Działania mają złagodzić napięcia związane z niedostateczną podażą układów pamięci. W czasach niedoborów niektórzy klienci zamawiają za dużo lub gromadzą więcej, niż potrzebują, co później zakłóca rynek, prowadząc do spekulacji i wzrostu cen.
Głównym powodem niedoborów pamięci na rynku jest rozbudowa infrastruktury AI, gdyż producenci układów pamięci priorytetowo traktują takie duże zamówienia czołowych firm technologicznych, kosztem obsługi rynku konsumenckiego. Aktualnie zamówienia od nich kilkakrotnie przewyższają wszystkie inne. Najbardziej poszkodowane są mniejsze firmy, które nie mogą sobie pozwolić na wyższe ceny układów pamięci ani na podpisywanie droższych, długoterminowych kontraktów.
Producentom pamięci trudno się dziwić - w końcu dla każdej firmy liczą się działania, które przynoszą największe przychody. W przypadku pamięci trudno liczyć na to, że wytwórcy zwiększą skalę produkcji. Niestety uruchomienie linii produkcyjnej pamięci zajmuje lata, a biorąc pod uwagę cykle koniunkturalne rynku pamięci, producenci układów scalonych niechętnie wydają miliardy dolarów na nowe fabryki.