Rynek podzielony: AI rośnie, przemysł czeka na odbicie
Rok 2025 pokazał wyraźne rozwarstwienie branży elektronicznej. Segmenty powiązane ze sztuczną inteligencją – od produkcji układów scalonych po serwery dla centrów danych – notowały dynamiczne wzrosty. Tymczasem klasyczna elektronika przemysłowa rozwijała się znacznie wolniej.
Geograficznie sytuacja również była zróżnicowana. Stany Zjednoczone utrzymały silną pozycję, głównie dzięki koncentracji firm rozwijających rozwiązania AI. W Azji obraz był bardziej złożony, jednak chiński sektor eksportowy pozostawał bardzo aktywny, wspierany przez subsydia państwowe i instrumenty polityki przemysłowej.
Europa znalazła się w mniej korzystnym położeniu. Przemysł motoryzacyjny odczuwa rosnącą konkurencję ze strony chińskich producentów, szczególnie w segmencie pojazdów elektrycznych. Kontynent ma ograniczony udział w najbardziej zaawansowanym segmencie AI, a dodatkowo musi mierzyć się z niepewnością dotyczącą polityki celnej USA. W efekcie europejska branża elektroniczna ma za sobą kolejny wymagający rok.
2026: te same wyzwania, ale stabilniejsze fundamenty
Wiele wskazuje na to, że w 2026 r. globalne uwarunkowania nie ulegną radykalnej zmianie. Pojawiają się wprawdzie ostrzeżenia o możliwej bańce inwestycyjnej wokół AI, jednak skala zaangażowania największych graczy oraz tempo inwestycji w infrastrukturę centrów danych sugerują, że w krótkim terminie trudno oczekiwać gwałtownego wyhamowania.
Jednocześnie rynek funkcjonuje dziś na bardziej realistycznym poziomie. Po pandemicznych zawirowaniach i gwałtownych wahaniach podaży cykl destockingu został w dużej mierze zakończony. W niektórych obszarach pojawiają się nawet sygnały ograniczonej dostępności komponentów.
Wielu producentów i dystrybutorów informuje o wskaźniku book-to-bill powyżej 1, co oznacza, że wartość nowych zamówień przewyższa bieżącą sprzedaż. To jeden z pierwszych sygnałów możliwego odbicia. Trzeba jednak pamiętać, że punkt wyjścia jest niższy niż oczekiwano jeszcze dwa lata temu. Ostatni okres był dla wielu firm bolesnym „resetem”, obejmującym korektę prognoz i redukcję kosztów.
Obrona i nowe realia geopolityczne
Jednym z wyraźnych trendów wzrostowych pozostają wydatki na obronność. Współczesne systemy militarne są silnie uzależnione od zaawansowanej elektroniki – od systemów łączności i przetwarzania danych po technologie bezzałogowe.
Stany Zjednoczone utrzymują bardzo wysoki poziom budżetu obronnego, Chiny konsekwentnie wzmacniają swoje zdolności militarne, a Europa – w obliczu wojny w Ukrainie i zmieniającej się polityki USA – zwiększa nakłady na bezpieczeństwo. W 2026 r. zapowiadane środki powinny w większym stopniu przełożyć się na realne zamówienia dla przemysłu.
Konflikt rosyjsko-ukraiński zmienił także sposób postrzegania współczesnego pola walki, co przyspiesza rozwój technologii dronowych oraz systemów autonomicznych.
Edge AI zamiast wyłącznie wielkich modeli
Najbardziej medialny segment AI koncentruje się wokół dużych modeli językowych i infrastruktury centrów danych. Rozwiązania te wymagają ogromnych mocy obliczeniowych oraz stabilnej, wysokoprzepustowej łączności.
Równolegle rozwija się jednak podejście określane jako Edge AI. W tym modelu algorytmy sztucznej inteligencji są implementowane bezpośrednio na urządzeniach końcowych i realizują ściśle określone zadania. Zamiast komunikować się z chmurą, urządzenie przetwarza dane lokalnie, zastępując klasyczną, ręcznie programowaną logikę.
Dla wielu zastosowań przemysłowych i IoT takie podejście jest bardziej efektywne kosztowo i energetycznie. Otwiera też przestrzeń dla szerszego grona producentów półprzewodników i integratorów systemów, a nie tylko dla globalnych liderów infrastruktury chmurowej.
Cyberbezpieczeństwo staje się standardem
Rosnąca liczba cyberataków oraz incydentów związanych z wyciekiem danych sprawia, że bezpieczeństwo przestaje być dodatkiem do projektu, a staje się jego fundamentem. W Unii Europejskiej rozporządzenie Cyber Resilience Act wymusza na producentach uwzględnianie wymogów bezpieczeństwa już na etapie projektowania.
Nowoczesne układy scalone coraz częściej oferują wbudowane mechanizmy ochrony, takie jak sprzętowy root of trust, bezpieczne przechowywanie kluczy kryptograficznych czy akceleratory kryptograficzne. Nadal jednak wdrożenie kompletnej architektury bezpieczeństwa end-to-end wymaga istotnych nakładów projektowych.
W najbliższych latach funkcje takie jak szyfrowana komunikacja, bezpieczne uwierzytelnianie czy możliwość aktualizacji oprogramowania eliminującej podatności staną się standardem nawet w prostych urządzeniach IoT.
Standaryzacja i modernizacja produktów
Znaczenie standardów komunikacyjnych pozostaje kluczowe. Technologie takie jak Bluetooth czy Wi-Fi są stale rozwijane, a na poziomie aplikacyjnym rośnie rola standardów takich jak Matter. Wejście dużych sieci handlowych w segment produktów zgodnych z tym standardem potwierdza, że rozwiązania smart home wchodzą do głównego nurtu.
Wszystkie te zmiany wymuszają modernizację urządzeń. Bardziej zaawansowane funkcje, wyższe wymagania bezpieczeństwa oraz integracja z nowymi ekosystemami oznaczają konieczność stosowania wydajniejszych procesorów, nowoczesnych mikrokontrolerów i bardziej złożonych architektur sprzętowych.
Dla producentów oznacza to potrzebę przeprojektowania wielu linii produktowych, niezależnie od krótkoterminowej koniunktury.
Umiarkowany optymizm na nowej bazie
Ostatnie lata pokazały, jak łatwo krótkotrwały boom może zostać uznany za trwały trend. Korekta, która nastąpiła po okresie pandemicznego wzrostu, była bolesna, ale pozwoliła branży powrócić do bardziej realistycznych założeń.
Rok 2026 nie zapowiada gwałtownego przełomu, lecz raczej umiarkowany, stopniowo przyspieszający wzrost. Wyzwania pozostają istotne – w tym wysokie obłożenie fabryk półprzewodników związane z popytem na układy do zastosowań AI, co wydłuża terminy dostaw wielu komponentów.
Jednak po okresie resetu sektor wchodzi w nowy rok z bardziej stabilnymi fundamentami. A to może okazać się ważniejsze niż spektakularne, lecz krótkotrwałe wzrosty.
Źródło: EE Times