalne. Dla wszystkich posiadaczy domów letniskowych jest to świetna wiadomość.

Robert Magdziak

Chcesz częściej widzieć nasze artykuły w Google? Dodaj ElektronikaB2B do ulubionych źródeł
Zobacz więcej w kategorii: Opinie
Pomiary
Lokalizacja bez GPS-a coraz bardziej potrzebna
Pomiary
Instrument-as-a-Software - instrumenty pomiarowe definiowane programowo
Pomiary
Czujniki kwantowe – przyszłość metrologii
Produkcja elektroniki
Certyfikacja: ufność czy ograniczone zaufanie?
Zasilanie
Zasilanie pionowe lekarstwem na problemy z integralnością
Zasilanie
Zasilanie 0,3 V w układach cyfrowych
Zobacz więcej z tagiem: Artykuły
Magazyn
Październik 2026
Magazyn
Wrzesień 2026
Magazyn
Sierpień 2026

Zobaczyć obiekt oczami radaru, czyli dlaczego potrzebujemy laboratorium do pomiarów RCS?

Radar postrzega świat inaczej niż człowiek. Zamiast obrazu tworzonego przez światło widzialne rejestruje echo wysłanej fali elektromagnetycznej. Na odpowiedź radarową obiektu wpływają nie tylko jego rozmiary, lecz także kształt, zastosowane materiały, częstotliwość oraz kierunek obserwacji. Dlatego dwa przedmioty o podobnych wymiarach mogą być dla radaru widoczne zupełnie inaczej. Jak zatem sprawdzić, co radar rzeczywiście "widzi"? Służą temu pomiary RCS, prowadzone między innymi w specjalistycznych laboratoriach, które zapewniają kontrolowane i powtarzalne warunki oraz umożliwiają uzyskanie dokładności wymaganej w danym zastosowaniu.
Zapytania ofertowe
Unikalny branżowy system komunikacji B2B Znajdź produkty i usługi, których potrzebujesz Katalog ponad 7000 firm i 60 tys. produktów