Sztuczna inteligencja mierzy się z trudnymi realiami przemysłu

Sztuczna inteligencja staje się coraz powszechniejsza i trafia do coraz to nowszych systemów. Branża wciąż jednak nie wypracowała jednego podejścia do tego, gdzie finalnie powinna znajdować się „inteligencja” danego systemu. Dostawcy automatyki przemysłowej stawiają na deterministyczne sterowanie i praktyczne wdrożenia w istniejących liniach produkcyjnych. Z kolei producenci półprzewodników i systemów obliczeniowych rozwijają coraz bardziej zaawansowane układy AI, które trafiają bezpośrednio do sensorów i urządzeń brzegowych. W efekcie powstaje wyraźny podział architektoniczny, przez który coraz mocniej cierpi kluczowy wielu systemów – predykcyjne utrzymanie ruchu.

Posłuchaj
00:00

Predykcyjne podejście w przemyśle, polega na ciągłym monitorowaniu stanu maszyn i urządzeń w czasie rzeczywistym oraz przewidywaniu potencjalnych awarii zanim one faktycznie wystąpią. W przeciwieństwie do klasycznego serwisowania opartego na stałych harmonogramach albo reakcji dopiero po usterce, tutaj wykorzystuje się dane z oraz algorytmy analityczne i modele AI do wykrywania anomalii i trendów zużycia.

Samo utrzymanie predykcyjne od lat stanowi pole testowe dla analityki przemysłowej. Obecnie zmiana polega przede wszystkim na przesuwaniu obliczeń bliżej źródła danych – do sterowników, bramek sieciowych oraz inteligentnych czujników – zamiast centralnych systemów analitycznych. Takie podejście pozwala ograniczyć opóźnienia, zmniejszyć ruch sieciowy i przyspieszyć reakcję systemów. Jednocześnie ujawnia fundamentalne różnice w tym, jak poszczególne segmenty rynku definiują rolę inteligencji w przemyśle. Z jednej strony stoją dostawcy automatyki przemysłowej, dla których kluczowe znaczenie mają niezawodność, przewidywalność i przede wszystkim realia starszych instalacji produkcyjnych. Z drugiej – firmy półprzewodnikowe i dostawcy rozwiązań obliczeń krawędziowych, którzy zakładają, że rozproszona architektura AI i akceleracja obliczeń w heterogenicznych układach staną się standardem. Napięcie między tymi podejściami zaczyna kształtować więc cały rynek.

Utrzymanie ruchu to zadanie operacyjne

Dla firm głęboko zakorzenionych w automatyce przemysłowej predykcyjne utrzymanie ruchu pozostaje przede wszystkim problemem operacyjnym, a nie demonstracją technologii. Samo wdrożenie AI na hali produkcyjnej nie ma dla nich żadnej wartości. Wartość prezentuje dopiero realne wykorzystanie AI przekładające się na rozwiązanie realnego i istotnego problemu. Właśnie tak wygląda podejście większości zakładów produkcyjnych, gdzie priorytetem są dostępność linii, bezpieczeństwo i stabilność procesu, a nie architektoniczna elegancja systemu. Choć możliwości Edge AI szybko rosną, wiele fabryk nadal znajduje się na wczesnym etapie wdrażania rozwiązań predykcyjnych opartych o sztuczną inteligencję. Koszty znacząco przewyższają potencjalne zyski.

Co ciekawe, olbrzymim problemem w wdrażaniu krawędziowej sztucznej inteligencji do systemów predykcyjnego utrzymywania ruchu jest brak dokumentacji i rozbudowywanie starych systemów. Większość środowisk przemysłowych to instalacje, w których współistnieją urządzenia różnych producentów i generacji. W wielu miejscach dochodzi też brak wiedzy o pierwotnym projekcie linii. Pracownik odpowiedzialny za ich pierwotny koncept bardzo często jest już na emeryturze czy pracuje w innym miejscu. A brak takiego kontekstu znacząco utrudnia budowę skutecznych modeli predykcyjnych.

Dane telemetryczne muszą być interpretowane z uwzględnieniem intencji procesu, zachowania maszyn i zmienności produkcji, których nie da się bezpośrednio odczytać z surowych pomiarów. W praktyce oznacza to wysoki poziom indywidualizacji wdrożeń. Mimo inwestycji w narzędzia MLOps i uniwersalne frameworki modeli, systemy predykcyjne nadal wymagają dostrajania do konkretnej instalacji. To jeden z głównych czynników ograniczających skalowanie rozwiązań. Koszty stają się wtedy zbyt wysokie, aby uzasadnić inwestycję, którą wielu producentów uzna za ekstrawagancką. Nadal dominują więc klasyczne sygnały diagnostyczne, takie jak drgania, prąd czy temperatura. Nowe metody są rozwijane, ale to właśnie te podstawowe dane wciąż dostarczają najbardziej stabilnych wyników w wielu zastosowaniach.

Predykcyjne utrzymanie ruchu w dobie AI

Dla firm projektujących układy edge computing perspektywa jest zupełnie inna. Kluczowe jest umożliwienie rozproszonej analizy danych i uruchamiania AI bezpośrednio na urządzeniach końcowych. W praktyce oznacza to łączenie CPU, DSP, NPU i wyspecjalizowanych akceleratorów w jednym układzie SoC. Często oznacza to pracę w systemach bez wentylacji, przy poborze mocy liczonym w pojedynczych watach. Tylko implementacja i rozwój są bardzo trudne. Ograniczeniem pozostaje dostęp do danych treningowych, ich jakość oraz konieczność dostosowania modeli do konkretnej instalacji. Dodatkową złożoność wprowadzają aktualizacje modeli oraz zarządzanie flotą urządzeń w rozproszonym środowisku.

Mimo różnych punktów wyjścia, obie strony rynku – automatyka i półprzewodniki – zaczynają dochodzić do podobnych wniosków. Predykcyjne utrzymanie ruchu nie będzie działało w jednym, centralnym miejscu. Architektura systemów będzie coraz bardziej rozproszona, obejmując czujniki, sterowniki, bramki oraz serwery edge. Ostatecznie pozostają jednak dwa kluczowe pytania: jak szybko przemysł będzie gotowy przekazać większą część decyzji systemom AI oraz czy dostawcom uda się ograniczyć poziom personalizacji, który dziś blokuje skalowanie rozwiązań.

Technologie sprzętowe dojrzewają, modele AI stają się bardziej efektywne, a platformy edge coraz bardziej zaawansowane. Jednak wdrożenia nadal ograniczają realia istniejącej infrastruktury, kwestie zaufania oraz integracja systemowa. Dopóki te elementy nie zostaną wyrównane, obserwowane dziś podziały architektoniczne będą się utrzymywać, a tempo przejścia od pilotaży do pełnoskalowej produkcji pozostanie ograniczone przez czynniki organizacyjne i systemowe, nie technologiczne.

Powiązane treści
High-NA EUV wchodzi do gry. ASML zapowiada pierwsze układy w ciągu kilku miesięcy
Zobacz więcej w kategorii: Gospodarka
Projektowanie i badania
Łukasiewicz stawia na rozwój krajowej elektroniki. Nowe Laboratorium Obwodów Drukowanych i Montażu Elektronicznego otwarte w Warszawie
Pomiary
Rynek ADAS zmierza ku wartości 66 miliardów dolarów
Zasilanie
Mouser Electronics i EPC ogłaszają umowę dystrybucyjną obejmującą rozwiązania zasilania eGaN
Projektowanie i badania
Creotech Quantum pozyskuje 81,2 mln zł na rozwój technologii
Produkcja elektroniki
NGK inwestuje 70 mld jenów w nową fabrykę ceramiki dla branży półprzewodników
Komponenty
AMD zainwestuje ponad 10 mld dolarów w tajwański ekosystem półprzewodników dla infrastruktury AI
Zobacz więcej z tagiem: Produkcja elektroniki
Targi zagraniczne
HKTDC Hong Kong Electronics Fair 2026 (edycja jesienna)
Targi zagraniczne
EuMW 2026 - European Microwave Week
Prezentacje firmowe
Specjalistyczne usługi dla EMS - przegląd oferty warszawskiej firmy Semicon

Rozwiązania dotykowe dla inteligentnych wyświetlaczy kokpitowych

Branża motoryzacyjna zmienia się w niespotykanym dotąd tempie, a nowoczesne pojazdy wymagają wyświetlaczy kokpitowych, które są nie tylko zachwycające wizualnie, ale także bezpieczne, niezawodne i intuicyjne w obsłudze. Rozszerzona generacja Microchip's M1 kontrolerów ekranów dotykowych maXTouch pozwala sprostać tym wyzwaniom.
Zapytania ofertowe
Unikalny branżowy system komunikacji B2B Znajdź produkty i usługi, których potrzebujesz Katalog ponad 7000 firm i 60 tys. produktów