Niebieski laser po raz kolejny opóźnia rynkowy debiut PS3

W połowie listopada w japońskich i amerykańskich sklepach pojawiła się nowa wersja popularnej konsoli do gier Playstation 3. Ten długo oczekiwany przez konsumentów produkt, wbrew intencjom producenta firmy Sony Computer Entertaintment, nie stanie się jednak hitem tegorocznej gwiazdki. Kosztujące minimum 500 dolarów konsole zostały wyprzedane w ciągu kilku godzin, a wiele osób spędziło noc pod sklepami, aby tylko załapać się na mocno ograniczoną pulę wyrobów.

Wbrew wcześniejszym obietnicom Sony skierowało do handlu jedynie 400 tysięcy urządzeń w Stanach Zjednoczonych i 100 tysięcy w Japonii, co okazało się wartością znacznie poniżej istniejącego popytu. Powodem załamania produkcji przed Gwiazdką są problemy z masową produkcją niebieskiego lasera, jaki Playstation 3 potrzebuje do napędu dysków optycznych Blue Ray, a dokładnie z niskim uzyskiem w realizowanej produkcji.

Dodaj do ulubionych źródeł w Google
Posłuchaj
00:00

ps3_1W połowie listopada w japońskich i amerykańskich sklepach pojawiła się nowa wersja popularnej konsoli do gier Playstation 3. Ten długo oczekiwany przez konsumentów produkt, wbrew intencjom producenta firmy Sony Computer Entertaintment, nie stanie się jednak hitem tegorocznej gwiazdki. Kosztujące minimum 500 dolarów konsole zostały wyprzedane w ciągu kilku godzin, a wiele osób spędziło noc pod sklepami, aby tylko załapać się na mocno ograniczoną pulę wyrobów.

Wbrew wcześniejszym obietnicom Sony skierowało do handlu jedynie 400 tysięcy urządzeń w Stanach Zjednoczonych i 100 tysięcy w Japonii, co okazało się wartością znacznie poniżej istniejącego popytu. Powodem załamania produkcji przed Gwiazdką są problemy z masową produkcją niebieskiego lasera, jaki Playstation 3 potrzebuje do napędu dysków optycznych Blue Ray, a dokładnie z niskim uzyskiem w realizowanej produkcji.

elogTechnologia ELOG

Jednym z kamieni milowych rozwoju technologii niebieskich laserów było odkrycie przez Nakamurę podłoży typu ELOG (Epitaxial Lateral OverGrowth). W metodzie tej na podłoże z szafiru (1) nakłada się początkowo azotek galu (2), co powoduje, że powstająca warstwa ma wiele defektów na skutek niedopasowania stałych krystalograficznych obu materiałów. Następnie na taka powierzchnię nakłada się warstwę dwutlenku krzemu (3) i dalej trawi ją, aby otrzymać równoległe paski maskujące częściowo warstwę GaN pod spodem (4). Na tak przygotowaną powierzchnię w kolejnym kroku nakłada się azotek galu (5). Początkowo podłoże rośnie w miejscach odsłoniętych, potem zarasta zasłaniające paski SiO2. O ile w miejscach, gdzie podłożowa warstwa GaN nie była zasłaniana liczba defektów jest duża, o tyle materiał, który narósł na paski izolujące ma już znacznie mniej dyslokacji. W trakcie produkcji szansa uzyskania dobrych diod laserowych jest więc tylko z obszarów maskowanych.

„Dla inżynierów firmy Sony nadeszły ciężkie czasy, gdyż uzyskanie dużego uzysku przy produkcji laserów na azotku galu, jest dzisiaj wielkim wyzwaniem”, powiedział Shuji Nakamura, profesor inżynierii materiałowej na Uniwersytecie Kalifornijskim i twórca pierwszego niebieskiego lasera. „Nikomu dotychczas nie udało się opanować produkcji laserów GaN w realnie dużych seriach”, dodał Nakamura. Zdaniem japońskiego naukowca niski uzysk jest tylko konsekwencją ciągle nie rozwiązanego problemu, jakim jest brak płytek podłożowych z azotku galu, na których metodą epitaksjalną następnie tworzy się struktury laserowe. Z uwagi na to Sony produkuje lasery za pomocą wynalezionej przez Nakamurę metody ELOG, w której używane są płytki podłożowe wykonane z szafiru. Metoda ta (patrz ramka z opisem) ma wiele ograniczeń, przez co uzysk jest bardzo niski.

ps3_3Wdrożenie produkcji półprzewodnikowych laserów podczerwonych i czerwonych było dla technologów zadaniem, w którym problem leżał w konstrukcji struktury półprzewodnikowej. W przypadku lasera niebieskiego wielu osobom wydaje się, że jest tak samo i pracującym w morderczym tempie naukowcom uda się w końcu dopracować technologię. Zwraca na to uwagę Nakamura – „Tym razem sytuacja jest zupełnie inna. Wiemy, wiadomo jaki sposób produkować niebieskie lasery, ale nie ma na czym”. Laser do Playstation 3 produkowany jest w fabryce Sony Shiroshi. W ostatnich miesiącach firma zainstalowała w niej szereg dodatkowych urządzeń MOCVD do tworzenia struktur mając nadzieję, że nawet przy niskim uzysku uda się w ten sposób osiągnąć potrzebna wielkość produkcji, ale niestety okazało się, że opanowanie powtarzalnego wzrostu warstw epitaksjalnych o wysokiej jakości, na podłożach szafirowych jest dużym problemem.

ps3_2Plany zakładały wprowadzenie na rynek 1 miliona konsol PS3 na rynek japoński i tyle samo do USA do końca 2006 roku, w dalszej kolejności, na wiosnę 2007, konsola ma się pojawić w Europie, a całkowita sprzedaż do końca marca ma wynieść aż 6 milionów PS3. Biorąc pod uwagę opisane opóźnienia, plany te można uznać za zagrożone.

Niski uzysk produkcyjny powoduje, że chcąc zapewnić pożądaną wielkość produkcji firma Sony musi rozbudowywać potencjał produkcyjny fabryk tworząc kolejne równoległe linie. Taka strategia wiąże się z ogromnymi kosztami, co ogranicza zysk ze sprzedaży. Specjaliści z Semiconductor Insights uważają wręcz, że 499 dolarów za podstawowy model PS3 to o 240 za mało, co obrazuje skalę wysiłku jaki ponosi koncern walcząc z Xbox 360 Microsoftu.

Robert Magdziak

Chcesz częściej widzieć nasze artykuły w Google? Dodaj ElektronikaB2B do ulubionych źródeł
Powiązane treści
Nanolasery
Zobacz więcej w kategorii: Gospodarka
PCB
Firma Printed Circuit Board Technology wyróżniona tytułem "Brylant Polskiej Gospodarki 2025"
Komponenty
Kingston zdominował światowy rynek modułów DRAM - firma osiągnęła 62% udziału
Produkcja elektroniki
Infineon otwiera nowy hub produkcyjny w Tajlandii - strategiczne zwiększenie mocy i odporności łańcucha dostaw
Zasilanie
Tavion rozpoczyna budowę pierwszego parku bateryjnego w Polsce. W Bydgoszczy powstanie magazyn energii o mocy 20 MW
Komunikacja
Polska technologia dla bezpieczeństwa publicznego - wsparcie Systemu Ostrzegania i Alarmowania PSP
Projektowanie i badania
10 lat TME Edukacja: dekada wspierania edukacji technicznej na świecie
Zobacz więcej z tagiem: Artykuły
Magazyn
Październik 2026
Magazyn
Wrzesień 2026
Magazyn
Sierpień 2026

Zobaczyć obiekt oczami radaru, czyli dlaczego potrzebujemy laboratorium do pomiarów RCS?

Radar postrzega świat inaczej niż człowiek. Zamiast obrazu tworzonego przez światło widzialne rejestruje echo wysłanej fali elektromagnetycznej. Na odpowiedź radarową obiektu wpływają nie tylko jego rozmiary, lecz także kształt, zastosowane materiały, częstotliwość oraz kierunek obserwacji. Dlatego dwa przedmioty o podobnych wymiarach mogą być dla radaru widoczne zupełnie inaczej. Jak zatem sprawdzić, co radar rzeczywiście "widzi"? Służą temu pomiary RCS, prowadzone między innymi w specjalistycznych laboratoriach, które zapewniają kontrolowane i powtarzalne warunki oraz umożliwiają uzyskanie dokładności wymaganej w danym zastosowaniu.
Zapytania ofertowe
Unikalny branżowy system komunikacji B2B Znajdź produkty i usługi, których potrzebujesz Katalog ponad 7000 firm i 60 tys. produktów