Toshiba rozwija biznes NAND i OLED

Dobra koniunktura na rynku przekonała japońską firmę Toshiba Corporation o sensowności zainwestowania pieniędzy w rozwój nowych technologii związanych z wyświetlaczami OLED i pamięciami NAND Flash. Budżet inwestycyjny zostanie zwiększony o blisko 15mld dolarów w ciągu najbliższych trzech lat, z czego ok. 60% zostanie wydane na rozwój technologii półprzewodnikowych. Toshiba zwiększy również o 10mld dolarów nakłady na badania i rozwój w tym okresie.

Inwestycje w rozwój pamięci Flash typu NAND zdaniem firmy doprowadzą do 10-krotnego wzrostu pojemności oferowanych produktów do 2009 roku, kiedy to pojawią się układy o pojemności 8,5Gbita. Będą one produkowane w technologii 56nm z wykorzystaniem komórek typu multilevel, na 300-mm krzemie. Kolejne fabryki będą już wykorzystywać proces 43nm. Toshiba prognozuje, że na skutek zmian na rynku ceny pamięci Flash będą co roku spadać o połowę.

Japoński koncern inwestuje również w produkcję wyświetlaczy OLED, które rozwija założona z firmą Matsushita spółka joint venture Toshiba Matsushita Display. Inwestycje są potrzebne, aby w okolicy roku 2015 na rynku pojawiły się średnioformatowe telewizory OLED. Spółka dysponuje już prototypowym wyświetlaczem 21-calowym, który ma stać się bazową częścią pierwszego telewizora marki Panasonic w 2009 roku.

Posłuchaj
00:00
Zobacz więcej w kategorii: Gospodarka
Produkcja elektroniki
Afrykańskie minerały w centrum uwagi
PCB
Standard oHFM: Nowe perspektywy dla modułów FPGA w systemach embedded
Produkcja elektroniki
Recykling ostatnią szansą dla Europy?
Komponenty
Microdis dołącza do paneuropejskiej grupy dystrybucyjnej Steliau Technology
Komunikacja
Bez IP, bez pakietów, bez luk: Zeroport stawia na sprzętową architekturę non-IP w dostępie zdalnym
Komponenty
Kingston Technology wśród najlepszych firm prywatnych w 2025 roku
Zobacz więcej z tagiem: Artykuły
Magazyn
Styczeń 2026
Magazyn
Grudzień 2025
Magazyn
Listopad 2025

Kiedy projekt elektroniki jest „wystarczająco dobry”, a kiedy staje się ryzykiem biznesowym

W projektowaniu elektroniki bardzo łatwo wpaść w pułapkę myślenia: „działa, więc jest OK”. Układ się uruchamia, firmware odpowiada, prototyp przechodzi testy na biurku. I na tym etapie wiele zespołów uznaje projekt za „wystarczająco dobry”. O decyzjach „good enough”, presji czasu i momentach, w których inżynieria zaczyna generować straty.
Zapytania ofertowe
Unikalny branżowy system komunikacji B2B Znajdź produkty i usługi, których potrzebujesz Katalog ponad 7000 firm i 60 tys. produktów